Wywiady

Farben Lehre

2012-09-19

Rozmowa z Wojtkiem Wojdą i Adamem Mikołajewskim z grupy Farben Lehre z okazji wydania nowego albumu "Achtung 2012".

- Wasz nowy album nosi tytuł „Achtung 2012”. Patrząc na okładkę płyty wyczuwam nawiązanie do przepowiedni Majów o końcu świata.

- WW: Słuszna uwaga. Cieszę się, iż coraz więcej osób zauważa, iż istnieje taka przepowiednia oraz, że jest połączenie między tym albumem, a tym co przepowiedzieli Majowie. To była główna inspiracja, aby tak właśnie nazwać nasz nowy krążek. Wszystko podporządkowaliśmy temu tytułowi, łącznie z datą premiery, czyli 11 września 2012. Najpierw WTC w 2001 roku, zaś 4 lata później Farben Lehre wydało płytę „Farbenheit”, która okazała się prawdziwym przełomem w naszej karierze. Tamto wydawnictwo również miało ostrzegawczy charakter, podobnie jak „Achtung 2012”. Oczywiście z dużym przymrużeniem oka traktujemy przepowiednię Majów i wierzymy, że tak się nie stanie, jednak nie można absolutnie wykluczyć takiego fatalnego scenariusza. Dlatego też duża część tekstów przed czymś ostrzega, przypomina, że czas płynie, ucieka... Na okładce płyty znalazł się zegar, który symbolizuje odliczanie sugerujące, iż każda upływająca godzina może być jedną z naszych ostatnich. W związku z tym, przy każdej z piosenek pojawia się coś takiego jak „przykazanie”, swoista „podpowiedź”. Np. przy „Achtung 2012” jest „uciekaj”, przy piosence „Anioły i Demony” jest „rozum dostrzegaj”, przy kompozycji „Femina” „uważaj”, itd… Podsumowując, można śmiało powiedzieć, że najnowszy album Farben Lehre to materiał z konkretnym, zwartym przekazem.

- Jest na tej płycie kilka utworów, o których popełnienie nigdy bym Farben Lehre nie posądził. Chociażby zamykający płytę numer „Omen”, z gościnnym udziałem Anji Orthodox…

- WW: Całkowicie zgadzam się z tezą, iż „Omen” to niespotykane dotąd oblicze Farben Lehre, ale cóż – trzeba odkrywać nowe rejony w krainie dźwięków, czyż nie? Po pierwsze poprzez zrobienie takiego kawałka spełniło się jedno z marzeń naszego perkusisty Adama Mikołajewskiego, który w zaciszu domowym wyjątkowo chętnie sięga po klimaty gotyckie, takie jak: Fields Of The Nephilim, Sisters Of Mercy czy The Mission. Ponadto ten utwór traktuje o nadejściu szatana i nie wyobrażam sobie, abyśmy o czymś takim śpiewali w stylistyce punkowej czy reaggowej (śmiech), gdyż byłoby to dziwne i trącało lekką autoironią. Dlatego zdecydowaliśmy się pójść w gotycką, mroczną stylistykę i zaprosić klasyków gatunku, czyli muzyków formacji Closterkeller. Anja Orthodox dobrze wie, o co chodzi w tej muzie, więc bezproblemowo sobie poradziła. Jej stylowy wokal nie był dla nas tajemnicą, natomiast wyjątkowo pozytywnie zaskoczył nas gitarzysta Closterkeller – Mariusz Kumala, grający zarówno we wspomnianym „Omenie” i nieoczekiwanie w klimatycznej „Aurze”. To on zmienił na zdecydowaną korzyść oblicze obu tych kawałków…

- Wiem, iż dla Was ta płyta jest wyjątkowa i uważacie ją za swoje najbardziej dojrzałe dzieło.

- WW: Byliśmy bardzo zadowoleni z naszego poprzedniego wydawnictwa „Ferajna”, choć już wówczas pojawiały się sygnały, iż stać nas na więcej. Swoje płyty zawsze nagrywamy spontanicznie, ale z pewnym wytyczonym wcześniej planem. Dotychczas po wyjściu ze studia zawsze odnosiłem wrażenie, iż mógłbym zaśpiewać jeszcze lepiej, tylko z jakichś powodów tego nie zrobiłem. Tym razem, podczas pracy nad „Achtung 2012”, wszystko nam się udało. Osobiście bardzo solidnie przygotowałem się do nagrania wokalu, robiłem kilka razy dziennie inhalacje gardła, szanowałem głos i starałem się go zbytnio nie forsować przed wejściem do studia. Z efektu jestem bardzo zadowolony. Także okładka płyty jest według mnie najciekawszą w całej naszej dyskografii. No i w końcu piosenki, które rzeczywiście są bardzo urozmaicone i dojrzałe. Subiektywnie powiem, że moim zdaniem jest to stanowczo najlepsze wydawnictwo, jakie ukazało się pod szyldem Farben Lehre. Czy tak jest – niech najlepiej ocenią sami słuchacze… Dodam jeszcze, iż gdyby okazało się, że „Achtung 2012” jest ostatnim w historii albumem tego zespołu – to byłoby wspaniałym uwieńczeniem naszej wieloletniej działalności. Aczkolwiek nie planujemy jeszcze końca kariery… (śmiech).

- Wspomnieliśmy już o dwójce gości, którzy wzięli udział w powstawaniu tej płyty. W sumie było ich czternastu. Czy wnosili oni coś od siebie czy też jedynie odegrali to, o co ich poprosiliście?

- AM: Wcześniej dostali od nas wersje demo utworów, w których nagrywaniu mieli wziąć udział. Zatem na nagrania przychodzili przygotowani, chociaż sporo rzeczy powstało dopiero w studiu, pod naszym czujnym okiem i uchem.

- WW: Zapraszając tylu różnych muzyków daliśmy im dużo swobody artystycznej i pozwoliliśmy na znacznie więcej niż to miało miejsce dotychczas. Wcześniej bywało tak, iż goście przychodzili, grali to, co my chcieliśmy i na tym ich rola się kończyła… Teraz byliśmy zdecydowanie bardziej gościnni… Przykładowo Jelonek przyszedł zagrać w dwóch kawałkach, a pojawił się w czterech. Lolek z Eneja miał zaistnieć w utworach „Kontrasty” i „Femina”, jednak w tym drugim kawałku nie pasowało mu brzmienie akordeonu i bardzo ciekawie zagrał – zupełnie niespodziewanie dla nas – w punkowej kompozycji „Zapamiętaj”. Z kolei wspomniany wcześniej Mariusz Kumala miał dograć się tylko w „Omenie”, a dał dźwięki również do klimatycznej „ Aury”. Natomiast Gutek z Indios Bravos przyszedł zaśpiewać w „Aniołach i demonach”, a ostatecznie użyczył głosu w chórkach do trzech innych kompozycji i zaśpiewał stylową wokalizę w akustycznej „Aurze”. Reasumując, plan nieco się wyłamał spod kontroli, ale w tym przypadku wyszło to nam chyba tylko na dobre...

Dodam jeszcze, że wszyscy zaproszeni goście dograli się non-profit, za co jesteśmy im dozgonnie wdzięczni. Są to nasi przyjaciele, koledzy i koleżanki z zaprzyjaźnionych zespołów, ale tak czy owak bardzo im dziękujemy, iż tak się zaangażowali w nasze nowe dzieło…

- No właśnie: to dziesiąta płyta. Czy zaproszenie tylu gości było przemyślanym krokiem dla uczczenia tej „dziesiątki”? Czy z tej okazji jeszcze bardziej się przyłożyliście do tego albumu?

- WW: Trafiłeś w dziesiątkę. Rzeczywiście przez cały czas, pracując nad nowym materiałem, mieliśmy świadomość, iż to nasz dziesiąta studyjna, zatem jubileuszowa płyta. Jeśli zespół gra już 26 lat, to – spójrzmy prawdzie w oczy – może funkcjonować jeszcze kolejne 20, ale równie dobrze może pograć jeszcze tylko rok. Każdy koncert, każda płyta, piosenka może okazać się tą ostatnią ważną. Dlatego staraliśmy się dopracować „Achtung 2012” do każdego najdrobniejszego szczegółu. Jest jeszcze jeden powód, dla którego chcieliśmy, by ta płyta była wyjątkowa. Otóż nasz poprzedni album, zatytułowany „Ferajna” był tak dla nas satysfakcjonujący, tudzież podniósł tak wysoko poprzeczkę, że musieliśmy wspiąć się na wyżyny swojej wyobraźni i umiejętności, aby zrobić coś jeszcze ciekawszego. Myślę, że nam się udało…

- Czy to dążenie do perfekcji przy nagrywaniu „Achtung 2012” było powodem aż trzyletniej przerwy pomiędzy nowym krążkiem a „Ferajną” wydaną w 2009 roku? Kiedyś wydawaliście płyty co rok.

- WW: Coś w tym jest. Wiesz, my już nie mamy ciśnienia na rokroczne wydawanie czegoś nowego. Na początku swego istnienia zespoły wydają regularnie płyty, bo wciąż muszą coś udowadniać. Pierwsza płyta – wiadomo, debiut, itd… Druga – by udowodnić, iż ewentualny sukces pierwszej nie był przypadkiem. Gdy druga wypali, trzeba trzecią umacniać swoją wiarygodność i pozycję. I tak dalej… Farben Lehre po tak dużej ilości zagranych koncertów, po tak ogromnej ilości wywiadów, po takiej ilości nagranych płyt i piosenek, nie musi już niczego udowadniać. W związku z tym nagrywamy wtedy, gdy czujemy, iż to jest ten czas, to jest ta chwila. „Achtung 2012” faktycznie wychodzi po trzech latach przerwy, ale czas zadziałał w tym przypadku na korzyść. Umiejętność zachowania odpowiedniego dystansu to niewątpliwie cenna przypadłość...

- W ubiegłym roku stuknęło Wam 25 lat. Jak wygląda bilans zysków i strat?

- WW: Sądzę, że zysków jest więcej… Przede wszystkim rozwinęliśmy się jako zespół, nauczyliśmy się wzajemnych relacji, tolerancji, nagrywaliśmy płyty zdecydowanie w progresywnym porządku. Przykładowo porównując nasze pierwsze dwie i ostatnie dwie płyty słychać ewidentny rozwój zespołu, na tym polu. Daliśmy dużo niezapomnianych koncertów, w tym kilkukrotnie dla kilkuset tysięcy osób na Przystanku Woodstock. Zagraliśmy z wieloma czołowymi zespołami punk-rockowymi, takimi jak: Die Toten Hosen, The Vibrators, GBH, U.K.Subs czy The Exploited. Na samym początku naszej drogi przeżyliśmy wyjątkowo mroźną zimę 1986/87, na próbach w nieogrzewanym garażu. Niejeden zespół wyłożyłby się na takim „zimnym” doświadczeniu (śmiech). Z kolei na festiwalu w Jarocinie zagraliśmy chyba najwięcej razy ze wszystkich polskich kapel, bo aż dziewięć razy. No i wydaliśmy te dziesięć wspomnianych wcześniej albumów. Czy osiągnęliśmy spektakularny sukces? Pewnie nie, ale Farben Lehre to nie jest zespół, który ma swoje 5 minut i już. Ponad 25 lat regularnego funkcjonowania na polskim rynku mówi samo za siebie. Warto też nadmienić, że bycie zawodowymi muzykami to spełnienie naszych marzeń. Jeśli chodzi o straty… Zaliczyłbym do tej kategorii absolutne rozczarowanie polskimi mediami, utratę wszelkich złudzeń co do tego, iż polska kultura opiera się przede wszystkim na sztuce. Niestety, ale tak nie jest. Podobnie jak w polityce dominuje kolesiostwo, kunktatorstwo i regularna sitwa. Jednak gdybyś teraz zadał mi pytanie: „Czy było warto?” – odpowiedziałbym: „Tak”.

- Zapomniałeś jeszcze o jednym sukcesie: Punky Reggae Live. Jesteś pomysłodawcą i szefem tego objazdowego festiwalu. Skąd pomysł na tą imprezę?

- WW: Pomysł narodził się w 2003 roku. Wówczas w Warszawie, w Parku Sowińskiego odbył się koncert pod hasłem Punk Rock Later. Ze zdziwieniem zauważyłem, iż wzięli w nim udział jedynie wykonawcy ze stolicy plus Pidżama Porno, która notabene powstała dosłownie chwilę przed upadkiem komuny. No i KSU na początek, tak dla niepoznaki. Byłem zażenowany, bo to wypaczało mocno historyczny wymiar polskiej muzyki punk-rockowej. Znowu kolesiostwo wzięło górę nad stanem faktycznym. Właśnie wtedy tak sobie postanowiłem zorganizować własny, alternatywny festiwal o nazwie Punky Reggae live. Na samym początku ludzie pukali się w głowę, dziwiąc się, jak można połączyć punka z reggae nsa jednej scenie? Jednak z każdą kolejną edycją rosła ilość koncertów, grało coraz więcej zespołów, a impreza ewidentnie się rozwijała. W tym roku trasa wyjątkowo nie odbędzie, zaś od przyszłego roku myślimy o zmianie formuły. Chcemy, by koncertów było mniej, ale w większych miastach i większe...


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Editors

2022-09-29

Grupa Editors nie tylko poszerzyła skład, ale i zmieniła swój styl muzyczny. Udział Blanck Massa skierował poczynania grupy w stronę muzyki elektronicznej i tanecznej. Nowy album zatytułowany „EBM”, otwiera przed zespołem możliwości, o których chyba wcześniej nie myśleli zbyt poważnie. Perkusista Editors, Ed Lay jest pełen nadziei, a przede wszystkim zaskakującego entuzjazmu w związku z nową płytą. O swoich odczuciach względem „EBM” opowiedział nam w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Sigur Rós

2022-09-28

Sigur Rós powracają nie tylko z koncertami, ale i z nową muzyką. Grupa wystąpi już 24 października w warszawskiej hali EXPO XXI. Jak mówi basista zespołu Georg "Goggi" Hólm, na nową muzykę w pełni trzeba będzie trochę poczekać, ale na koncercie usłyszymy już jej fragmenty. Podczas długiej rozmowy opowiedział mi jednak, co działo się w ciągu ostatnich 10 lat, kiedy to aktywność Sigur Rós nie była zbyt intesywna.

Czytaj więcej...

Maciej Tubis

2022-09-16

Po latach nagrań w większych składach pianista Maciej Tubis zdecydował się na pełnoprawny album solowy. I choć wziął na warsztat kompozycje Krzysztofa Komedy, rozwinął je właściwie we własne, autorskie utwory. O podejściu do twórczości Komedy i zawartości albumu opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Superorganism

2022-09-06

W lipcu ukazała się ich druga płyta „World Wide Pop”, ich fanem jest Elton John, a już za kilka dni ponownie wystąpią w Polsce. Superorganism przeciera szlaki na światowej scenie coraz śmielej. O różnych poczynaniach grupy w ostatnim czasie opowiedział mi jeden z jej założycieli - Tucan Michaels.

Czytaj więcej...

Sabina Karwala

2022-09-04

Sabina Karwala wydała nowy album "Bluemental", który jest następcą jej debiutanckiej płyty "Lepidoptera" z 2019 roku. Nowy materiał powstał w okresie pandemii i w naszym wywiadzie z Artystką możecie między innymi przeczytać o tym, jak to wpłynęło na proces powstawania albumu.

Czytaj więcej...

Rare Americans

2022-08-31

Kanadyjska grupa Rare Americans powstała w 2018 roku podczas wyjazdu na Karaiby dwóch braci Jareda i Jamesa Priestnerów. Od tego czasu zespół wydał cztery płyty, zagrał trasy po Ameryce Północnej i Europie (w tym koncert w warszawskiej Hydrozagadce 9 czerwca tego roku) i zdobywają status jednego z najbardziej kreatywnych zespołów na współczesnej scenie indie. Mieliśmy przyjemność porozmawiać z Jamesem Priestnerem, który opowiedział nam o wielu aspektach działalności Rare Americans.

Czytaj więcej...

Czerń

2022-08-25

Na pełnowymiarowe „Zgliszcza” trzeba było trochę poczekać, ale już ep-ka zatytułowana po prostu „Czerń”, powstała w ekspresowym tempie. Tuż przed jej premierą miałem przyjemność przepytać gitarzystów zespołu: Janka Fronczaka oraz tego, który do Czerni dołączył całkiem niedawno – Piotra Sałatę.

Czytaj więcej...

Counting Crows

2022-08-23

Kariera amerykańskiej formacji Counting Crows trwa już ponad 3 dekady. Zespół ma na koncie 8 płyt studyjnych i setki zagranych koncertów. Ma status formacji znanej, ale nie zawsze w pełni szanowanej. O tym, a także m.in. o niuansach amerykańskiego przemysłu fonograficznego, opowiedział mi w bardzo długiej rozmowie lider grupy, Adam Duritz. A już 18 września grupa wystąpi na jedynym koncercie w warszawskiej „Stodole”.

Czytaj więcej...

Ygor Przebindowski

2022-07-29

Kompozytor Ygor Przebindowski nagrał album "Powidoki/Portrety - Miron Białoszewski" jako hołd dla słynnego poety i prozaika, którego setna rocznica urodzin przypada w tym roku. Porozmawialiśmy z Artystą o procesie powstawania tego znakomitego albumu.

Czytaj więcej...

Patrycja Kosiarkieiwcz

2022-07-22

Patrycja Kosiarkiewicz opublikowała dwupłytowe wydawnictwo zawierające pierwsze wydanie CD albumu „Ogólnie chodzi o to” z 2020 roku oraz całkowicie premierową EP-kę „Hulaj dusza”. Artystka udzieliła nam wywiadu, w którym opowiedziała między innymi o tych dwóch wydawnictwach

Czytaj więcej...

Broad Peak

2022-07-20

Trzy lata po "Zimowym morzu" Broad Peak – solowy projekt Patrycji Hefczyńskiej – wraca z nowym materiałem zatytułowanym "Dywizje wilków". Terytorium, po którym porusza się artystka to nadal minimalistyczne zaaranżowane kompozycje, pełne akustycznych dźwięków, często podbarwione dyskretną elektroniką, posiłkujące się umiejętnie wplecionym w całość field recordingiem, silnie łączącym się z niezwykle istotnymi w tym wypadku tekstami. Patrycja udzieliła nam wywiadu, w którym opowiedziała o kulisach powstania tego wydawnictwa.

Czytaj więcej...

MaJLo

2022-07-07

Trójmiejski wokalista, producent i kompozytor MaJLo wydał nowe wydawnictwo studyjne, którym tym razem nie jest album, a ep-ka "It Might Be Real". Wydawnictwo to ma szczególne bardzo osobiste znaczenie, o czym artysta opowiedział nam podczas wywiadu.

Czytaj więcej...

alt-J

2022-06-24

Brytyjskie trio alt-J promuje swój ostatni album „The Dream”. Trasa koncertowa obejmuje także nasz kraj, gdzie zespół wystąpi 17 lipca (Warszawa, Centrum EXPO XXI). Perkusista grupy Thom Sonny Green uchodzi ponoć za introwertyka i bardzo nieśmiałą osobę. Zupełnie nie miałem takich odczuć w trakcie rozmowy z nim, której zapis znajduje się poniżej.

Czytaj więcej...

Martin Lange

2022-06-14

Duet Martin Lange tworzą dwaj uznani producenci: Michał Lange i Marcin Makowiec. Po latach współpracy z czołówką polskiej sceny muzycznej (Kasia Lins, Rosalie, Michał Szpak) obaj panowie postanowili nagrać na własny rachunek debiutancki album zatytułowany "Kontrasty". O procesie powstawania tej płyty porozmawialiśmy z oboma muzykami w siedzibie wydawcy - Universal Music Polska.

Czytaj więcej...

Alice Cooper

2022-06-13

Jest obecny na światowej scenie od ponad 50 lat. Pionier horror rocka i niekwestionowana ikona całego rockandrollowego nurtu. Człowiek, z którym w tej branży liczą się zdaje się wszyscy. Już za kilka dni po prawie 10 latach ponownie wystąpi w Dolinie Charlotty. W poniższej długiej rozmowie przytoczył mnóstwo anegdot ze świata rocka, opowiedział o swojej pasji malarskiej i golfowej oraz kilku muzycznych ciekawostkach. Oto on we własnej osobie – Alice Cooper!

Czytaj więcej...

Polskie Znaki

2022-05-28

Projekt Polskie Znaki został założony przez Radka Łukasiewicza (ex-Pustki, Bisz/Radex), Jarka Ważnego (ex-Kult, El Doopa) i Janusza Zdunka (Marienburg, 4Syfon, Kult). Muzycy wzięli na warsztat ludowe teksty i pieśni związane ze śmiercią oraz odchodzeniem i nagrali swoje interpretacje z udziałem zaproszonych gości. O powstaniu tego zespołu i kulisach stworzenia płyty "Rzeczy Ostatnie" porozmawialismy z Radkiem Łukasiewiczem.

Czytaj więcej...

Parov Stelar

2022-05-23

Parov Stelar najwyraźniej wyswobodził się już z traumy pandemicznej, bo jego najnowszy album „Moonlight Love Affair” tętni energią, światłem i radością. O tym, co spowodowało tę zmianę oraz o innych bardzo ciekawych aspektach dotyczących swojej twórczości, opowiedział mi w poniższej rozmowie, a już jesienią ponownie zagra w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Rita Pax

2022-05-18

Grupa Rita Pax nagrała nowy album "Piękno - Tribute To Breakout", na którym znalazły się jej interpretacje kompozycji z trzech pierwszych płyt grupy Breakout. O pomyśle na ten album oraz kulisach pracy na tymi piosenkami porozmawialiśmy z muzykami Rity Pax: Pauliną Przybysz, Kasią Piszek, Pawłem Zalewskim, Piotrem Zalewskim oraz Jerzym Markuszewskim.

Czytaj więcej...

Archive

2022-05-17

Grupa Archive zakończyła jubileuszową trasę koncertową z okazji 25-lecia na progu pandemii. Zespół odcięty od możliwości wspólnego działania, powoli zaczął tworzyć nowy materiał, który z czasem rozrósł się do blisko dwugodzinnego albumu. "Call to Arms and Angels" to nie tylko bodaj najbardziej epickie dzieło grupy, ale także najbardziej złożone. To projekt do tego stopnia wyjątkowy, że zespół postanowił zrealizować przy okazji film dokumentalny, poświęcony procesowi tworzenia nowej płyty. Obraz zrealizowany w dużej mierze kamerą Super 8, okazał się jednak czymś więcej w dorobku grupy. O tym dość sporym przedsięwzięciu opowiedział mi jeden z założycieli Archive - Darius Keeler

Czytaj więcej...

Luxtorpeda

2022-05-09

Nowa płyta Luxtorpedy powstała jeszcze w okresie pandemicznym. Był to zresztą znaczący czas dla zespołu, który początkowo planował nagranie ep-ki. W konsekwencji ukazała się cała płyta zatytułowana „Omega” utrzymana w brzmieniach mocnych i szybkich, nawiązujących do grupy Flapjack. O jej niuansach opowiedział mi głównodowodzący zespołu, Robert ‘Litza’ Friedrich.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load