Recenzje

2022-02-14
Korn - "Requiem"
Prawie 4 miesiące przed zaplanowanym na 31 maja warszawskim koncertem grupa Korn wydała nowy album "Requiem".
Wykonawca: Korn
Wytwórnia: Universal Music Polska
Rok wydania: 2022

W materiałach prasowych muzycy Korn mówią, że „Requiem” powstawało bez presji. Był czas, spokój. Choć żeby nie było za różowo, w czerwcu zeszłego roku basista Reginald „Fieldy” Arvizu ogłosił, że robi nieokreśloną czasowo przerwę od Korna, by móc sobie poradzić z osobistymi zakrętami. Ale uczestniczył w procesie powstawania właśnie wydanej płyty.

Trzydzieści dwie minuty. Krótko, ale treściwie. Bez miejsca na jakieś dodatkowe ozdobniki, rozwodzenie się. Ma być moc. I tę rockową-metalową moc czuć. Dużo nośnych utworów z zapamiętywalnymi refrenami. „Start The Healing” czy „Let The Dark Do The Rest”, „Penance To Sorrow” – wpadają w ucho. Obok tego drugim wyróżnikiem jest ostrość. A tej jest sporo. Dynamika „Forgotten”, upiorność walczykowatego „Disconnect” czy „My Confession”. Fanom powinno się spodobać i atakujące słuchacza od początku nerwem, niepokojem i ciężarem „Lost In The Grandeur” oraz spoglądające w stronę dokonań z przeszłości „Worst Is On Its Way”.

Jonathan Davis i jego głos w dobrej formie. Tak jak cały zespół. „Requiem” to bardzo porządna płyta. Korn dalej trzyma poziom. Mnie w tym przypadku odpowiada zwartość materiału, to że to krótki album. Nie liczy się ilość, liczy się jakość, a jej tu nie brakuje.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load