Recenzje

2020-09-14
Swiernalis - "Psychiczny Fitness"
Można trafić na głosy, że debiutancki album Pawła Swiernalisa pod tytułem „Drauma” namieszał w polskiej muzyce alternatywnej. Minęły od niego cztery lata i artysta wraca z nową płytą. Czas przemian w jego życiu, które nastąpiły przez ten czas odbijają się na drugim krążku.
Wykonawca: Swiernalis
Wytwórnia: Kayax
Rok wydania: 2020

Już pierwsze nuty płyty stawiają ją w opozycji do debiutanckiego albumu Swiernalisa. Mocny, gitarowy początek „Tronu” – coś zupełnie niemelancholijnego. Kompozycja zmienia się potem w elektropopowy walczyk. Strona muzyczna jest jaśniejsza pod względem nastroju niż debiut. Więcej w niej energii, choć wkrada się też niepokój. W „Fetting” czy „Pergaminie” słychać nerwowość, w„Wirusie” (tytuł na czasie) agresję. Najbardziej balladowym utworem jest „Piękno” – fortepianowa piosenka z elektrowtrętami.

Jedno ze słów kluczy do „Psychicznego fitnessu” to „eksperymentowanie”. Tym słowem można określić wykorzystywanie elektroniki – dominanty muzycznej na albumie. Są utwory, gdzie pełni rolę towarzyszącą, jak w „Pięknie”, ale głównie mówimy o jej przewadze w kompozycjach. O agresywnym brzmieniu w „Wirusie”, bardziej melancholijnym w „Pluszaku”, niepokoju w „Fettingu”. Przyjemnie brzmi w „Ogrodniku” – fajnej piosence w średnim tempie z gościnnym udziałem Piotra Roguckiego, choć pod koniec robi się nerwowo. Nie brakuje też jednak gitar i perkusji.


Innym preferowanym zabiegiem są zabawy zmianami tempa w obrębie jednego utworu. „Tango” płynące i zaczynające się zimno potem przyspiesza tempo, a jego nastrój staje się bardziej przyjemny. „NGC 4388” ze spokojnego, gitarowego staje się dynamicznym, bardzo żywym. „Peryhelium” ma w sobie cechy wielu kompozycji pełniących rolę zamknięcia płyty: refleksyjny, z budowaniem poziomu wzniosłości. Album zawiera sporo chwytliwych utworów: „Ogrodnik” czy„Vulgar”. Najbardziej chwytliwe i łapiące są „Blizny” – bardzo piosenkowe. Jeszcze słowo o gościach, bo w tej roli pojawiło się kilka osób: w „Ogrodniku” Piotr Rogucki, szymonmówi w „Pięknie”, Żurkowski w „Fettingu” oraz Joanna Bielawska w „Peryhelium”.

„Psychiczny fitness” pokazuje żywszą i jaśniejszą stronę muzyczną Swiernalisa. Więcej energii, mniej melancholii. W tekstach słychać odbicie wewnętrznych walk, ale słychać też i widać na albumie światło. Płyta z kilkoma bardzo zaraźliwymi utworami. Momentami przyjemna, innymi momentami agresywna, zgrzytająca. Nada się i podczas biegania, fitnessu, ale i do refleksji.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load