Recenzje

2015-06-01
Simply Red - "Big Love"
Przez 8 lat od wydania ostatniego albumu studyjnego, zdążyliśmy się stęsknić za Simply Red. Mick Hucknall i jego koledzy wydali znakomitą płytę, która wynagradza z nawiązką lata oczekiwania.
Wykonawca: Simply Red
Wytwórnia: Warner Music Poland
Rok wydania: 2015

Gdy w 2010 roku Mick Hucknall ogłaszał koniec Simply Red i początek kariery solowej, chyba niewielu fanów wierzyło w zapowiedzi, że "już nigdy więcej", "że po 25 latach - koniec zespołu". Tym bardziej, że podczas solowych występów rudowłosego wokalisty, które miały miejsce w kolejnych latach, wykonywał on także utwory Simply Red. Czuć było, że "ciągnie wilka do lasu", a jaka okazja jest najlepsza dla ogłoszenia triumfalnego powrotu i wydania nowej płyty? Oczywiście kolejna, okrągła rocznica powstania zespołu. Oto mamy rok 2015, 30 urodziny Simply Red i w prezencie na Dzień Dziecka dostaliśmy nowy album tej grupy. 

"Big Love" to taka płyta Simply Red, jaką chciałby usłyszeć każdy fan tego zespołu. Tych 12 utworów to wycieczka w stronę soulowo-funkujących klimatów rodem z lat 60. i 70. ubiegłego stulecia z doskonale wyważonymi proporcjami pomiędzy dynamicznymi utworami pełnymi energii i optymizmu, a pięknymi, nostalgicznymi balladami ("Dad" i "Love Wanders" to jedne z najpiękniejszych piosenek w historii Simply Red). Mick Hucknall, jak to ma w zwyczaju, czaruje słuchacza swym "ciemnym", soulowym śpiewem, który z latami staje się jeszcze bardziej szlachetny i głęboki. Może na "Big Love" nie ma kandydatów na przeboje tej miary co "Something Got Me Started", "Stars", "Holding Back The Years" czy "If You Don't Know Me By Now", ale kilka piosenek z tej płyty na pewno zagości na dłużej nie tylko w głowach fanów, ale także na playlistach rozgłośni radiowych ("Shine On", "Daydreaming", "The Ghost of Love"). Ale chyba największą wartością tego albumu jest to, że po jego przesłuchaniu uśmiechamy się, widzimy słońce za oknem i patrzymy na świat przez różowe okulary. Czyli jest tak jak zawsze w przypadku Simply Red. Dopiero po zapoznaniu się z "Big Love" czujemy, jak bardzo brakowało tej grupy przez te lata.

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load