Wywiady

Ricky Warwick (Black Star Riders)

2013-04-05

Zapis naszej rozmowy z Rickym Warwickiem, wokalistą grupy Black Star Riders, powstałej na gruzach Thin Lizzy. Muzyk przyjechał do Warszawy promować debiutancki album tego zespołu, który ukaże się w maju nakładem wytwórni Warner Music Poland.

Rozmowa z: Ricky Warwick

- Jakie są Twoje pierwsze skojarzenia, gdy słyszysz nazwę Thin Lizzy?

- Przede wszystkim przed oczami staje mi Phil (Lynott – oryginalny, zmarły w 1986 roku wokalista zespołu – przyp.GS). To, jak wyglądał, jak śpiewał. Ukazuje mi się także Scott (Gorham – gitarzysta zespołu – przyp.GS), a w mojej głowie pojawiają się dźwięki wspaniałych, rockandrollowych klasyków, jakie nagrało Thin Lizzy przez te wszystkie lata istnienia.

- Pamiętasz dzień, gdy dostałeś propozycję dołączenia do Thin Lizzy?

- Nigdy go nie zapomnę (śmiech). Zostałem poinformowany przez mego przyjaciela, że dostanę telefon w sprawie angażu do Thin Lizzy. Pomyślałem sobie: „Nie, na pewno nie wybiorą mnie. To niemożliwe”. I wtedy zadzwonił Scott. Zaczął mnie pytać: jak samopoczucie, jak żona, jak się czuję. A ja sobie myślałem: „Cholera, człowieku, zapytaj mnie w końcu o to!” (śmiech). On w końcu powiedział: „Wiesz, reaktywujemy zespół…”, a ja mu na to od razu: „Tak, wchodzę w to!” (śmiech). Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.

- Dlaczego postanowiliście zakończyć działalność Thin Lizzy i założyć Black Star Riders?

- W pewnym momencie doszliśmy do miejsca, w którym mieliśmy za sobą blisko trzy lata nieustannego koncertowania. Wszystko było OK. Jednak w pewnym momencie poczuliśmy, że musimy zrobić coś zupełnie nowego, pod inną, zmienioną nazwą. Zaczęliśmy nagrywać nowy materiał, który, gdyby się ukazał pod szyldem Thin Lizzy, byłby pierwszym albumem tego zespołu od śmierci Phila. Wyczułem, że dla Scotta i Briana (Downeya – perkusisty Thin Lizzy-przyp.GS) byłby to jednak jeden krok za daleko. Zresztą ja także uważałem, że wydanie tej płyty pod szyldem Thin Lizzy nie byłoby właściwe. Więc gdy Scott i Brian przyszli do mnie i powiedzieli mi, że chcą nagrać płytę pod nowym szyldem, odpowiedziałem im, że cieszę się z ich decyzji, gdyż myślałem o tym samym. Wiesz, zespół reaktywował się kilka razy po śmierci Phila z szacunku dla jego dziedzictwa. Sytuacja wyglądałaby w moich oczach inaczej, gdyby nowa płyta, z nowym wokalistą, powstała 2-3 lata po śmierci Phila. Jednak 30 lat od wydania „Thunder & Lightning” (ostatnia płyta Thin Lizzy z 1983 roku – przyp.GS) to zbyt duża przerwa. To była główna przyczyna. Ale w pewnym momencie Brian poinformował nas, że nie jest gotów na ponowny wyjazd na trwającą kilka miesięcy trasę koncertową i że chce spędzić więcej czasu z rodziną. Jakiś czas później podobną decyzję podjął klawiszowiec Darren Wharton. Rozstaliśmy się w zgodzie i postanowiliśmy działać dalej w czterech. Dołączył do nas perkusista Jimmy DeGrasso znany chociażby z F5 i Dokken. Musieliśmy tylko wymyśleć nazwę dla nowego zespołu…

- I Ty ją wybrałeś…

- Tak, to ja jestem winny (śmiech).  To było ciężkie zadanie, gdyż obecnie wszystkie możliwe nazwy są już wykorzystane. A my chcieliśmy, by była to nazwa nie tylko oryginalna, ale także kojarząca się z gangiem i Dzikim Zachodem. Podobnie jak moi koledzy z zespołu, jestem fanem serialu „Tombstone”. Jest tam gang, który nosi nazwę Black Star. Potrzebowaliśmy jeszcze słowa kojarzącego się z Dzikim Zachodem. Przypadek sprawił, że obejrzałem jakiś film dokumentalny o działalności amerykańskich bombowców w czasie II wojny światowej. Na kadłubie jednej z maszyn był napis „Black Star Riders”. To było to, czego szukałem.

- Na płycie znalazło się 11 kompozycji, a sesje nagraniowe zaczęliście w styczniu. Mamy początek kwietnia, a album jest już gotowy. Zakładam, że większość tych utworów powstała jeszcze w ubiegłym roku, gdy działaliście jako Thin Lizzy.

- Tak, oczywiście. Przynajmniej siedem piosenek zostało napisanych jeszcze z Brianem i Darrenem.  W sumie nagraliśmy dwanaście kompozycji w dwanaście dni.

- Niektóre z tych utworów, jak na przykład „Bound For Glory” czy „Someday Salvation” brzmią jak klasyczne Thin Lizzy…

- Nie możemy udawać, że nie znamy swoich muzycznych korzeni. W tych utworach, które wymieniłeś, można usłyszeć charakterystyczne brzmienie gitary Scotta, który był muzykiem Thin Lizzy przez ponad 40 lat. Ja byłem wokalistą tego zespołu przez 3 lata, basista Marco Mendoza i gitarzysta Damon Johnson również mają kilkuletni staż w tym zespole. Jesteśmy więc, w pewnym sensie, pod wpływem samych siebie (śmiech). Oczywiście, nagrywając „All Hell Breaks Loose” staraliśmy się zachować balans pomiędzy starym brzmieniem Thin Lizzy a nowoczesnością i świeżością.

- Czy Thin Lizzy definitywnie zakończyło działalność?

- Nie, na pewno będą kiedyś pojedyncze występy na przykład na festiwalach, ale raczej wykluczam trasy koncertowe i nowe albumy.

- Śledzę od lat Twoją działalność muzyczną i wiem o Twojej miłości do gry na gitarze akustycznej. Brakuje mi brzmienia tego instrumentu na „All Hell Breaks Loose”…

- Rzeczywiście tak jest. Gitarę akustyczną słychać jedynie w kompozycji „Kingdom Of The Lost”. Wiesz, „All Hell Breaks Loose” zostało skomponowane za pomocą gitar elektrycznych i chcieliśmy dać na naszej płycie porządnego kopa. Nawet w spokojniejszych kompozycjach chcieliśmy, by muzyka brzmiała rockowo i brudno. Ale nie jest wykluczone, że na drugiej płycie znajdą się utwory akustyczne. Chcę tego.

- Ty byłeś odpowiedzialny za teksty na tej płycie. Skąd brałeś inspiracje do ich napisania?

- Z życia, z obserwacji otaczającego mnie świata, moich przyjaciół. Wykorzystałem moje wspomnienia sytuacji, jakie mi się kiedyś przytrafiły. Wspominam w tych tekstach moją rodzinną Irlandię, wspominam Amerykę, miejsca, w których dorastałem. Po prostu: są to moje historie lub historie, które mi opowiedziano.

- To o czym mówisz, kojarzy mi się z tekstami Justina Sullivana z New Model Army.  Mało kto w Polsce pamięta, że w 1987 roku wystąpiłeś z tym zespołem w Warszawie.

- Masz rację. Byłem w New Model Army tylko przez rok, ale dzięki Justinowi nauczyłem się więcej niż kiedykolwiek później. Także jeśli chodzi o pisanie tekstów piosenek. Dla mnie Justin jest wspaniałym piosenkarzem i uwielbiam historie, które zawiera w swych tekstach. Uważam go za równie wspaniałego tekściarza co Bruce Springsteen, Joe Strummer, Bob Dylan czy Phil Lynott. Zawsze będę ich kochał.

- Jakie są Twoje nadzieje związane z Black Star Riders?

- Mam nadzieję, że wszyscy fani Thin Lizzy polubią nasz nowy zespół i będą się cieszyli płytą i naszymi koncertami. To zespół stworzony także dla nich. Mam nadzieję, że Black Star Riders będą grać wiele koncertów na całym świecie i wydadzą jeszcze wiele płyt.

- Graliście już jakieś koncerty jako Black Star Riders?

- Jeszcze nie. Pierwszy koncert zagramy 1 czerwca w Niemczech. Niewykluczone, że przed tym zagramy kilka mniejszych koncertów klubowych na rozgrzewkę. Podczas występów będziemy grali także sztandarowe utwory Thin Lizzy. I wszystko wskazuje na to, że w tym roku zagramy w Polsce.

- A teraz pytanie z innej beczki: nadal wspierasz klub piłkarski Glentoran Belfast?

- Oczywiście (śmiech). Kilka dni temu udało mi się wyrwać do Belfastu na mecz z Crusaders. Glentoran przegrywał 0:3 po 15 minutach meczu, udało się nam doprowadzić do remisu, ale w końcu przegraliśmy 4:5. Kocham ten zespół i zawsze będę im kibicował.

- A co się dzieje z The Almighty?

- W tym roku mija 25 lat od powstania grupy. Universal planuje wydać reedycje płyt The Almighty z bonusowymi, niepublikowanymi utworami. Rozmawiałem z moimi kolegami z tego zespołu i chcemy, aby te płyty trafiły do sklepów. Problem polega na tym, że jestem teraz bardzo zajęty działalnością w Black Star Riders. Ale na pewno znajdę czas, by zająć się The Almighty. Tym bardziej, że mamy też sporo materiału, który czeka na nagranie i wydanie. Ale w tej chwili moim priorytetem jest Black Star Riders.  

- Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Czytaj więcej...

So Slow

2019-10-09

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Kroki

2019-09-26

Trio Kroki ma na koncie drugi bardzo pozytywnie przyjęty album zatytułowany "Kontrolowany Chaos". Spotkaliśmy się z wokalistą i cenionym producentem Jakubem Goleniowskim, który opowiedział nam między innymi o procesie powstawania płyty, pisaniu tekstów po polsku i angielsku oraz zmaganiu się z syndromem "drugiej płyty".

Czytaj więcej...

Alma

2019-09-23

Spotkaliśmy się z młodą wschodzącą bułgarską gwiazdą popu Almą. Artystka ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte single "Don't Know" i "Perfect". Podczas pierwszej wizyty w Polsce Alma wystąpiła między innymi na Top of the Pop Sopot Festival 2019.

Czytaj więcej...

undertheskin

2019-09-23

Nasz wysłannik Jakub Oślak spotkał się z Mariuszem "Voidem" Łuniewskim - liderem undertheskin czyli największej polskiej gwiazdy nurtu post-punk. Okazją do przeprowadzenia wywiadu było wydanie drugiego albumu undertheskin "N E G A T I V E", który ukazał się tuż przed tegorocznymi wakacjami i zebrał entuzjastyczne recenzje.

Czytaj więcej...

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Czytaj więcej...

Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load