Recenzje

2022-02-08
Pinn Dropp - "...Calling From Some Far Forgotten Land"
Warszawska grupa przypomina nam o sobie nową ep-ką i zaprezentowała nieco zmieniony składz.
Wykonawca: Pinn Dropp
Wytwórnia: Pinn Dropp
Rok wydania: 2021

Na perkusji zagrał Jake Aubrey, członek zespołu Echorec. Słyszymy też dwóch klawiszowców – Bartka Kosińskiego, który odszedł z zespołu w trakcie nagrań oraz Mirka Skorupskiego – nowego członka kapeli. Epka jest zaś zapowiedzią tego, co ma nadejść. Drugiego studyjnego albumu, który ma być nagrywany w tym roku.

Tylko cztery utwory, ale intrygujące. Zaczyna niepokojąco oprawiona wypowiedź Carla Junga o projekcji cienia, czyli „The Call”. „Vortex” sprawnie łączy elementy energiczne (perkusja) z lirycznymi (objawiające się głównie w gitarze). Prawie 9-minutowy, pejzażowy „Cluster” dzieli się tekstowo na trzy części, muzycznie bardziej na dwie. Pierwsza – bardziej napakowana instrumentalnie, druga – bardziej patetyczna, z chórami i fortepianowymi akcentami. Całość dopełnia bardzo ładne „Always Here”. Dobrze poprowadzona, bardzo przyjemna ballada. Progrockowa, bo cały czas obracamy się w tym nurcie. Całość okraszona wokalem Mateusza Jagiełły dokładającym jeszcze klimatu.

Płyta „Perfectly Flawed” miało w sobie coś intrygującego. Ta EPka też ma to coś w sobie. Z ciekawością można więc wypatrywać całego albumu.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load