Recenzje

2014-06-07
Corruption - "Devil's Share"
Gdyby Lucky Luke nie był chudym kowbojem dosiadającym Jolly Jumpera, tylko napakowanym kierowcą dziesięciokołowej ciężarówki, przemierzającym południe Stanów Zjednoczonych, to muzyka z „Devil’s Share” stanowiłaby idealny soundtrack dla tej sytuacji.
Wykonawca: Corruption
Wytwórnia: Metal Mind
Rok wydania: 2014

Swoją drogą pewnie nie tylko ja zastanawiałem się, jak Corruption wybrnie po odejściu wokalisty Rafała „Rufusa” Treli. Nieco wcześniej w zespole pojawili się panowie wiosłowi Daniel „Dani” Lechmański (Exlibris, Chain Reaction) i Piotr „Rutkoś” Rutkowski (Vagitarians, Spirit) wraz z perkusistą Bartkiem „Vincentem” Gamracym (Vagitarians, Spirit). Niespecjalnie jednak wywrócili fakturę muzyczną, z której Corruption zasłynął. Odejście Rufusa mogło bardziej pokrzyżować grupie szyki artystyczne. Tymczasem ostatecznie okazało się, że formuła dwóch wokalistów - Daniego i Rutkosia z dośpiewującym ewentualnie w chórkach „ojcem założycielem”, basistą Piotrem „Aniołem” Wąciszem sprawdza się całkiem nieźle. Dowody? Już otwierający płytę „Hang‘N’Over”, w którym pobrzmiewają dźwięki m.in. banjo pokazuje, że takie zestawienie wokalne ma sens. Jest to o tyle ciekawe, że panowie dotąd nie byli głosami wiodącymi w swoich macierzystych kapelach. I jeszcze to chwytliwe „Hey, Hey, Hey”. Na stadion może niekoniecznie, ale na porządną balangę – jak najbardziej!

Proweniencja muzyków, a przede wszystkim osłuchanie z bieżącymi trendami w ciężkiej muzyce procentuje w kolejnym „This Is The Day”, który nieco trąci Mastodonem. Dalej jest jeszcze gęściej. Mocarny „Story of Things That Should Not Be” brzmi jak Orange Goblin poparzone olejem. Kapitalnie natomiast wypada “Traveller Blues” z gościnnym udziałem naszego mistrza harmonijki, Sławka Wierzcholskiego. Buja pierwszorzędnie! Króciutkie „Trespasstellers” można odczytać zdaje się jako pokłosie po nieistniejących już Vagitarians (ostatnia płyta „Stoner Boner Blues” to akustyczny majstersztyk – przyp. MM). Kopiąco zaś jest w „Inspire” z początkowym, kyussowym riffem. Tu czuć klimat wcześniejszych dokonań Corruption. Ze wszystkich utworów na płycie właśnie tutaj wokale wysunięte są najbardziej do przodu. Swoistym psikusem jest zaś znany już z koncertów grupy „Born To Be Zakk Wylde”, będący połączeniem „Born To Be Wild” Steppenwolf i „Holy Diver” Dio. Tu swoje partie dołożył Krzysztof Sokołowski, wokalista Exlibris.

Płytę wieńczy blisko dziewięciominutowy „Moment Of Truth”, który ma w sobie coś z ducha... Metalliki i idealnie kończy tę współczesną, kowbojską podróż.

Zmiany personalne w Corruption odświeżyły brzmienie zespołu. Zastrzyk nowej, świeżej energii, inspiracji i pomysłowości sprawia, że „Devil’s Share” obok kultowego „Pussyworld”, czy „Bourbon River Bank” jest najlepszą pozycją w dorobku naszych rodzimych stonerowych wymiataczy.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load