Wywiady

Piotr Nowak (XpressivE)

2014-10-05

Jedna z najbardziej cenionych, polskich formacji prog-rockowych XpressivE wydała nowy, piąty już album w swej dyskografii. Z tej okazji porozmawialiśmy z jej klawiszowcem Piotrem Nowakiem.

Rozmowa z: Piotr Nowak

Czy w przypadku albumu "The Head" może mówić o "concept albumie"?

Z pewnością The Head nie jest klasycznym albumem koncepcyjnym. Powiedziałbym raczej, że jest to zestawienie kawałków, które łączy myśl przewodnia. Przedstawiamy ją w sposób spójny w postaci liryki, muzyki i obrazu, który widnieje na okładce płyty i ma frapować jeszcze przed jej otwarciem.  W trakcie pracy nad płytą, gdy powstała już część muzyczna i liryczna, rozpoczęliśmy poszukiwania grafiki, obrazu, który stanowiłby jej odzwierciedlenie i zarazem stałby się jej dopełnieniem. Natknęliśmy się na cykl „głowy” wybitnego polskiego artysty malarza prof. Lecha Kołodziejczyka. Jak się dowiedzieliśmy inspiracją i motywacją do jego powstania był 11 września 2011 roku, moment zderzenia zagrożenia i kruchości świata, nieprzewidywalności kolei losu z naszą osobistą jednostkową pewnością, że substancja, w której istniejemy jest stała i niezmienna. Cykl ten można również określić jako refleksję nad kondycją ludzkiej natury, zanegowaniem sytego zadowolenia ze stanu konsumpcyjnego amoku i przypomnieniu o nieuchronnej przemijalności tego świata. W odniesieniu do muzyki i liryki obraz stał się więc osią spinającą temat płyty. Przedstawia symbol jednostki, naszego działania, decyzji, które musimy podejmować w różnych momentach życia, naszych reakcji, ale również w wymiarze metafizycznym głowa jest symbolem naszej duszy, która w przeciwieństwie do materii jest nieśmiertelna.

Chcieliśmy stworzyć album osobisty dla każdego odbiorcy. Zwracamy się w nim ku człowiekowi jako indywidualności jaką jest każdy z nas. Stanowi on również wyraz buntu przeciwko siłom, które starają się zatrzeć w nas tą indywidualność i sprowadzić do roli niemyślącego i nieczującego przedmiotu.

Płyta jest zatytułowana podobnie jak jeden z utworów na tej płycie. Czy ta kompozycja ma dla Was szczególne znaczenie?

Jest to jeden z trzech utworów, który zagraliśmy po reaktywacji XpressivE w nowym składzie już na pierwszej naszej wspólnej próbie. To spotkanie pokazało nam jak świetnie rozumiemy się muzycznie, że rozmawiamy wspólnym językiem i aż dziw, że znaleźliśmy się na tej krętej drodze dopiero teraz. Dlatego tak, pod tym względem jest dla nas szczególny. Jest to też chyba jeden z trudniejszych, również w sferze lirycznej, i ciężkich do zaszufladkowania utworów na naszej płycie, jednocześnie oddający złożoność ludzkiej natury. Przedstawiony w nim świat nie jest doskonały, a wiele naszych wyborów w konsekwencji okazuje się bolesnych dla nas i dla bliskich nam osób. Niejednokrotnie zostajemy z tym sami zadręczeni własnymi pytaniami. Nie chciałbym jednak wyróżniać któregokolwiek z nagranych na The Head utworów. Każdy z nich oprócz tego, że niesie jakiś przekaz, posiada również swoją historię powstania, ma swój tytuł roboczy, którym posługujemy się między sobą w XE i pewnie każdy z nas ma na tej płycie swój własny typ, który dla niego pod pewnymi względami jest wyjątkowy. Jeśli zaś spojrzeć indywidualnie pod kątem muzycznej drogi każdego z nas, to ta płyta, w całości, jest jej podsumowaniem, czymś naprawdę dla nas szczególnym. Tytułowy The Head jest swoistym drogowskazem, pokazuje, że podobnie jak w życiu nie wszystko jest białe lub czarne - tak w sferze liryki, tak też i w sferze muzyki, to nie proste piosenki o budowie zwrotka, refren, zwrotka, refren. Kamieniem węgielnym The Head są emocje.

W jaki sposób powstają kompozycje XpressivE? Czy najpierw są teksty, czy muzyka?

Istotą w pisaniu tekstu do muzyki, czy odwrotnie muzyki do tekstu jest to by muzyka i słowa tworzyły jedność, by były ciałem i duszą. W przypadku utworów umieszczonych na The Head zazwyczaj najpierw była muzyka, później teksty i tak bywało na ogół również w przeszłości. Nad materiałem pracujemy na różne sposoby. Z technicznego punktu widzenia najczęściej ktoś z nas przynosi pomysł w mniej lub bardziej zaawansowanej formie nad którym następnie wspólnie pracujemy, nierzadko jest to gotowy utwór, w który każdy z nas stara się dopasować. Bardzo lubimy również improwizować i jeśli tylko czas na to pozwala w taki właśnie sposób rozpoczynamy każdą próbę. To prawdziwa kopalnia pomysłów, które pozostaje tylko ubrać w zjadliwą dla słuchacza zamkniętą formę. A jest to możliwe, nagrywamy bowiem niemal każdą próbę o charakterze twórczym. W taki sposób powstało co najmniej kilka utworów, które znalazły się w repertuarze XpressivE. Nie ograniczamy się wzajemnie, ważne by każdy z nas był sobą, nie kopią kogoś, by miał swobodę w wyrażaniu własnych emocji i pomysłów.

A propos tekstów: dlaczego część z nich jest po polsku, a część po angielsku?

Uznaliśmy, że czasem łatwiej oddać nam charakter utworu, gdy jest on prezentowany w naszym rodzimym języku, czasem lepiej, gdy jest to język angielski. Ciekawostką jest np. to, że  Ostatnia z kart w pierwszej wersji była w języku angielskim, a No forgiveness w języku polskim i jak się później okazało, to nie było to. Kto wie, może w przyszłości poeksperymentujemy z inni językami, jak już to robimy w Zdrajcach w czasie koncertów. Liryka jest ważnym elementem naszych utworów, w związku z czym zdajemy sobie również sprawę, że teksty prezentowane w języku angielskim będą zrozumiane nie tylko przez naszych rodaków.

Jaka jest tematyka tekstów Waszych utworów? Skąd czerpiecie do nich inspiracje?

Praca twórcza jest formą ekshibicjonizmu niezależnie od tego, czy się z tym zgadzamy, czy nie. Jeśli pragnie się napisać żywą historię z duszą, która ma kusić, uwodzić, by miała znaczenie musi być prawdziwa, nie da się oszukać odbiorcy. Jednak dzięki temu każdy może się z tymi opowieściami utożsamiać, a co za tym idzie asymilować z zespołem i jego twórczością. To tworzy niepowtarzalną więź i atmosferę. Dlatego też nigdy nie zamierzamy odstępować od prawdy, a inspiracją jest dla nas samo życie. Nie szukamy tematów oderwanych od świata, nie uciekamy od problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Zaglądamy do wnętrza człowieka, do jego duszy, do jej najodleglejszych czasem mrocznych zakamarków. Życie posiada tak wiele obszarów które nas dotyczą, że nie sposób ich wszystkich opisać, jednak to co najważniejsze to emocje, które towarzyszą nam na co dzień. Radość i smutek, ból i rozczarowanie, nadzieja, miłość i żal, przyjaźń i zdrada towarzyszą nam stale. Jednak interpretacja tego co tworzymy to zadanie indywidualne dla każdego. Nie jest naszym zamiarem cokolwiek narzucać, a nawiązać więź.

Album „The Head” jest pierwszym wydawnictwem długogrającym XpressivE nagranym przez nowy skład zespołu. Do Ciebie i Karola (dwóch założycieli  XpressivE) w 2012 roku dołączyło trzech nowych muzyków. Nagraliście świetny album. Czy uważasz obecny skład zespołu za najlepszy w dziejach XpressivE?

Dziękuję za ocenę albumu. Muzyka sama w sobie jest dziełem subiektywnym, a paradoksalnie szeroki wachlarz gatunkowy tworzonej przez nas muzyki wymaga otwartości i odwagi od każdego z nas. Odnalezienie się w kierunku tworzenia XE, który przez lata grał w niezmienionym składzie, nigdy nie było łatwym zadaniem. Obecny skład jest na pewno najbardziej kompletny w dziejach XpressivE. Od pierwszego spotkania pokazał niesamowity potencjał, każdy pomysł, każdy dźwięk spinał się z kolejnym jakby były tam od zawsze i od razu wiedzieliśmy, że możemy razem zrobić coś wartościowego, że pod względem artystycznym jesteśmy dla siebie stworzeni. A to, że każdy z nas niesie za sobą bagaż muzycznych i około muzycznych doświadczeń, nie zawsze pozytywnych, powoduje, że tworzona wspólnie muzyka jest dojrzalsza i ciekawsza, a jako zespół jesteśmy silniejsi. Z całą pewnością na uwagę zasługuje również pierwszy skład głównie dlatego, że razem dojrzewaliśmy muzycznie i przez lata wspólnego grania ukształtował się nasz styl.

Historia XpressivE rozpoczęła się w 1995 roku, ale przez pierwszych kilka lat byliście zespołem nagrywającym instrumentalną muzykę art-rockową. Co skłoniło Was w 2002 roku do zmiany nazwy na XpressivE oraz modyfikacji brzmienia oraz dodania do składu wokalisty?

Gdy rozpoczęliśmy naszą przygodę z XpressivE - wtedy zespół nosił jeszcze nazwę Impressive – liczyło się dla nas jedynie bezkompromisowe granie i realizowanie własnych pomysłów twórczych. Nie miało dla nas znaczenia, czy to co tworzymy komukolwiek się podoba, nam się podobało i to nam wystarczało. To nie koncerty były wtedy dla nas celem przewodnim, a wspólne granie. Istotne również było to, by grać własną autorską muzykę i tak pozostało w XpressivE do dziś. Od początku istnienia bardzo ważnym  elementem naszego rozwoju była gra improwizacyjna, często wielogodzinna bez przerw. Spotykaliśmy się co sobotę, zamykaliśmy się na cały dzień i graliśmy do późnych godzin nocnych, z krótką przerwą na obiad. To tworzyło niesamowitą atmosferę. Wpadaliśmy w trans. Ten model pracy twórczej i przeprowadzania prób pozostał niezmienny do dziś choć niestety już w krótszym wymiarze czasowym.

Dopiero po jakimś czasie poczuliśmy potrzebę wzbogacenia naszej muzyki o kwestie liryczne i tak w 1998 roku zarejestrowaliśmy pierwszą płytę z cyklu Live, na której znalazło się 11 utworów z czego już tylko jeden był instrumentalny. Postanowiliśmy, że partie wokalne załatwimy we własnym zakresie nie powiększając składu i w pierwszym okresie naszej działalności to ja pełniłem również rolę wokalisty. Na ten czas przypadły też pierwsze występy publiczne i kolejne dwie płyty z cyklu Live w latach 2000 i 2001.

Modyfikacja brzmienia przyszła wraz z „rewolucją” sprzętową na którą się zdecydowaliśmy. Inwestycje jakich dokonaliśmy stworzyły nowe możliwości brzmieniowe co znacznie wzbogaciło nasza muzykę. Rozpoczęliśmy nową erę zespołu i postanowiliśmy odświeżyć również nazwę. I tak pod nowym już szyldem powstała nasza pierwsza studyjna płyta Encounter. Jako, że rejestrowaliśmy ją samodzielnie ucząc się przy okazji sprzętu i oprogramowania minęły cztery lata zanim efekty tych prac ujrzały światło dzienne. W 2006 roku nagraliśmy jeszcze singla Żart, w którym w roli wokalisty wystąpił Damian Szczyguła, a na basie zagrał Robert Skorupka. I w takim składzie zagraliśmy kilka koncertów zanim postanowiliśmy zawiesić działalność zespołu.

Jaki był powód zawieszenia przez Was działalności w 2008 roku i czy patrząc z perspektywy na te 4 lata ciszy i gruntowną zmianę składu: miało to dobry wpływ na XpressivE czy też spowodowało, że teraz musicie odbudowywać swoją pozycję od nowa?

Wydana w 2005 roku płyta Encounter miała pomóc nam wypłynąć na szersze wody, niestety brak profesjonalnego managera, właściwej promocji i pomysłu w jaki sposób przeniknąć do mediów z tą jednak nie do końca komercyjna muzyką istotnie przyczyniło się do podjętej niebawem decyzji. Nastąpiło ogólne zniechęcenie i pomimo trwania realizacji nagrań do kolejnego albumu postanowiliśmy odpocząć od siebie nawzajem. Ten okres znacząco się wydłużał i nastąpiły naturalne zmiany - nowe projekty muzyczne w innych składach. Te cztery lata „ciszy” w działalności XE, tak naprawdę były latami zdobywania kolejnych doświadczeń w dziedzinie poznawania meandrów rynku muzycznego oraz grania i tworzenia innych gatunków muzycznych. Również w tamtym okresie rodziły się już pomysły, które częściowo można usłyszeć na The Head. To był czas, w którym poznaliśmy się i graliśmy z wieloma bardzo zdolnymi muzykami i ciekawymi osobowościami. W takich właśnie okolicznościach spotkaliśmy Adama. Adam dołączył do ostatniego projektu, w którym graliśmy z Karolem przed reaktywacją XpressivE. Kiedy żar zaczął się wypalać postanowiliśmy wskrzesić do życia XE i zaproponowaliśmy Adamowi wspólne granie pod szyldem i w konwencji XE. Niemalże od razu pojawili się Andrzej, którego los również rzucił w wir poszukiwań czegoś nowego i świeżego, oraz Władek, z którym znamy się od lat, a początki znajomości sięgają podstawówki szkoły muzycznej. I tak rozpoczął się nowy rozdział w historii XE, który piszemy teraz wspólnie. Z perspektywy czasu i tego co dzieje się obecnie uważam, że zawieszenie działalności w 2008 roku było nieuniknione, podobnie jak moment reaktywacji i niewątpliwie miało to dobry wpływ nie tylko na XpressivE, ale również na nas wszystkich, którzy go w tej chwili tworzymy. Wygląda to tak, jakby każdy z nas krocząc swoją drogą, szedł w kierunku pozostałych. I nagle spotykamy się na skrzyżowaniu dróg, poznajemy i stwierdzamy, że dalej idziemy razem, przekonani o słuszności podjętej decyzji. Nigdy byśmy się nie spotkali, gdyby nie decyzja o reaktywacji XpressivE i pewnie nigdy nie bylibyśmy tu gdzie teraz jesteśmy, gdyby nie to spotkanie. Od razu zabraliśmy się do pracy nad materiałem co zaowocowało nagraniem w 2013 roku Preludium do The Head, który z kolei wydaliśmy wspólnie we wrześniu 2014.

Polska muzyka prog-rockowa ma dobrą markę poza granicami naszego kraju. Czy planujecie podbicie zagranicznych rynków i czy już poczyniliście może ku temu jakieś działania?

To prawda mamy w Polsce w tym gatunku co najmniej kilka świetnych i słusznie docenionych na świecie kapel. Przyglądając się ich historii od razu rodzą się dwa pytania. Pierwsze, to czy przypadkiem rynek zagraniczny dla tego gatunku muzyki to nie jedyna droga, bo polski w sferze zawodowej praktycznie nie istnieje. I drugie, bardziej złożone, kto jest za to odpowiedzialny? My jednak na przekór idziemy swoją, nam przeznaczoną drogą. Najbliższy czas dla XE to działania ukierunkowane głównie na rynek Polski, choć nie możemy wykluczyć, że w miarę rozwoju sytuacji ta strategia ulegnie zmianie. Już w tej chwili wiemy, że nasze utwory znalazły się na playlistach, oraz listach przebojów w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, czy Wielkiej Brytanii. Rynki zagraniczne to jak najbardziej również nasz cel długofalowy do którego dążymy i będziemy dążyć. Chcemy dać się poznać jak najszerszej grupie słuchaczy, koncertować w Polsce, ale również poza jej granicami. Mierzymy w duże festiwale, bo tam znajduje się potencjalnie największa liczba serc, do których możemy trafić naszą muzyką i liryką. Obecnie trwają prace nad układaniem najbliższej trasy koncertowej promującej album The Head i jeśli wszystko dojdzie do skutku to szczególnie w jej części wiosennej znajdzie się kilka niespodzianek. Głównie będą to koncerty, które damy w Polsce i na które już teraz serdecznie zapraszam. Warto również śledzić naszą stronę internetową www.xpressive.pl, oraz portale społecznościowe, gdzie na bieżąco informujemy o wszystkich związanych z nami wydarzeniach.

Czy macie już plany na kolejne wydawnictwo, abyśmy nie musieli czekać na nie kilka lat?

Oczywiście mamy plany, ale na ich realizację składają się różne czynniki. W tej chili wąskim gardłem jest czas. Promujemy najnowszy album i jednocześnie pracujemy zawodowo. Ważnym aspektem są też kwestie finansowe. Do tej pory wszystkie nasze wydawnictwa były finansowane z środków własnych bez udziału wytwórni płytowych. Są tego dobre strony, głównie w sferze wolności twórczej, ale stwarza to również ograniczenia w sferze promocji. Z pewnością wiele zależy od tego jaką część z tego co zaplanowaliśmy w związku z wydaniem albumu The Head uda się zrealizować w najbliższym czasie. I to właśnie najbliższe miesiące będą kluczowe dla tego jak potoczą się dalsze losy XpressivE.

Dziękuję serdecznie za rozmowę. Pozdrawiam wszystkich czytelników CantaraMusic.pl

I ja dziękuję.

Foto: Adam Ciężarek


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Pectus

2019-12-05

Grupa Pectus wydała album "Kobiety/Wojciech Młynarski", na który trafiły duety zaśpiewane przez Tomasza Szczepańskiego z najbardziej znanymi polskimi wokalistkami do nigdy wcześniej niepublikowanych tekstów Wojciecha Młynarskiego. O kulisach powstania tej płyty porozmawialiśmy z liderem grupy Pectus Tomaszem Szczepanikiem.

Czytaj więcej...

Editors

2019-12-01

Grupa Editors wydała kompilację "Black Gold - Best of Editors", na której znalazły się wybrane przeboje zespołu, trzy nowe utwory oraz akustyczne wersje ośmiu kompozycji. W ramach promocji tego wydawnictwa grupa Editors zagrała koncert w radiowej Trójce oraz udzieliła serii wywiadów. Porozmawialiśmy z wokalistą Tomem Smithem, gitarzystą Justinem Lockeyem oraz klawiszowcem Elliottem Williamsem między innymi o nowej kompilacji, tworzeniu klipów Editors i wspólnych koncertach tego zespołu z The Cure.

Czytaj więcej...

Dezerter

2019-11-25

W tym roku przypada 32 rocznica wydania „Underground Out Of Poland” – kultowego, debiutanckiego albumu grupy Dezerter. Zespół w całości wykonał na żywo materiał z tej płyty na tegorocznym OFF Festivalu, natomiast pod koniec października nakładem Mystic Production ukazało się wznowienie albumu. Wspomniane wydawnictwo okazało się kluczową (choć oczywiście nie jedyną) częścią rozmowy z wokalistą i gitarzystą Robertem Materą oraz perkusistą Krzysztofem Grabowskim.

Czytaj więcej...

Cochise

2019-11-19

Ukazał się nowy szósty już album grupy Cochise zatytułowany "Exit: A Good Day To Die". Z tej okazji porozmawialiśmy z wokalistą Pawłem Małaszyńskim i gitarzystą Wojtkiem Naporą.

Czytaj więcej...

White Lies

2019-11-17

W tym roku minęło 10 lat od wydania debiutanckiego albumu grupy White Lies zatytułowanego "To Lose My Life". Z tej okazji ukazała się reedycja tego albumu, a zespół wyruszył na jubileuszową trasę koncertową podczas której gra cały materiał z debiutu. Ale to nie koniec niespodzianek: zespół opublikował także dwie premierowe kompozycje, które są wyjątkowe w dorobku zespołu. O tym wszystkim porozmawialiśmy z perkusistą Jackiem Lawrence-Brownem.

Czytaj więcej...

Blitzkrieg

2019-11-15

Łódzka grupa Blitzkrieg reaktywowała się w ubiegłym roku po 26 latach przerwy. Zespół wydał odnowioną wersję debiutanckiego albumu "Holy War", w październiku tego roku opublikował nowe wydawnictwo "Good Times" i szykuje się do wydania nowej płyty studyjnej. Z tej okazji wywiadu udzieliło nam dwóch muzyków zespołu: wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Peter Guellard oraz basista Paweł Bulski.

Czytaj więcej...

Fair Weather Friends

2019-11-03

Długogrający debiut Fair Weather Friends „Hurricane Days” ukazał się 5 lat temu. Od tego czasu grupa uraczyła słuchaczy zaledwie kilkoma nowymi kompozycjami. Okazuje się jednak, że ten okres był bardzo pracowity, a formacja szukała, myślała i wbrew pozorom – cały czas nagrywała nową muzykę. Dziś możemy już obcować z drugim albumem grupy „Carte Blanche”, który ukazał się kilka tygodni temu. O specyficznym procesie twórczym i tym, co działo się w zespole, opowiedzieli mi perkusista Maciej Bywalec i wokalista Michał Maślak.

Czytaj więcej...

Sabina

2019-10-28

"Lepidoptera" to debiutancka płyta Sabiny, która jest absolwentką wydziału aktorskiego łódzkiej PWSFTViT. Artystka ma na koncie między innymi rolę w musicalu "Chicago" i jest finalistką 36 Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Podczas rozmowy z nami opowiedziała między innymi o kulisach powstania debiutanckiej płyty.

Czytaj więcej...

Adam Palma

2019-10-17

Najsłynniejszy polski gitarzysta akustyczny Adam Palma zmierzył się z nie lada wyzwaniem i nagrał album "Adam Palma Meets Chopin". Na płycie znalazły się utwory słynnego kompozytora zagrane jedynie na gitarze akustycznej. O tym projekcie porozmawialiśmy z Adamem Palmą.

Czytaj więcej...

Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Czytaj więcej...

So Slow

2019-10-09

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Kroki

2019-09-26

Trio Kroki ma na koncie drugi bardzo pozytywnie przyjęty album zatytułowany "Kontrolowany Chaos". Spotkaliśmy się z wokalistą i cenionym producentem Jakubem Goleniowskim, który opowiedział nam między innymi o procesie powstawania płyty, pisaniu tekstów po polsku i angielsku oraz zmaganiu się z syndromem "drugiej płyty".

Czytaj więcej...

Alma

2019-09-23

Spotkaliśmy się z młodą wschodzącą bułgarską gwiazdą popu Almą. Artystka ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte single "Don't Know" i "Perfect". Podczas pierwszej wizyty w Polsce Alma wystąpiła między innymi na Top of the Pop Sopot Festival 2019.

Czytaj więcej...

undertheskin

2019-09-23

Nasz wysłannik Jakub Oślak spotkał się z Mariuszem "Voidem" Łuniewskim - liderem undertheskin czyli największej polskiej gwiazdy nurtu post-punk. Okazją do przeprowadzenia wywiadu było wydanie drugiego albumu undertheskin "N E G A T I V E", który ukazał się tuż przed tegorocznymi wakacjami i zebrał entuzjastyczne recenzje.

Czytaj więcej...

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Czytaj więcej...

Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load