Newsy muzyczne

Recenzja: Primal Scream - "Chaosmosis"

Kiedyś pewnego razu młody człowiek z Glasgow, który zawsze pragnął zostać muzykiem stanął przed mikrofonem i zaśpiewał "I'm movin' on up now, getting out of the darkness, my light shines on..."

Nawet jego indukowane mieszanką marzeń i narkotyków wizje nie pozwoliły przypuszczać, że właśnie tworzy historię i jeden z najbardziej kompletnych i odlotowych albumów muzyki rozrywkowej. Screamadelica, bo o tej płycie mowa, była jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem zespołu. Primal Scream zaistniał w świadomości mas, płyta otrzymała nagrodę Mercury i po dziś dzień stanowi ich opus magnum. Niestety od tamtej pory każdy nowy krążek jaki sygnują jest poddawany medialnemu testowi Screamadelicy – czy jest do niej choć trochę podobny? Czy tak jak ona przełamuje bariery, miesza gatunki, aranżuje gitary obok tanecznej elektroniki i psychodelicznych sampli? Nie – a to szkoda. Zatem trójka z plusem. Witajcie w pokręconym świecie Bobbiego Gillespie.

Nowy album Szkotów czeka niestety ten sam los, co poprzednie siedem płyt długogrających – bolesne porównania. Jeśli uda się nam zapomnieć, że istnieje Screamadelica, wtedy odkryjemy, że Chaosmosis to jedna z ciekawszych płyt w całym dorobku Primal Scream. Brzmi lekko i świeżo, wręcz młodzieńczo, jakby jej twórcy dopiero debiutowali. Może to zostać odczytane jako kontrowersja – czy artyści o 30-letnim stażu chcąc zrobić dobry pop nie próbują oszukiwać samych siebie oraz swojej widowni? A jednak ten album zdaje egzamin. Jest wręcz wypchany przebojami i chce się go słuchać raz po raz, czego nie mogę powiedzieć o sporej części ich dość wytrawnej dyskografii. Tradycyjnie, na płycie słychać gości. Tym razem Bobby zaprosił do wspólnego śpiewania młodzież – Sky Ferreira, Rachel Zeffira oraz siostry Haim – co jest dobrą wskazówką jakiej maści brzmień należy tu oczekiwać. I trzeba przyznać, cel został osiągnięty – znowu mamy 23 lata i świat leży u naszych stóp.

Primal Scream to ekipa nieprzewidywalna. Wiadomo, że będzie gitara, elektronika, sample, niedoskonały acz swojski głos Bobbiego, no i hosanny ku czci dźwiękowego oświecenia. Nigdy jednak nie można założyć jaką to wspólnie przybierze formę. Tym razem postawiono na dobrą zabawę, dyskotekę totalną – być może to najprostsze porównianie i skojarzenie z kultową Screamadelicą? Grunt, że Primal Scream ponownie wciąga i angażuje słuchacza, nawet jeśli środki jakie znalazły tu zastosowanie nie powalają nowatorstwem. Nadal pozostają jednym z najdziwniejszych zespołów jakie chodziły po ziemi i na niej tworzyły. Po Chaosmosis nie przybędzie im masowo nowych fanów; nawet ci, którzy do tej pory deklarowali swoją sympatię do nich mogą poczuć się mocno zdziwieni. Ale może właśnie o to tu chodzi – aby muzykę odkrywać z ciekawości, a nie przywiązania czy zaufania. Aby za każdym razem być zaskakiwanym i nie poddawać się przyzwyczajeniom i rutynie. 

Autor: Jakub Oślak

Pokrewne wątki:

My Chemical Romance zagra w Warszawie

2021-12-06

Największa gwiazda emo-pop-punka wystąpi 9 czerwca 2022 na Dużej Letniej Scenie warszawskiego klubu Progresja.

Czytaj więcej...

The Cure wróci do Polski po 6 latach

2021-12-06

Grupa Roberta Smitha wystąpi 20 października 2022 w krakowskiej Tauron Arenie oraz 21 października w łódzkiej Atlas Arenie.

Czytaj więcej...

Wojciech Waglewski zaśpiewał wiersz Tadeusza Różewicza

2021-12-06

Ukazał się kolejny singiel z płyty “i milczeć i śpiewać. Piosenki z wierszy Tadeusza Różewicza”. Tym razem z twórczością słynnego poety zmierzył się Wojciech Waglewski .

Czytaj więcej...

Midnight Oil zagra ostatnie tournee

2021-12-04

Australijska grupa podała szczegóły nowej płyty "Resist", która będzie promowana ostatnią trasą koncertową w karierze tego zespołu.

Czytaj więcej...

Bracia Sarapata prezentują 'EP1'

2021-12-04

Ukazał się debiutancki album elektronicznego krakowskiego duetu Sarapata zatytułowany "EP1".

Czytaj więcej...

Warszawskie Pinn Dropp z nową ep-ką

2021-12-03

W grudniu 2021 roku ukaże się EP warszawskiej grupy Pinn Dropp „....Calling from Some Far Forgotten Land”. Wydawnictwo to jest zapowiedzią drugiego studyjnego krążka progrockowego zespołu, który w 2019 wydał bardzo dobrze przyjęty album „Perfectly Flawed”.

Czytaj więcej...

Hedone się nie wstydzi

2021-12-03

Dziś ukazała się nowa wersja utworu „Wstyd” pochodzącego z ostatniego, jak dotąd, albumu łódzkiej grupy Hedone „2020”. W klipie do tej piosenki wystąpił Guma z grupy Moskwa, który także w tej piosence gościnnie zaśpiewał.

Czytaj więcej...

Bluszcz zakwitł w 'Lasach Prywatnych'

2021-12-03

Wrocławski duet Bluszcz ujawnił nowy singiel "Lasy prywatne".

Czytaj więcej...

Ólafur Arnalds na dwóch koncertach w Polsce

2021-12-02

Wielokrotnie nagradzany islandzki artysta, kompozytor i producent Ólafur Arnalds powraca do koncertowania po wydaniu swojego monumentalnego albumu „Some kind of peace". Dwukrotnie nominowany do Grammy 2022 twórca wystąpi 30 czerwca w Cavatina Hall w Bielsku-Białej oraz 1 lipca we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki.

Czytaj więcej...

Paula Roma uziemiona

2021-12-02

"Uziemienie" to pierwszy singiel zapowiadający nowy album, nad którym aktualnie pracuje Paula Roma wraz z producentem Jurkiem Zagórskim.

Czytaj więcej...

Koniec treści

Brak więcej stron do załadowania