Recenzje

2014-07-06
Zerova - "Gombrowicz"
Mierzenie się z literacką twórczością Gombrowicza grupa Zerova zaliczyła na poziomie tegorocznych matur – wyrwane strzępki służą raczej luźnemu, śladowemu przedstawieniu twórczości autora, niż konkretnemu mierzeniu się z chociaż większą jej częścią. Co innego muzyka.
Wykonawca: Zerova
Wytwórnia: Antena Krzyku
Rok wydania: 2014

A ta przepięknie oplata nie tylko głośniki, ale i otoczenie. „Brzydkie Kobiety” zbliżają się nieco do twórczości Pustek. Pierwsze skrzypce gra w nich jednak akordeon (tak, to możliwe). Sennie i zwiewnie elektronicznie jest zaś w „Józiu” (polecam poniższy klip!). Z kolei rytmiczny „depesz” w „Formie” to jeden z najbardziej charakterystycznych momentów płyty. Następnie oniryczny „Port”, kapitalnie sunący „Ten Kto” i kulminacyjne zdawałoby się „Części”. I jeszcze skok w lata 80., chwilami spod znaku komputera Atari w „Panu Witoldzie”. Tutaj bezpośredni zwrot do autora zyskuje. Na finał natomiast mroczny „Nie Bój Się” i trochę mglista „Gęba”.

Branie na warsztat języka Gombrowicza, to porywanie się wiertarką na smołę - nie jest to wcale takie proste. Przytulna to jednak płyta. Delikatna i pieszczotliwa muzycznie. Na wieczory letnie i jesienne.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load