Recenzje

2022-02-10
Jude - "Broken Pillar"
Aktywność wydawnicza łódzkiego ensemble’u Jude jest trudna do zmierzenia. Poniekąd także i dlatego każde nowe wydawnictwo grupy budzi zrozumiałe emocje.
Wykonawca: Jude
Wytwórnia: Requiem Records
Rok wydania: 2021

Nie inaczej jest w przypadku „Broken Pillar”. To 45 minut mocno zagęszczonego sonicznego ciężaru, magmy i ołowiu. Już od pierwszych dźwięków otwierającego płytę plemiennego w warstwie rytmicznej „Atavistic” słychać, że oddechu wiele nie będzie. Wręcz przeciwnie – od razu zanurzamy się w przestrzeń mętną, ponurą, szaro-stalową, a mocny, przeraźliwy głos Wiktora Skoka utwierdza nas w przekonaniu, że w takich okolicznościach nie żyje się najprzyjemniej. Podobnie jest w jeszcze cięższym „Moment Of Truth”, który schodzi co najmniej dwa piętra niżej mrocznej krainie. Połysk industrialu podany tu w formie sludge’u, robi dojmujące wrażenie. Kolejnym korytarzem prowadzą nas „Trespass” i „Say ABC. Say XYZ”, które brzmią jakby zostały nagrane w hucie stali, a właściwie – w każdym jej zakamarku. W drugim z nich główny riff gitary Jacka Walczaka podbija miarowy pochód basowy Michała Fryca, co w konsekwencji wręcz otumania słuchacza. Pierwszą część płyty zamyka dziwny, świdrująco-łamiący „Manhunt”. Drugą połowę zaczyna marszowo-ognisty „Arrow Left. Arrow Right”, który płynnie przechodzi w jeszcze mocniej zaakcentowany rytmicznie „Low Priced Truth”. Ostatnie ‘dobicie’ rozpoczyna wysoce industrialny „Operator’s Manual”, który ma w sobie coś z rytmiki… hiphopowej. Wiktor wykrzykuje bowiem swe frazy w bardzo miarowy i poukładany sposób. Z kolei „Currupt” to już właściwie brodzenie w gorącej surówce stali. Basowy klang, zapętlony akord gitary, przytłumione wielogłosy ‘zapowiadają’ finał tej ciężkiej wędrówki. Tym okazuje się być „Numerus Nullus” - ciężki, rozgrzany, sprzęgający i majaczący ze wszystkich stron, nie pozostawiający żadnych wątpliwości.

„Broken Pillar” nie da się słuchać w oderwaniu od siebie, czy na wyrywki. To gęsto utkany, spowity beznadzieją i nasycony wysokimi temperaturami z poprzeginaną mechanicznością monolit, do którego - z jakichś powodów - chce się wracać.


Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load