Wywiady

Łoskot

2017-12-30

Koncert Łoskotu na tegorocznym OFF Festivalu był jednym z ciekawszych momentów tej edycji festiwalu, a zarazem wyjątkowym wydarzeniem na polskiej scenie. Jesienią zespół w składzie Mikołaj Trzaska, Olo Walicki, Piotr Pawlak i Macio Moretti ruszył w trasę po klubach, promując jednocześnie zapis koncertu z Katowic pt. „Offical Bootleg”. Mniej więcej w środku polskiego objazdu udało mi się spotkać z Mikołajem i Olem, którzy dokładnie opowiedzieli o okolicznościach powrót grupy do czynnej działalności oraz o dalszych jej działaniach.

Rozmowa z: Mikołaj Trzaska / Olo Walicki

MM: Mikołaju, Łoskot powstał na potrzebę grania muzyki, odpowiadającej Twoim możliwościom. Dzisiaj sytuacja jest odwrotna – bo te umiejętności przez lata przyszły. Czym dziś jest Łoskot dla Was?

MT: Nadal moje możliwości są niewielkie w stosunku do tego, co było, gdy zespół się zawiązywał. Zwiększyło się jedynie nasze doświadczenie. Ale możliwości? Co to znaczy właściwie? Tego nie wiem. Człowiek potrafi zagrać tyle, ile ma w sobie. Nigdy nie starałem się być ponad to, głównie dlatego, że nie jestem muzykiem kształconym klasycznie, ani szkolnie. Poza tym starałem się opowiadać ten mój świat na tyle, na ile pozwalał mi ich zasób. Im bardziej się on poszerzał, tym lepiej poznawałem jego język. Natomiast tutaj powstała taka ciekawa historia, że do tej pierwszej części Łoskotu rzeczywiście wszystko spoczywało na moich barkach. Organizowanie tras czy sesji nagraniowych było moją domeną. Trzeba jednak też powiedzieć, że był taki moment w ostatniej części działalności zespołu, kiedy podzieliliśmy się dość konkretnie pracą. Piotr Pawlak przejął rolę naszego producenta. To zaczęło się już na etapie „Amariuch”, w którym weszła nowoczesna elektronika aż do płyty „Sun”, która jest naszym najdojrzalszym dziełem. I w tym miejscu w zasadzie skończyła się ta historia, bo ja miałem ochotę grać już nieco inną muzykę, która jest tworzona na żywo. Poza tym chciałem odpocząć od sytuacji, w której jestem solistą, skazanym na rytm, czy na jakiś rodzaj drive’u. Uznałem, że to głupie i niezdrowe zarówno dla zespołu, jak i dla mnie. Musiałem się po prostu zająć czymś innym. Wydaje się, że to była fajna decyzja, ponieważ w moim pojęciu zostawiliśmy ten zespół w dobrym momencie. Nie dopadła go jakaś katastrofalna sytuacja, tak jak innych zespołów. Każdy z nas zajął się swoimi sprawami i to – jak widać - dość konsekwentnie. Po tych dwunastu latach spotkaliśmy się już z nowym i silnym uposażeniem oraz doświadczeniem.

OW: W moim przypadku doszło do pewnego momentu zwrotnego. Grając od szesnastego roku życia, doszedłem do wniosku w wieku trzydziestu lat, że chcę zrewolucjonizować działanie we wszystkich projektach, w których wówczas grałem. Chciałem zamknąć albo przynajmniej zastopować to, co się z nimi działo i rozpocząć nowy okres. Wiesz, będąc szesnastolatkiem i grając ogromne ilości koncertów z różnymi zespołami, robiłem to bezwiednie, chaotycznie i przypadkowo. Nie podejmowałem żadnych świadomych decyzji artystycznych, w którą stronę chcę iść dalej i z kim. W efekcie tak się rozpędziłem, że przez kilkanaście lat grałem ze wszystkimi. W końcu musiałem przystopować i podjąć decyzję, co robić dalej. To był ten moment, kiedy Łoskot zawiesił działalność. Okres gry w tym zespole był dla mnie bardzo rzetelnym i gruntownym czasem nauki oraz poznawania wszystkiego, co jest związane z dźwiękiem i nie tylko. Mogę go podsumować jednoznacznie – był to najlepszy zespół w jakim kiedykolwiek grałem, natomiast nie byłem tego wówczas świadom. Teraz z perspektywy lat widzę, jak bardzo byłem niedojrzały, nie zdając sobie sprawy z tego, co tak naprawdę robimy.

MM: Powiedziałeś kiedyś takie zdanie: „Szeroko zagarnęliśmy różne półprodukty i z nich stworzyliśmy nową jakość”. Zastanawiam się, czy w waszym przypadku to rzeczywiście są półprodukty?

OW: Chodziło mi o to, że Łoskot jest dziś spotkaniem czterech różności. Każdy z innej parafii przychodził do tego zespołu, a mimo to udawało nam się tworzyć organiczną monolityczną całość. Półprodukty? Rzeczywiście nie miały w naszym przypadku.

MM: A gdzie w tym wszystkim zgubił się Tomek Gwiciński?

MT: On się zgubił chyba w innym kraju (śmiech). Tomek nie mieszka już w Polsce, natomiast Łoskot z nim, rzeczywiście był najlepszą odsłoną tego zespołu. To był kwartet z potężną siłą i energią. I zgadzam się z Olem, że to był najlepszy zespół na świecie (śmiech). Udało nam się uchwycić wspólną myśl, co na tamte czasy i nasz poziom muzyczny wcale nie było takie oczywiste.    

MM: Macio Moretti jest z jednej strony oczywistym, a z drugiej nieoczywistym wyborem. Jak to się stało, że padło na niego?

OW: Jest taka nić, która łączy Macia z pierwszym okresem działalności Łoskotu, ponieważ ostatnia trasa koncertowa promująca „Sun” odbyła się po części z jego udziałem. Piotr Pawlakzabukował sobie miesięczny wyjazd z Polski, a my mieliśmy przygotowaną trasę. Powiedzieliśmy Piotrkowi, że chcemy zagrać te koncerty w przemodelowanym instrumentalnie składzie. Zagraliśmy my, Tomek Gwiciński na gitarze i Macio Moretti na bębnach.

MT: Trzeba pamiętać, że Olo też współpracował z Maciem przez wiele lat przy innych projektach. Ja również grałem z nim w Shofarze. Także wybór był dość oczywisty. Zastanawiałem się jedynie, czy Macio będzie miał dla nas czas.


MM:  Czy „Official Bootleg” jest wystarczającym pretekstem byście nagrali coś zupełnie nowego?

MT: Ten zapis jest swoistym przypomnieniem. Łoskot wrócił i chce znów podziałać. Promocja tego wydawnictwa też temu służy. A to tak naprawdę nic innego, jak przygotowanie do nagrania następnej płyty. W naszym przypadku jest tak, że na koncertach pracujemy nad nowymi rzeczami. Myślę, że mogę zdradzić, że w tej chwili nagrywamy każdy koncert. Nie gramy starych pomysłów, ponieważ nie jesteśmy w stanie ponownie wejść do tej samej rzeki. Nie chcielibyśmy tego, poza tym jesteśmy innymi ludźmi po tych dwunastu latach. Wszystko się zmieniło. Dajemy sobie czas na nagranie. Kiedy uznamy, że to to, zarejestrujemy go. To zresztą jest też metoda na to, by ten zespół był cały czas żywy, ponieważ nasze granie w dużej mierze składa się z improwizacji. Wymaga więc świeżej krwi. To tak jest, że im więcej masz doświadczeń w tej materii, tym więcej rzeczy robisz świadomie. Nie ma mowy o przypadku. A kiedy masz muzyków, z którymi uczysz się nowych rzeczy, to jest to dodatkowo stymulujące. Zresztą, kiedy spotkaliśmy się po latach, okazało się, że wszystko, co znaliśmy do tej pory nie działa. Wyzwanie, które sobie rzuciliśmy sobie było takie, że każdy z nas musiał znaleźć sobie nowy język. Pamiętam naszą cudowną bezradność podczas gry w sali prób. Graliśmy, robiliśmy przerwę, szliśmy na zewnątrz, by zaczerpnąć słońca lub chmur. Spuszczaliśmy nos na kwintę, wracaliśmy i próbowaliśmy dalej. To był stan lęku i ambiwalencji: czy to jest to? To jest niesłychane. Zobaczyliśmy, że to wcale nie poszło łatwo. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy się popisywali naszymi możliwościami technicznymi, tylko będziemy próbowali znaleźć naszą wspólną historię. Dostosowanie języka do historii jest tu kluczowe. Ten zespół jest jednym z najtrudniejszych do ogarnięcia. Ta trasa jest niezłym sprawdzianem. Wszystko dzieje się na oczach i uszach ludzi.

OW: To jest taki śmieszny proces – podjęcie decyzji, że szykujemy się na nowo. Pozostawiamy siebie indywidualnie z językiem, który każdy z nas obrał, by teraz razem stworzyć jeden wspólny dla nas czterech. Ćwiczyliśmy improwizacje, ale staraliśmy się wyłapywać te momenty już nam znajome. W takich sytuacjach z dobrą intencją dajemy sobie po łapach i uciekamy od tego. Każdy znajomy groove, czy melodia od razu są odrzucane. Nie było to proste, ale taki był koncept, byśmy maksymalnie pozbyli się wszystkich nawyków, które ciągną się za nami. To się cały czas dzieje. Zresztą po jednym z koncertów zaczęło krążyć między nami pytanie, co my właściwie gramy? Nikt nie wie (śmiech). Nie realizujemy czyichś oczekiwań. Doszliśmy do tego momentu po latach grania.

MT: Chęć zrobienia dobrej muzyki ratuje nas także przed egotyzmem. Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że nie musimy już tworzyć rzeczy, które za wszelką cenę mają być udane. A ponieważ mamy silny kontakt z naszą publicznością, możemy na jej oczach tworzyć spektakl, ale musimy być w stu procentach pewnie tego, co robimy. Ryzykujemy przy tym duży margines eksperymentu. Czasem się to rozsypuje i wtedy zaczynamy od nowa.

MM: Coś szykujecie poza trasą po Polsce?

OW: Mamy plany wyjazdów zagranicznych. Nie ma powodów, żeby nie kontynuować tego na szerszą skalę.

MT: Jest pomysł, by zagrać na festiwalu w Bremie i Hamburgu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. 

MM: Dziękuję za wywiad. 

Foto: Bartek Olszewski


Rozmawiał: Maciej Majewski


Simon Reynolds

2018-07-11

Po rewelacyjnej książce „Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz. Postpunk 1978-1984” autorstwa brytyjskiego dziennikarza Simona Reynoldsa, na polskim rynku wreszcie ukazała się jego flagowa pozycja – „Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością”. Z tej okazji premiery Simon przyleciał do Polski z wizytą promocyjną, a nasz wysłannik Maciej Majewski odbył z nim długą i bardzo ciekawą rozmowę na temat samej książki, ale także wielu innych zjawisk we współczesnej muzyce.

Czytaj więcej...

The Opposition

2018-07-04

W październiku, po raz pierwszy od poprzedniej wizyty w 1991 roku, przyjedzie do Polski brytyjska grupa The Opposition. Zespół wystąpi na łódzkim Soundedit Festival i będzie promował pierwszą od 7 lat płytę studyjną zatytułowaną "Somewhere in Between". Z tej okazji wywiadu udzielił nam wokalista i gitarzysta zespołu Mark Long.

Czytaj więcej...

Jono McCleery

2018-07-03

Brytyjski songwriter i wokalista Jono McCleery wydał album "Seeds of a Dandelion", na którym znalazło się dwanaście coverów piosenek artystów, którzy z różnych powodów są dla niego istotni. Premiera płyty była pretekstem by porozmawiać z artystą.

Czytaj więcej...

Tulia

2018-06-25

Tuż po triumfalnym występie na tegorocznym festiwalu w Opolu i premierze debiutanckiej płyty zatytułowanej po prostu "Tulia" spotkaliśmy się na rozmowę z tworzącymi grupę: Dominiką Siepką, Joanną Sinkiewicz, Patrycją Nowicką i Tulią Biczak.

Czytaj więcej...

Romantycy Lekkich Obyczajów

2018-06-23

Romantycy Lekkich Obyczajów wydali wiosną nowy album. „Neoromantyzm” to emocjonalna opowieść o miłości w czasach współczesnych, nostalgii i radzeniu sobie z ich przymiotami. O korzyściach płynących z nagrywania w domu oraz niuansach, jakie kryją nowe nagrania, opowiedzieli mi główni sprawcy zamieszania – Adam Miller i Damian Lange.

Czytaj więcej...

L.B.One

2018-06-16

30-letni francuski didżej i producent muzyczny Lianny Boudjadi ukrywający się pod pseudonimem L.B.One podbił w ostatnich kilkunastu miesiącach listy przebojów singlami: "Across the Water", "Tired Bones" i "Trust Me". Podczas swego ostatniego pobytu w Warszawie artysta spotkał się z nami i odpowiedział na kilka pytań.

Czytaj więcej...

Polpo Motel

2018-06-09

Olga Mysłowska, to kobieta wielu aktywności. Wraz z Danielem Pigońskim tworzy duet Polpo Motel. Niedawno wydali kolejną płytę „Cadillac Hearse”. Poza tym strzela, trenuje kickboxing, pisze i tłumaczy. Nam Olga opowiedziała m.in. o podejściu do kosmosu i o tym, jak postrzega rolę kobiety w obecnych czasach.

Czytaj więcej...

Martyna Jakubowicz

2018-06-06

Martyna Jakubowicz ponownie sięgnęła po repertuar Boba Dylana. Jak sama przyznała na płycie „Zwykły Włóczęga” to piosenki mistrza, które chciała zrobić po swojemu. Nie małą rolę odegrał w tym procesie gitarzysta Dariusz Befeltowski. O szczegółach artystka opowiedziała mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Jarocy

2018-06-05

Jarocy to projekt założony przez wirtuoza gitary – Jarka Nyckowskiego. Grupa niedawno wydała swój debiutancki album „Divided”, będący mariażem metalu, numetalu, djentu i rocka. O złożonej formule grupy i jej muzyce porozmawiałem z jej założycielem.

Czytaj więcej...

The Mystery of the Bulgarian Voices / Lisa Gerrard

2018-05-30

„BooCheeMish” to tytuł pierwszej od 20 lat płyty studyjnej chóru The Mystery of the Bulgarian Voices. W nagrywaniu wydawnictwa wzięła udział również Lisa Gerrard z Dead Can Dance. A już na początku sierpnia zespół wystąpi na katowickim OFF Festivalu. Nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z Lisą Gerrard, producentką płyty Boyaną Bounkovą i dyrygentką chóru Dorą Hristovą.

Czytaj więcej...

Arshenic

2018-05-29

Gdańska rockowo-metalowa grupa Arshenic istnieje od 12 lat. W tym czasie wydała jedną płytę długogrającą, ep-kę, a kilka innych nagrań funkcjonuje na zasadzie ‘wolnych elektronów’. Na jesień grupa planuje wydanie nowej płyty. O kulisach dotychczasowej działalności grupy opowiedzieli mi wokalistka Oliwia „Ofilia” Bartuś-Staszak i perkusista Bartosz Staszak.

Czytaj więcej...

Omega

2018-05-28

Największa gwiazda węgierskiego rocka, istniejąca od 56 lat Omega, przyjedzie w sierpniu na dwa koncerty do Polski. Zespół wystąpi 18 sierpnia we wrocławskiej Pergoli oraz 19 sierpnia w warszawskim Parku Sowińskiego. Z tej okazji wokalista János Kóbor odpowiedział na serię naszych pytań.

Czytaj więcej...

Muchy

2018-05-21

Muchy przygotowały nie lada niespodziankę – właśnie ukazało się wznowienie płyty „Terroromans” - po raz pierwszy na winylu oraz w podwójnym CD „Xerroromans”, wzbogaconym o demo „Galanteria”. Co więcej – do składu grupy powrócili jej pierwotni członkowie – Piotr Maciejewski i Szymon Waliszewski i w tym zestawieniu zespół przygotował zupełnie premierowe nagranie. O tym, co kryje się za tak zaskakującym powrotem opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu frontman Much – Michał Wiraszko.

Czytaj więcej...

Igor Boxx

2018-05-16

Igor Boxx nagrał kolejną solową płytę. Materiał, któremu patronuje Fiodor Dostojewski, odnosi się jednak także do kilku znanych postaci świata muzyki. O tym, co kryje się za złożonym konceptem „Fyodora”, opowiedział mi jego twórca.

Czytaj więcej...

Agnieszka Adamczewska

2018-05-14

Agnieszka Adamczewska zadebiutowała solowo singlem "Na Wszystko Przyjdzie Czas", który od kilku tygodni podbija playlisty polskich rozgłośni radiowych. Z tej okazji Artystka opowiedziała nam między innymi o początku solowe kariery, udziale w programie "Bitwa Na Głosy" oraz współpracy z Marcinem Kindlą.

Czytaj więcej...

Steve Rothery

2018-05-08

Gitarzysta grupy Marillion Steve Rothery przyjechał do Warszawy na zaproszenie The Web Poland. W klubie VooDoo muzyk spotkał się z polskimi fanami Marillion oraz wykonał na żywo kilka kompozycji macierzystego zespołu z towarzyszeniem formacji Collage. Dzień wcześniej Rothery spotkał się w jednym z warszawskich hoteli z naszym wysłannikiem Jakubem Oślakiem. Oto zapis tej rozmowy.

Czytaj więcej...

Grabek

2018-05-05

Długo przyszło nam czekać na trzecią solową płytę Grabka. Ale było warto - „Day One” to nowe otwarcie dla tego wyjątkowego artysty. W poniższej rozmowie opowiedział ze szczegółami m.in. o tym, co spowodowało jego twórczy zastój, co niesie ze sobą nowy album oraz do czego mogą się przydać reklamówki i szklanki.

Czytaj więcej...

Son Lux

2018-04-27

Son Lux zyskują coraz większą popularność w naszym kraju. Wielogatunkowe płyty, zjawiskowe koncerty, miliony odsłuchań w serwisach streamingowych oraz specyficzne podejście do tworzenia muzyki. O tym, a także o szczególnym podejściu do improwizacji oraz pomyśle realizacji projektu z orkiestrą opowiedzieli mi muzycy grupy Ryan Lott, Rafiq Bhatia i Ian Chang

Czytaj więcej...

Maja Hyży

2018-04-25

Maja Hyży powróciła z nowym singlem zatytułowanym "Błysk (Skin)". Z tej okazji Artystka odpowiedziała na kilka naszych pytań dotyczących między innymi jej planów związanych z kolejną płytą studyjną, a także jej wspomnień na temat udziału w programie "X Factor".

Czytaj więcej...

Shaggy / Sting

2018-04-18

Pomysł wspólnej płyty Stinga i Shaggy'ego zaskoczył nie tylko fanów obu artystów, ale i znaczną część muzycznego świata. Panowie już po raz drugi w ciągu ostatnich miesięcy przylecieli do Polski, by w niedzielę 15 kwietnia zagrać koncert w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego. Dzień wcześniej nasz wysłannik Maciej Majewski spotkał się z artystami, by porozmawiać o tym, jak zeszły się ich muzyczne drogi, jak przebiegał proces twórczy oraz jakie mają podejście do muzyki reggae. Poniżej zapis naszej konwersacji.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load