Wywiady

Mirza Ramic (Arms And Sleepers)

2017-02-14

Duet Arms And Sleepers wydał właśnie swoje najnowsze dzieło – siódmy studyjny album zatytułowany „Life Is Everywhere”. O procesie twórczym, kulisach powstawania tego materiału, a także o trudnej sytuacji imigrantów, opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu stanowiący połowę grupy pochodzący z Bośni, a mieszkający od ponad 20 lat w Stanach, Mirza Ramic.

Rozmowa z: Mirza Ramic

MM:„Life Is Everywhere” jest waszym 25 oficjalnym wydawnictwem. Niezłe tempo, jak na czas, w którym nagrywacie muzykę pod szyldem Arms And Sleepers. Rozumiem, że tworzenie, a jednocześnie wydawanie nowej muzyki jest dla was czynnością naturalną?

MR: Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Powiedziałbym raczej, że jest to, coś, co musimy robić, ponieważ pozwala nam to radzić sobie z emocjami, uczuciami, które się w nas kotłują, a także z reakcjami na otaczający nas świat. Zdecydowanie nie jest to jednak czynność naturalna. Niektórym tworzenie muzyki rzeczywiście przychodzi w sposób naturalny, ale oni są raczej w mniejszości (śmiech). My musimy się mocno napracować, głównie dlatego, że większość naszych pomysłów nie jest zbyt dobra, co powoduje, że proces twórczy staje się dość mozolny, a zarazem stresujący. Najwyraźniej jednak uwielbiamy to robić, gdyż udaje nam się przebić...

MM: To zaskakujące, co mówisz. Byłem przekonany, że tworzenie muzyki to dla was chleb powszedni...

MR: Nie jest do końca tak jak myślisz, chociaż wydaje mi się, że wreszcie udało nam się wypracować odpowiednią formułę, pozwalającą tworzyć muzykę, którą jednocześnie możemy zamknąć się w jakiejś większej całości np. na albumie. Robimy to od dawna, więc jest to dla nas pewnym zwyczajem. Wiemy, jak to działa, ale za każdym razem, gdy zabieramy się za pisanie, to idzie nam to dość ciężko. To nie przychodzi tak po prostu. Spędzamy wiele godzin, przebijając się przez złe pomysły, własne wątpliwości oraz samokrytycyzm, aż osiągniemy ten wyjątkowy moment, kiedy wychodzi z tego coś dobrego. Może innym idzie to szybciej i sprawniej. Nam nie. Zresztą Maxowi (Lewisowi – drugiej połowie Arms And Sleepers – przyp. MM) znacznie lepiej przychodzi przyswajanie filozofii, niż tworzenie muzyki.

MM: Nowy album przynosi pewną zmianę – jego atmosfera jest dużo bardziej realna i wręcz smutna. Rozumiem, że zarówno twoja działalność w ‘Year Up’ oraz doświadczenia Maxa wpłynęły na zawartość tej płyty?

MR: Tak, głównie były to moje doświadczenia. Maxa przy tym nie było.Tak więc z mojej perspektywy rzeczywiście to, co przeżyłem, pracując w ‘Year Up’ (organizacji, która pomaga młodzieży z trudnych środowisk wejść w dorosłe życie, zdobyć wykształcenie i pracę – przyp. MM), odcisnęło swoje piętno na płycie. A że jest ona smutna... Cóż, rzeczywistość wokół nas nie rozpieszcza. Zresztą wydaje mi się, że nie stworzyliśmy dotąd wesołej płyty. Być może nasza poprzednia płyta „Swim Team” (wydana w 2014 r. – przyp. MM) niosła ze sobą jakąś nadzieję i pewien pierwiastek optymizmu, jednak „Life Is Everywhere” jest odbiciem tego, co dzieje i działo się wokół nas w ostatnich latach. I to akurat wydaje mi się w pełni naturalne, ponieważ wszystko, czego doświadczamy w takim zwyczajnym ludzkim wymiarze, musi prędzej czy później znaleźć swoje odbicie w muzyce, którą tworzymy.

MM: Max nie towarzyszy naszej rozmowie, Twoje doświadczenia znam, natomiast, czy możesz powiedzieć, jakie były jego doświadczenia, które znalazły swoje odbicie na „Life Is Everywhere”?

MR: Wiesz, nie mieszkamy razem. Co więcej – nie mieszkamy już nawet w tym samym mieście, czy kraju. W związku z tym, nie widujemy już się tak często, jak kiedyś. Nadal jest jednak moim najbliższym przyjacielem. Jest jak brat. Zawsze pracujemy razem w studiu. Nie mogę jednak konkretnie określić, co było jego motywacją, bądź też – co zainspirowało go do stworzenia tego, co słychać na płycie, natomiast na pewno mogę powiedzieć, że były to bardzo osobiste doświadczenia. To była mieszanina dobrych i złych sytuacji, którego go spotkały i które wpłynęły na to, co także słychać na płycie.

MM: Na albumie pojawia się kilku gości. O ile rozumiem udział Victora Ferreira, z którym współpracujecie pod szyldem Sun Glitters, o tyle zastanawiam się w jaki sposób na płycie pojawili się raperzy Serengeti i Airøspace?

MR: Obaj w jakiś sposób są powiązani z Victorem. To on współpracował z nimi wcześniej przy różnych okazjach i dał na po prostu kontakty do nich.

MM: Dla mnie “Life Is Everywhere” brzmi jak fragment najlepszego okresu twórczego DJ’a Shadowa. Nie chcę was porównywać, natomiast powiedz, czy jest jakaś nowa muzyka, która obecnie Cię inspiruje?

MR: Pewnie. Myślę, że inspiracja przychodzi nie tylko od strony muzycznej, ale także z innych sfer naszego życia.Jeśli natomiast chodzi o muzykę, której obecnie słucham, to przede wszystkim dużo undergroundowego hiphopu, rzeczy takie jak Atmospehere, ale też sporo elektroniki jak Glass Animals... Kurcze, nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkich rzeczy, których słucham na bieżąco. Być może nie jestem typowym słuchaczem (śmiech). Zwykle wybieram kilka płyt, które mi się podobają, a potem słucham ich bez końca, co nie jest do końca dobrym rozwiązaniem, jeśli chodzi o rozwój muzyczny (śmiech). Mogę się natomiast pochwalić, że w ubiegłym roku graliśmy na w małym mieście na Ukrainie. Po naszym występie, jeden z dj-ów zagrał naprawdę niesamowity set. Tak się składa, że posłał mi swój mixtape, którego teraz słucham praktycznie na okrągło. Dzięki niemu odkryłem też sporo nowych artystów. Część z nich brzmi koszmarnie, ale reszta jest dość ciekawa. Poza tym zachwycił mnie Gabriel Garzone-Montano. To Kolumbijczyk z Brooklynu, który stał się ostatnio dość popularny, ponieważ Drake użył jednego z jego sampli. Polecam Ci serdecznie jego płytę.


MM: Wracając do “Life Is Everywhere” – ukaże się on na różnych nośnikach, nawet na kasetach. Zdarza Ci się słuchać jeszcze muzyki z kaset?

MR: Nie (śmiech). Myślę o tym, żeby sprawić sobie magnetofon, walkmana, albo nawet boomboxa. Kasety były pierwszym nośnikiem, z którego zacząłem słuchać muzyki, kiedy byłem dzieciakiem. Miałem swojego walkmana wszędzie ze sobą i korzystałem z niego przez cały czas. Potem oczywiście przyszła era kompaktów, więc nie ruszałem się nigdzie bez discmana. To rzeczywiście pierwsze nasze wydawnictwo, które ukaże się na kasecie. To był mój pomysł, bo chciałem, żeby w jakiś sposób odwoływało się do przeszłości, zwłaszcza, że – jak sam zauważyłeś – ten album ma w sobie wibrację rodem z lat 90. Pomyślałem, że będzie to ciekawym rozwiązaniem.  

MM: Kilka dni temu na waszym profilu na Facebook’u pojawiła się informacja, że zagracie w Europie. Polska ma być jednym z krajów, które odwiedzicie. Czy jakiś koncert został już potwierdzony?

MR: Póki co, mogę potwierdzić, że zagramy 27 maja w Krakowie. Powinny jeszcze dojść koncerty w Warszawie i w Sopocie. Nie ogłosiliśmy jeszcze całej trasy, ponieważ nie wszystkie koncerty zostały potwierdzone.

MM: Zdaję sobie sprawę z tego, że mnóstwo ludzi pyta Cię o sytuację imigrantów. Zastanawiam się jednak, jak obecnie czujesz się w Stanach Zjednoczonych jako artysta i jako człowiek?

MR: Szczerze mówiąc – niezbyt dobrze. To ciężka kwestia dla mnie. Przybyłem do Stanów jako imigrant, a poza tym moja rodzina to muzułmanie. Sam jednak jestem ateistą. Przyleciałem z moimi rodzicami do Nowego Jorku, dokładnie na lotnisko JFK w 1996 roku. Gdybyśmy tutaj nie przylecieli, nasze życie wyglądałoby inaczej. Niekoniecznie gorzej, choć przyznaję, że nie chciałem przylatywać do Stanów – moja mama chciała (śmiech). Natomiast mieszkając i zdobywając tutaj wykształcenie, zyskałem mnóstwo opcji, wliczając w to możliwość wyboru tego, co chcę w życiu robić. A robienie muzyki, jako sposób na życie, uważam za bardzo szczęśliwe rozwiązanie. Wiele z tym ma wspólnego właśnie to, że mieszkam w Stanach. Dlatego oglądając wiadomości i śledzenie tego, co się dzieje, jest dla mnie trudnym doświadczeniem. Chodzi przecież o takich samych ludzi jak ja, którzy przybywają, by móc spokojnie żyć w taki sposób, w jaki być może nie mieliby szans żyć nawet przez najbliższe 20 lat. Tymczasem obecnie rząd odtrąca ich, co oznacza, że ich życie może się drastycznie zmienić i to niekoniecznie na lepsze. Ciężko tego słuchać i na to patrzeć, zwłaszcza, że - jak powszechnie wiadomo - Stany Zjednoczone to kraj, który powstał dzięki imigrantom. To jest jego fundamentem. Obecna polityka imigracyjna kraju cofa nas jednak wstecz aż do czasu II Wojny Światowej, do czasu 60, nawet 80 lat wcześniej, w których wiele osób chciało zmienić sytuację na lepszą. Na podobnej zasadzie powstała Unia Europejska – by zapobiegać przyszłym konfliktom. Oczywiście, nie działa doskonale, natomiast wiele organizacji, krajów i rządów stara się wyciągać naukę z popełnionych w przeszłości błędów. Tymczasem obecnie w Stanach człowiek ma poczucie, że takie podejście jest po prostu obsrywane.

MM: Wiem o czym mówisz, bo w Polsce mamy zbliżoną sytuację...

MR: Dokładnie. Mieliście ostatnio sporo protestów w związku z aborcją i nie przestrzeganiem zasad konstytucji. Wiem sporo o sytuacji w Polsce, ponieważ zajmowałem się historią Europy Wschodniej w szkole i na studiach. „Solidarność”, czy postać Lecha Wałęsy nie są mi obce. Podobnie jest także w Rumunii. To zdumiewające, co się dzieje, po tym, co historia przyniosła naszym krajom. Trzeba się temu przeciwstawiać najmocniej, jak tylko to możliwe i radzić sobie z tą sytuacją.

MM: Miejmy nadzieję, że to wszystko nie skończy się źle. Dziękuję Ci bardzo za rozmowę i do zobaczenia na koncertach w Polsce!

MR: Miejmy taką nadzieję. Dzięki bardzo. Do zobaczenia!


Rozmawiał: Maciej Majewski


Paradise Lost

2017-07-25

Grupa Paradise Lost była jedną z gwiazd tegorocznego Metal Hammer Festivalu, który odbył się 21 lipca w katowickim „Spodku”. Legendarna brytyjska grupa we wrześniu wyda swoją piętnastą studyjną płytę. Przed koncertem gitarzysta Greg Mackintosh i basista Steve Edmondson opowiedzieli m.in. o procesie jej powstawania , inspiracjach, jakie im towarzyszą, zmianie w składzie zespołu i dalszych planach.

Czytaj więcej...

Vüjekväsyl

2017-07-20

Warszawski zespół Vüjekväsyl wydał właśnie trzecią płytę o złożonym tytule „Vü = mc2”, różniąca się nieco od dwóch wcześniejszych krążków grupy. O samej formacji, powstałej po zakończeniu działalności legendarnej grupy Cytadela, zawartości muzycznej nowego krążka i jego realizacji, opowiedział mi gitarzysta grupy, Ireneusz Knyziak.

Czytaj więcej...

Sleep Party People

2017-07-13

Za szyldem Sleep Party People kryje się duński wokalista, kompozytor, producent Brian Batz. Niedawno ukazał się czwarty album SPP zatytułowany "Lingering" i podczas trasy promującej to wydawnictwo Batz z kolegami przyjadą na koncerty do Gdańska i Warszawy. Z tej okazji Brian odpowiedział na serię naszych pytań.

Czytaj więcej...

The Heavy Clouds

2017-06-29

The Heavy Clouds to zespół byłych członków grup Elvis Deluxe i Maqama. Basista i wokalista Wojtek Ziemba, gitarzysta Bartek Kanak oraz perkusista Piotrek Podgórski opowiedzieli naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu o kulisach powstania grupy oraz procesu realizacji debiutanckiej płyty zatytułowanej „Mind Pollution”.

Czytaj więcej...

Sławomir Grzymek i Pijani

2017-06-28

Sławomir Grzymek i Pijani powrócili z nową płytą. „Piosenki (Nie)Popularne” to kolejna dawka opowieści miejskich, tradycji i trudnych ulicznych historii. Rozmowa ze Sławkiem to niezwykłe doświadczenie, bowiem historiami, które ma do przekazania, mógłby obdzielić kilku rozmówców. Poniżej zapis naszej rozmowy.

Czytaj więcej...

Amarok

2017-06-20

Po trzynastoletniej przerwie warszawski Amarok powrócił z nową płytą, zatytułowaną „Hunt”. O jej kulisach, licznych gościach, którzy się na niej pojawili i dalszych planach opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu lider grupy – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Mafia

2017-06-08

Wywiad z Tomkiem Bracichowiczem - liderem zespołu MAFIA oraz Filipem Rychcikiem, nowym wokalistą kieleckiej formacji, która już 7 października wystąpi w klubie Stodoła.

Czytaj więcej...

Obscure Sphinx

2017-06-07

Obscure Sphinx nadal intensywnie promują swoje ostatnie dzieło zatytułowane „Epitaphs”. Niedawno ukazała się winylowa wersja tego albumu, a mnie udało się spotkać i porozmawiać zespołem po koncercie na tegorocznej „Metalmanii”. O bieżących działaniach grupy opowiedzieli nam wokalistka Zofia „Wielebna” Fraś oraz gitarzyści Tomasz "Yony" Jońca i Aleksander "Olo" Łukomski.

Czytaj więcej...

Kazik & Kwartet ProForma

2017-06-05

Współpraca Kazika Staszewskiego i Kwartetu ProForma zaowocowała kolejną wspólną płytą. Tym razem zespół wziął na warsztat wcześniej niepublikowane teksty ojca Kazika, Stanisława Staszewskiego, tworząc do nich muzykę. O tym jak powstała płyta „Tata Kazika Kontra Hedora” opowiedzieli nam: gitarzysta Przemysław Lembicz i Kazik Staszewski.

Czytaj więcej...

Gallileous

2017-05-29

Gallileous powrócił z nową płytą i znaczącą zmianą składu. Nową wokalistką zespołu została Anna Pawlus-Szczypior, która dopełniła nowego oblicza zespołu. Płyta „Stereotrip” to nie tylko pierwsza wydawnictwo wydane w barwach wytwórni, ale także nowy etap dla grupy. O zmianach jakie zaszły w Gallileous opowiedzieli nam Ania Pawlus-Szczypior i gitarzysta Tomek Stoński.

Czytaj więcej...

So Slow

2017-05-22

Grupa So Slow pomimo różnych zawirowań personalnych, czy wydawniczych, wciąż poszukuje i tworzy. Najnowsza propozycja zespołu, to płyta „3T”, zwracająca się w stronę transu. O zmianach jakie zaszły w zespole i najnowszym dziele grupy opowiedział mi jej perkusista, Arek Lerch.

Czytaj więcej...

Octavia

2017-05-17

Octavia to wokalistka, autorka tekstów, producentka, flecistka. Ma na koncie płyty z muzyką jazzową, musicalową oraz z kolędami. Teraz szykuje nowy projekt muzyczny, który poznamy w całości po tegorocznych wakacjach. Zanim to nastąpi Octavia wystąpi na tegorocznym festiwalu w Opolu oraz na gali wyborów Miss Polski UK & Ireland w Londynie. Zapraszamy do lektury naszego wywiadu z Artystką.

Czytaj więcej...

Last Blush

2017-05-15

Warszawski duet Last Blush opublikował pod koniec kwietnia nową ep-kę, która jest przedsmakiem debiutanckiej płyty mającej się ukazać jesienią tego roku. Z tej okazji porozmawialiśmy z wokalistką Dorotą Morawską i muzycznym mózgiem zespołu Adamem Nowakiem

Czytaj więcej...

Agnes Obel

2017-04-28

Kilka miesięcy temu Agnes Obel zaskoczyła swoją nową płytą, zatytułowaną „Citizen Of Glass” , na której starała się stworzyć wyjątkowe, „szklane” brzmienia. Głównie przy użyciu trautonium – wyjątkowego instrumentu klawiszowego z lat 20. ubiegłego wieku. Pod koniec maja artystka ponownie odwiedzi nasz kraj. Nam opowiedziała o różnych aspektach tworzenia „Citizen Of Glass” z osobistej perspektywy.

Czytaj więcej...

Controlled Collapse

2017-04-26

Mroczni electro-industrialowcy z Controlled Collapse powrócili właśnie ze swoją czwartą i jak na razie najlepszą płytą „Post Traumatic Stress Disorder”. O okolicznościach jej powstania opowiedzieli mi perkusistka Paulina Lewek i lider grupy Wojtek Król.

Czytaj więcej...

Zeal & Ardor

2017-04-25

Zeal & Ardor to wyjątkowy projekt Manuela Gagneuxa – Szwajcara, mieszkającego m.in. w Nowym Jorku. Zapraszamy do lektury wywiadu przeprowadzonego przez Macieja Majewskiego.

Czytaj więcej...

Clutch

2017-04-15

Amerykański Clutch, zaskoczony przyjęciem przez polską publiczność ubiegłorocznym koncertem na OFF Festivalu, ponownie odwiedzi nasz kraj – 7 czerwca grupa wystąpi w katowickim Mega Clubie. Nasz wysłannik Maciej Majewski miał przyjemność rozmawiać z perkusistą zespołu Jeanem-Paulem Gasterem, który okazał się interesującym rozmówcą.

Czytaj więcej...

Sleaford Mods

2017-04-11

Brytyjski duet Sleaford Mods wciąż hołduje zasadzie: prostymi środkami do celu. Ich najnowszy album „English Tapas” oprócz okołopunkowego charakteru, przynosi też jak zwykle sporo istotnych treści, poruszających kwestie społeczne i polityczne. Rozmowa, którą odbyłem z wokalistą grupy, Jasonem Williamsonem, uświadomiła mi, że nie ma on najlepszego zdania o bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

Czytaj więcej...

Hidden By Ivy

2017-04-07

Hidden By Ivy są rzadkim przykładem sytuacji, kiedy twórcza praca odbywa się drogą korespondencyjną i przynosi tak zdumiewające efekty. Druga płyta duetu „Beyond” ponownie przenosi do świata silnie nasyconych emocji, utkanych z pięknych dźwięków rodem z lat 80. O tym, jak przebiegał proces tworzenia tego, a także poprzedniego materiału opowiedziała naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu połowa duetu – autor tekstów i wokalista grupy Rafał Tomaszczuk.

Czytaj więcej...

Miuosh

2017-03-18

Miuosh nie próżnuje. Po rewelacyjnej współpracy z Jimkiem, Andrzejem Smolikiem i projektem „Panowie z Katowic”, wraca z nową solową płytą, zatytułowaną przekornie „POP.”. O tym, co kryje się za zawartością tego krążka, opowiedział nam sam zainteresowany.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load