Recenzje

2019-05-08
Mika Urbaniak/Victor Davies - "Art Pop"
Mika Urbaniak i Victor Davies nagrali w duecie niezwykły album "Art Pop", na którym przedstawili swoje interpretacje 12 utworów z dorobków znanych zagranicznych i polskich artystów. Płytę zrecenzował dla nas Marcin Knapik.
Wykonawca: Mika Urbaniak/Victor Davies
Wytwórnia: Wydawnictwo Agora
Rok wydania: 2019

Prince, The Killers, Human League, Rihanna, Czesław Niemen, Joe Jackson, Dusty Springfield, Guns N’Roses. I jeszcze parę innych nazw. Trzeba mieć bardzo dużo odwagi i wiary we własne siły, aby podjąć się nagrania coverów utworów tych artystów i zamieścić je na jednej płycie. Znalazły się jednak osoby, które podjęły się tego zadania.

Mika Urbaniak i Victor Davies występują i współpracują razem już od kliku lat. Davies wyprodukował dwie płyty Miki: „Follow You” i „Once In A Lifetime”. Teraz połączyli siły w projekcie, którego ojcem chrzestnym – jak możemy przeczytać – jest Quincy Jones, legendarny producent muzyczny. Mika i Victor spotkali się z Quincym, puścili mu jedyny wówczas utwór, który stworzyli wspólnie. A Jones zachęcił ich, by stworzyli cały album śpiewany na dwa głosy. I efekt właśnie teraz dostajemy.

Na płycie znajdziemy dwanaście przeróbek utworów różnych wykonawców z różnych muzycznych parafii. Brzmią one bardzo świeżo. Takie kompozycje jak „America” Razorlight, „Mr. Brightside” The Killers czy „Dakota” Stereophonics zostały "upopowione", więcej tu elektroniki. Ale pop ten brzmi szlachetnie. Przy tej zbitce trzech utworów przystaniemy na chwilę, bo pokazują też różne odczytania muzyczne coverowanych kompozycji. „America” mieni się życiem bardziej od oryginalnej wersji utworu (bardziej stonowanej). W przypadku „Mr. Brightside” zaś mamy do czynienia ze spokojniejszym brzmieniem (w oryginale mocniejsze). W „Dakocie” jest energia, tak jak w pierwowzorze. Uzyskana została jednak inaczej i jest to też inny rodzaj tej energii.


Bardzo mi się spodobała interpretacja „The Look of Love” Dusty Springfield. Z jazzowego utworu przekształca się w ciekawą, szlachetną, popową kompozycje z odrobiną drapieżności (powracający rockowy riff). Bardzo ładnie to brzmi. Dużo na tej płycie eksperymentowania. W jednym momencie aż za dużo – w „Śnie o Warszawie”. Za bardzo przekombinowanym (słabo wypada mieszanie języków polskiego i angielskiego). Ale poza tym udaje się uniknąć efektu karykaturalnego. A nie było to łatwe zadanie. Urbaniak i Davies wykazują się odwagą np. w przypadku „Sweet Child O’ Mine” Guns N’ Roses, który został przekształcony z rockowego potwora w elektropopowy utwór. Zaś w „Don’t You Want Me” Human League nowofalową elektronikę zastąpiły beatboxowe dźwięki, co wpływa też na bardziej optymistyczne brzmienie. W aranżacjach słychać nowoczesność. Trzeba też podkreślić, że czuć w nich luz, zwiewność i koloryt. Bije też z tej płyty dużo pozytywnej energii, choćby z funkowego „Pop Life” Prince’a. 

Mika Urbaniak i Victor Davies bardzo odważnie szarżują. Ale w tym szaleństwie jest metoda. „Art Pop” to zbiór niebanalnych przeróbek i album pełen luzu, zwiewności, pozytywnych wibracji oraz przyjemnej muzyki.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load