Recenzje

2016-10-02
The Mission - "Another Fall From Grace"
Wayne Hussey zarzeka się, że chciał stworzyć płytę, która brzmiałby jakby została wydana w 1985 roku. I częściowo na „Another Fall From Grace” zrealizował to zamierzenie.
Wykonawca: The Mission
Wytwórnia: Eyes Wide Shut Recordings / SPV
Rok wydania: 2016

Otwierający płytę utwór tytułowy to rzeczywiście wycieczka wehikułem czasu. Brzmienie dwunastostrunowej gitary, mroczna atmosfera. Taki klasyczny The Mission. Do tego bardzo dobrze wyprodukowany. Singlowy rytmiczny „Met-Amor-Phosis” z gościnnym udziałem Vile Valo z HIM istotnie ma zadatki na przebój. Głównie za sprawą najprościej na świecie skandowanego tytułu utworu w refrenie. Co ciekawe, utwór zainspirowała ponoć śmierć Davida Bowiego. Ciekawiej robi się w mrocznym „Within The Deepest Darkness (Fearful)”, w którym swoich głosów gościnnie użyczyli Martin Gore i Gary Numan. Czuć w nim spore napięcie, które miarowo rozkłada się na wszystkie części utworu. Zaś metalicznie zabarwiony „Blood On The Road” ponownie nie pozostawia wątpliwości z jakim zespołem mamy do czynienia. Nie inaczej jest też w dość nośnym „Can't See The Ocean For The Rain”, który dla odmiany ma w sobie coś z klimatu lat 90. „Tyranny Of Secrets” natomiast ponownie rzuca w lata 80, a szorstki głos Husseya wprowadza trochę więcej urozmaicenia do dość jednolitej warstwy muzycznej w tej części płyty. Dużym zaskoczeniem jest natomiast „Never's Longer Than Forever”, który roztacza iście sielską atmosferę. Trudno nie ulec urokowi śpiewanemu chóralnie refrenowi. Zaś pobrzmiewający orientalnym klimatem „Bullets & Bayonets”, stanowi kolejny smaczek tej płyty. Zupełnie tak, jakby panowie Hussey i Palmer szukali w różnych stylistykach, które nadawałyby się do „Another Fall From Grace”. Dużo poważniej dzieje się w smutnym i ponurym „Jade”. Przez większą część atmosfera sprawia wrażenie swoistej ciszy przed burzą, która uderza pod koniec utworu solówką Simona Hinklera, i lamentującym głosem Husseya. Rewelacyjnie wypada natomiast powolny, acz rytmiczny „Only You & You Alone” - ponownie z gościnnym udziałem Martina Gore’a. Jest to o tyle zaskakujące, że następujący po nim, (a zarazem zamykający płytę) utwór „Phantom Pain”, wzbogacony ciekawymi partiami saksofonu, nosi w sobie klimat nagrań Depeche Mode.

The Mission nie muszą niczego udowadniać. „Another Fall From Grace” pokazuje że potrafią nagrywać rzeczy wyważone, znakomicie brzmiące, a jednocześnie osadzone w stylu, którego sami są beneficjantami. Zaś każde jego urozmaicanie wychodzi z korzyścią dla samej muzyki zespołu.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load