Wywiady

Sorry Boys

2016-12-20

Trzecią płytą zatytułowaną „Roma”, grupa Sorry Boys ugruntowuje swoją pozycję na polskiej scenie, ale także poszerza spectrum artystyczne pod wieloma względami. Szczegółowo o złożoności i wieloznaczności nowego albumu opowiedzieli nam wokalistka, autorka tekstów Bela Komoszyńska oraz gitarzysta Tomasz Dąbrowski.

Rozmowa z: Bela Komoszyńska / Tomasz Dąbrowski

MM: Na którym etapie pracy nad tą płytą pojawił się termin „Roma”?

BK: Tytuł pojawił się mniej więcej w połowie i wiązał się także z rodzajem prac nad tym albumem, których osią były poszukiwania dróg, które doprowadziłyby nas do punktu finalnego. Efekt końcowy był też taką naszą muzyczną Romą, bo pod długich poszukiwaniach, w końcu znaleźliśmy się w miejscu, do którego chcieliśmy dotrzeć. Poczuliśmy, że jesteśmy w domu, płyta się zamknęła, wyklarował się jej kształt muzyczny i merytoryczny. Tak więc ten tytuł jest wielowymiarowy. Kiedy zaproponowałam go chłopcom, przyjęli go bez wahania, rozumiejąc, co mam na myśli.

MM: A czy na drodze tych poszukiwań muzycznych, czy też merytorycznych pojawiła się wyprawa do Rzymu?

BK: To jeszcze cały czas się nie wydarzyło (śmiech).

TD: Pojawił się pomysł, żeby finał trasy koncertowej odbył się w Rzymie. To byłoby fantastyczne doświadczenie, choć dość trudne logistyczne. Poza tym zdajemy sobie sprawę, że nikt nas tam nie zna (śmiech).

MM: „Roma” jest także najpiękniej wydaną ze wszystkich waszych płyt. Zdjęcia i oprawa graficzna są jasne, przywołują na myśl czasy antyczne, czy renesansowe. Wiem, że te zdjęcia zostały zrobione w Oranżerii w Łazienkach Królewskich, a nie myśleliście, by taką sesję również zrobić w Rzymie?

BK: To też byłoby świetnym rozwiązaniem i cieszę się, że tak odbierasz tę oprawę. Sesja została jednak zrobiona właśnie w Oranżerii z konkretnych powodów. Wiąże się to z piosenką „Apollo”, która otwiera płytę. Zainspirowała ją moja wizyta w Starej Oranżerii i posąg Apolla Belwederskiego, który mnie oczarował. Mnóstwo inspiracji i myśli się wtedy pojawiło. Poza tym sama Oranżeria okazała się miejscem, które rzuciło na mnie urok. Dlatego zależało mi, żeby ta sesja była związana z miejscem, które duchowo czy też mentalnie łączy się z płytą. Kiedy opowiedziałam pracownikom Łazienek o tym, dlaczego chcemy tam tę sesję zrobić i jaka jest jej koncepcja, byli zachwyceni i pomogli nam w realizacji.

MM: Skoro wspomniałaś o Apollo, to chciałem zapytać, jak Ty postrzegasz tego boga?

BK: Apollo jest dla mnie uosobieniem tego, co jest na tej płycie bardzo ważne. Każdy z nas przystępując do pracy nad nią, chciał poszerzać horyzonty muzyczne. Ja, pisząc te piosenki chciałam, żeby to był album pełen światła i nadziei. Żeby był to hołd dla sztuki samej w sobie - nie tylko dla rzeźby, czy sztuk wizualnych, ale także dla literatury, muzyki. Uważam sztukę za swego rodzaju boski aspekt ludzkiego istnienia. A Apollo jest patronem wszystkich tych rzeczy. Sama piosenka „Apollo” opowiada o dwoistości postrzegania pewnych symboli, zjawisk we współczesnej kulturze. Imię Apollo dziś wielu osobom kojarzy się bardziej z filmem „Apollo 13”, niż z greckim bogiem. W naszym utworze Apollo jest głównym bohaterem, który zagubił się... Została mu narzucona nowa tożsamość i zaczyna wątpić w swoją prawdziwą naturę.

MM: Wyjdźmy na chwilę z tej Oranżerii w Łazienkach Królewskich i przejdźmy kawałek dalej. Pomnik Chopina, a z nim utwór „Miasto Chopina”. Wiem, że ma to też związek z tym, że pojawiło się w Twoim domu pianino i zagłębiłaś się niejako na nowo w twórczość naszego kompozytora. Którą część jego dorobku sobie odświeżyłaś?

BK: Właściwie wszystko: muzykę, biografie, filmy o nim. Jeżeli chodzi o twórczość Chopina, to mentorem, czy przewodnikiem po świecie chopinowskim stał się Janusz Olejniczak, a właściwie jego wykonania, które są dla mnie w gruncie rzeczy idealnymi interpretacjami utworów Chopina.

MM: Zastanawia mnie też tekst w „Mieście Chopina”: Wiem, że mnie słyszysz/I to jest teraz/Wiem, że mnie czujesz/W innych kobietach. Jak to odnieść?

BK: Niektóre teksty na płycie są mniej bezpośrednio osobiste, a inne bardziej. Nie chciałabym odzierać słuchaczy z ich wyobrażeń. To jest taki wyjątkowy utwór, który chciałabym, żeby pozostał do szerokiego pola interpretacji.

MM: Z kolei „Alleluia” jest taka bardzo Twoja. Odbiega chociażby od „Halleluyah” Buckleya, czy Cohena. Wiem, że zainspirowała ją „Czarodziejska Góra” Tomasza Manna. Natomiast myślę, że gdyby Kate Bush, usłyszała tę piosenkę, to by się uśmiechnęła. Czy w jakiś sposób inspirowałaś się nią przy śpiewaniu tej piosenki?

BK: Myślę sobie o tropach, które narzucają się słuchaczom, gdy obcują z muzyką i nie do końca potrafię się do tego odnieść. Kate Bush nie miała żadnego wpływu na ten utwór, ale jest to duży komplement, bo uważam, że jest to jedna z największych artystek w muzyce rozrywkowej po dziś dzień. Kiedy zaczęłam zajmować się muzyką, była dla mnie jednym z objawień pokazujących, że można robić tak oryginalną, ciekawą i bogatą muzykę. Natomiast na tym etapie, na którym teraz jesteśmy z Sorry Boys, to jest raczej niemożliwe, żebyśmy czerpali tak bezpośrednie inspiracje od innych, więc myślę, że te wpływy, jeśli się pojawiają, to w jakichś najdrobniejszych wibracjach naszej twórczości.

MM: Wracając jeszcze do tematów podstawowych – kiedy tak naprawdę usiedliście do tworzenia tego materiału? Bo po poprzedniej płycie „Vulcano” dość długo graliście.

TD: Myślenie o trzeciej płycie nastąpiło tuż po wydaniu „Vulcano”. Natomiast czas fizycznie nie pozwalał na to, by usiąść i spokojnie zastanowić się nad tym, w którą stronę to powinno zmierzać. Zaś fakt, że wydajemy płytę co 3 lata i zawsze przypada to w listopadzie, układa się w trybie naturalnym. Nigdy nie kalkulowaliśmy, czy celowaliśmy specjalnie w taki czas. O samych piosenkach zaczęliśmy myśleć, kiedy mieliśmy wolne umysły. Poniekąd pokryło się to z końcem koncertów promujących „Vulcano”. Myślę, że zaczęło się to 2 lata temu.

BK: Wtedy poszliśmy z pierwszymi piosenkami demo do Marka Dziedzica (producenta płyty – przyp. MM).

TD: Przez te pierwsze miesiące Bela skomponowała wszystkie piosenki, a było ich ponad 20. Jako autorka tekstów i kompozycji, przychodziła do sali prób, gdzie mierzyliśmy się z nimi na żywo. Wtedy mniej więcej okazywało się, czy dana piosenka wejdzie na płytę, czy nie. Akurat w przypadku utworów „Wracam” i „Zwyczajne Cuda”, to były dwa takie pewniaki, które wiedzieliśmy, że znajdą się na płycie. To były zresztą dwie pierwsze piosenki, które Bela przyniosła i zaczęliśmy to układać w całość na instrumentach. Pojawiła się euforia, że gramy coś nowego. Wdrożyliśmy je też na koncertach. Chcieliśmy się zmierzyć sami ze sobą i sprawdzić, czy te utwory przetrwają próbę czasu. Okazało się, że tak. I kiedy przyszedł czas na produkcję płyty z Markiem... Dużo rozmawiamy przez cały okres pracy, nie tylko na temat muzyki, ale na temat wszystkich aspektów życiowych, ponieważ bardzo się lubimy, szanujemy i wzajemnie inspirujemy. Spędziliśmy dużo czasu nad tą płytą, ponieważ pomiędzy nagraniami piosenek demo, robiliśmy przerwy. Był taki moment, że miesiąc, czy nawet dłużej musieliśmy dojrzewać i utwierdzać się w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. Poza tym Marek przez te dwa lata był bardzo zaangażowany - na czas nagrań i realizacji tej płyty został szóstym członkiem zespołu.

MM: Tomku, wspomniałeś o „Wracam” – w tym utworze gościnnie zaśpiewała Pani Apolonia Nowak pięknym śpiewem kurpiowskim. Zastanawiam się jednak, czy Ty Bela przygotowywałaś się jakoś specjalnie wokalnie do tego utworu? Bo wiem, że śpiew kurpiowski też jest w Tobie od lat, natomiast wydaje mi się, że w tym utworze Twój głos brzmi dość naturalnie.

BK: Było odwrotnie. Nie przygotowywałam się, tylko gdy sama kompozycja powstawała i zaczęłam ją śpiewać, wyobrażałam sobie, że śpiewam białym głosem z zaciąganiem kurpiowskim. Nie śpiewam w ten sposób na co dzień i chciałam, żeby ten duch kurpiowski był podkreślony przez tradycyjne wykonanie. Dla mnie wiąże się ono nieodłącznie ze śpiewem pani Apolonii Nowak. Szczęśliwie udało się - pani Apolonia zgodziła się zaśpiewać i był to naprawdę niezwykły moment pracy nad tą płytą.

MM: Może nie powinienem o to pytać, bo wydaje się to oczywiste – Pani Apolonia zaśpiewała swoją partię za jednym podejściem?

TD: Nie do końca. Pewnie tak by to było, bo pani Apolonia ma głos jak dzwon. Okazało się jednak czysto technicznie, że to nie była jej tonacja i musiała zaśpiewać nieco wyżej. W związku z tym sama chciała zrobić kilka podejść, by być z siebie zadowolona. Poza tym nie była też przyzwyczajona do nagrań studyjnych. Dla nas to była z jednej strony ciekawostka, a z drugiej miłe zaskoczenie. Kiedy przyjechała do Marka do pracowni i padło hasło, że nagrywamy, podeszła do mikrofonu, zaczęła śpiewać, ale Marek powiedział, że musi użyć słuchawek, żeby się słyszeć. Okazało się to dla niej dużym zaskoczeniem, bo dotąd rejestrowała swoje partie podczas nagrań na żywo w kościele. Więc gdyby nie ta wspomniana tonacja, to można spokojnie mówić, że zaśpiewała w jednym podejściu.

MM: Wiem, że przy okazji nagrywania „Romy”, pojawiły się nowe instrumenty jak kazoo, czy autoharfa. Tomku, Ty zdaje się zacząłeś grać na mandolinie?

TD: Tak, mandolinę kupiłem 2 lata temu. Najtańszą, jaka była, żeby przekonać się, czy brzmienie tego instrumentu w jakiś sposób mnie zainspiruje. Po kilku miesiącach doszedłem do wniosku, że bardzo chcę na nim grać. Wyszukałem wieloletnią mandolinę, nabyłem ją, wykonałem jakieś proste lutnicze prace i zacząłem grać. To bardzo inspirujący instrument, nie tylko w muzyce folkowej, czy country, ale także w rozrywkowej. Wystarczy wspomnieć „Losing My Religion” R.E.M. Uważam, że jest to jeden z najpiękniejszych instrumentów strunowych, ale także niebezpiecznych, bo jako gitarzysta, grający od wielu lat, wsiąkam nagle w zupełnie nowe rewiry muzyczne. Gdyby było to możliwe, to mandolina byłaby moim pierwszym instrumentem. Grałaby pierwsze skrzypce (śmiech). Dlatego też znalazła się jako główny instrument we „Wracam” i „Zwyczajnych Cudach”. Jest też kilka drobnych fragmentów w „Lord” i w „Alleluia”, która zresztą wyszła od brzmienia mandoliny.

MM: Rozumiem, że będziesz na niej grał na koncertach?

TD: Tak, jak najbardziej. Na scenie pojawi się fisharmonia, autoharfa, ale także myślę o cymbałach strunowych, których brzmienie bardzo mi się podoba.

MM: Wiem, że na pewnym etapie prac nad płytą mieliście moment kryzysowy. Do tego odnosi się utwór „Mojo”. Co tak naprawdę się stało?

BK: To było moje bardzo osobiste przeżycie. Nie pamiętam, w którym momencie się to zdarzyło, ale na pewno wiele utworów na „Romę“ było już napisanych. Pracowaliśmy jednocześnie nad wieloma piosenkami i długo nie było widać końca tej drogi, bo wymagały one specyficznego, bogatego aranżu. To był taki moment słabości, w którym zaczęłam zastanawiać się, czy temu podołam i czy to, co do tej pory nagrałam na tę płytę, jest wartościowe. Z tych obaw powstało „Mojo” – bardzo oczyszczjący i autotematyczny utwór.

MM: Zaś „Supernowa” to pierwszy utwór w waszej twórczości, który ma inklinacje jazzowe. Głównie ze względu na ta partię fortepianu.

BK: (śmiech) Marek często uważa, że układam jazzowe akordy. Przeżywam co jakiś czas momenty takiej eksplozji supernowej, rozpoczynania od nowa. Takie momenty zdarzają się cyklicznie i czasami te koła są większe, bo zatacza się je raz na 15 lat, a czasem na 3 – jak z naszymi płytami. Lubię te momenty, choć czasami są one bolesne, bo trzeba odnaleźć siebie od nowa i zacząć od początku. Uważam jednak, że są konieczne, żeby utrzymać równowagę twórczą, życiową oraz pewną świeżość.

MM: Po przesłuchaniu „Romy”, zacząłem się zastanawiać, w którą stronę wasza muzyka pójdzie? Przy tak bizantyjskich aranżach jakie są na tej płycie, następnym krokiem wydaje się praca z orkiestrą.

TD: Lubimy dużo biżuterii w muzyce, natomiast myślę, że to bogactwo przeniesie się w przyszłości na inne środki.

MM: Przed Wami największa trasa promująca ten album. A czy po koncercie w Brighton na The Great Escape, wrócicie na koncerty za granicę?

TD: To się dopiero okaże. Dostaliśmy świetne recenzje po tamtym koncercie, mimo że był to występ showcase’owy. Mam nadzieję, że to zainteresowanie uda się utrzymać.

MM: Dziękuję Wam bardzo za rozmowę.


Rozmawiał: Maciej Majewski


alt-J

2022-06-24

Brytyjskie trio alt-J promuje swój ostatni album „The Dream”. Trasa koncertowa obejmuje także nasz kraj, gdzie zespół wystąpi 17 lipca (Warszawa, Centrum EXPO XXI). Perkusista grupy Thom Sonny Green uchodzi ponoć za introwertyka i bardzo nieśmiałą osobę. Zupełnie nie miałem takich odczuć w trakcie rozmowy z nim, której zapis znajduje się poniżej.

Czytaj więcej...

Martin Lange

2022-06-14

Duet Martin Lange tworzą dwaj uznani producenci: Michał Lange i Marcin Makowiec. Po latach współpracy z czołówką polskiej sceny muzycznej (Kasia Lins, Rosalie, Michał Szpak) obaj panowie postanowili nagrać na własny rachunek debiutancki album zatytułowany "Kontrasty". O procesie powstawania tej płyty porozmawialiśmy z oboma muzykami w siedzibie wydawcy - Universal Music Polska.

Czytaj więcej...

Alice Cooper

2022-06-13

Jest obecny na światowej scenie od ponad 50 lat. Pionier horror rocka i niekwestionowana ikona całego rockandrollowego nurtu. Człowiek, z którym w tej branży liczą się zdaje się wszyscy. Już za kilka dni po prawie 10 latach ponownie wystąpi w Dolinie Charlotty. W poniższej długiej rozmowie przytoczył mnóstwo anegdot ze świata rocka, opowiedział o swojej pasji malarskiej i golfowej oraz kilku muzycznych ciekawostkach. Oto on we własnej osobie – Alice Cooper!

Czytaj więcej...

Polskie Znaki

2022-05-28

Projekt Polskie Znaki został założony przez Radka Łukasiewicza (ex-Pustki, Bisz/Radex), Jarka Ważnego (ex-Kult, El Doopa) i Janusza Zdunka (Marienburg, 4Syfon, Kult). Muzycy wzięli na warsztat ludowe teksty i pieśni związane ze śmiercią oraz odchodzeniem i nagrali swoje interpretacje z udziałem zaproszonych gości. O powstaniu tego zespołu i kulisach stworzenia płyty "Rzeczy Ostatnie" porozmawialismy z Radkiem Łukasiewiczem.

Czytaj więcej...

Parov Stelar

2022-05-23

Parov Stelar najwyraźniej wyswobodził się już z traumy pandemicznej, bo jego najnowszy album „Moonlight Love Affair” tętni energią, światłem i radością. O tym, co spowodowało tę zmianę oraz o innych bardzo ciekawych aspektach dotyczących swojej twórczości, opowiedział mi w poniższej rozmowie, a już jesienią ponownie zagra w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Rita Pax

2022-05-18

Grupa Rita Pax nagrała nowy album "Piękno - Tribute To Breakout", na którym znalazły się jej interpretacje kompozycji z trzech pierwszych płyt grupy Breakout. O pomyśle na ten album oraz kulisach pracy na tymi piosenkami porozmawialiśmy z muzykami Rity Pax: Pauliną Przybysz, Kasią Piszek, Pawłem Zalewskim, Piotrem Zalewskim oraz Jerzym Markuszewskim.

Czytaj więcej...

Archive

2022-05-17

Grupa Archive zakończyła jubileuszową trasę koncertową z okazji 25-lecia na progu pandemii. Zespół odcięty od możliwości wspólnego działania, powoli zaczął tworzyć nowy materiał, który z czasem rozrósł się do blisko dwugodzinnego albumu. "Call to Arms and Angels" to nie tylko bodaj najbardziej epickie dzieło grupy, ale także najbardziej złożone. To projekt do tego stopnia wyjątkowy, że zespół postanowił zrealizować przy okazji film dokumentalny, poświęcony procesowi tworzenia nowej płyty. Obraz zrealizowany w dużej mierze kamerą Super 8, okazał się jednak czymś więcej w dorobku grupy. O tym dość sporym przedsięwzięciu opowiedział mi jeden z założycieli Archive - Darius Keeler

Czytaj więcej...

Luxtorpeda

2022-05-09

Nowa płyta Luxtorpedy powstała jeszcze w okresie pandemicznym. Był to zresztą znaczący czas dla zespołu, który początkowo planował nagranie ep-ki. W konsekwencji ukazała się cała płyta zatytułowana „Omega” utrzymana w brzmieniach mocnych i szybkich, nawiązujących do grupy Flapjack. O jej niuansach opowiedział mi głównodowodzący zespołu, Robert ‘Litza’ Friedrich.

Czytaj więcej...

Siostry Melosik

2022-05-07

Siostry Dagmara i Martyna Melosik wydały długo oczekiwany debiutancki album "Znam Na Pamięć Dalszy Ciag". Premiera płyty była doskonałą okazją, by porozmawiać z artystkami na temat kulisów powstania tego wydawnictwa.

Czytaj więcej...

Gary Numan

2022-05-06

Pionier muzyki electro-industrialnej Gary Numan wystąpi 3 czerwca w warszawskiej Progresji w ramach trasy promującej album "Intruder" wydany w maju 2021 roku. Będzie to trzeci występ tego artysty w Warszawie. Z tej okazji wywiad z Garym przeprowadził dla nas Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Maciej Lipina

2022-05-04

Maciej Lipina wydał album "Anawa 2.0". Jest to remake jedynej płyty legendarnej grupy Anawa nagranej z Andrzejem Zauchą i wydanej w 1973 roku. Z tej okazji kilka pytań zadała Artyście nasza wysłanniczka Jagoda Dobrzyńska.

Czytaj więcej...

Franz Ferdinand

2022-04-25

Po ponad dwóch dekadach grania grupa Franz Ferdinand postanowiła podsumować dotychczasowy dorobek albumem kompilacyjnym „Hits To The Head”, zawierającym największe przeboje, a także dwie premierowe kompozycje. O niuansach tego wydawnictwa, zmianach w składzie, bieżących sposobach dystrybucji muzyki i współczesnych fascynacjach muzycznych opowiedzieli mi wokalista i gitarzysta Alex Kapranos oraz Bob Hardy, pozostający dziś jedynymi muzykami z oryginalnego składu grupy.

Czytaj więcej...

Nitzer Ebb

2022-04-19

Brytyjska legenda nurtu EBM Nitzer Ebb wróci po 12 latach do warszawskiej Progresji i zagra tam już 25 kwietnia. Z tej okazji krótkiego wywiadu udzielił nam wokalista Douglas McCarthy.

Czytaj więcej...

Natalia Przybysz

2022-04-14

„Zaczynam się od Miłości” to wyjątkowy album w dorobku Natalii Przybysz. Zaśpiewała na nim bowiem teksty Kory Jackowskiej, które nigdy wcześniej nie były wykonywane przez wokalistkę Maanamu. Ale Natalia nie byłaby sobą, gdyby do tego zbioru nie dodała także czegoś od siebie - na płycie znajdują się także dwie piosenki z jej własnymi tekstami. O szczegółach tego projektu i zanurzeniu się w świat słów Kory opowiedziała nam w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Tęskno

2022-04-14

Pod koniec ubiegłego roku Joanna Longić tworząca pod szyldem Tęskno wydała album "tęskno gra poezję", na którym Artystka zmierzyła się z poezją wybinej, acz nieco zapomnianej poetki XX-lecia międzywojennego Zuzanny Ginczanki. Już 9 czerwca płyta zostanie wydana w formacie winylowym. Z tej okazji Joanna Longić udzieliła nam wywiadu na temat "tęskno gra poezję".

Czytaj więcej...

Meek, Oh Why?

2022-04-13

Raper Meek, Oh Why? wydał właśnie czwartą płytę, zatytułowaną „Offline”, zawieszoną bardzo mocno muzycznie i tekstowo w okresie lockdownu. Płyta niesie jednak ze sobą także i inne ważne myśli, a wszystko zamyka się w niespełna 30-minutowej opowieści. O swoim zwieszeniu między światem analogowym, a cyfrowym Mikołaj opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Nula Stankiewicz

2022-04-12

Nula Stankiewicz zaprezentowała nową płytę zatytułowaną „Śpiewam”. Na albumie znalazło się 14 piosenek Janusza Strobla. Płyta jest połączeniem współczesnych aranżacji, wybitnego instrumentarium i poruszających tekstów z ujmującym wokalem Nuli Stankiewicz, a zarazem poruszającym podsumowaniem części dorobku Janusza Strobla. Z tej okazji Artystka opowiedziała nam o kulisach powstania "Śpiewam".

Czytaj więcej...

Madrugada

2022-04-06

Po udanej trasie koncertowej w 2019 roku, która zahaczyła także o nasz kraj, muzycy reaktywowanej norweskiej grupy Madrugada postanowili pójść za ciosem i nagrać pierwszą od 14 lat płytę z premierowym materiałem. Album „Chimes At Midnight” ukazał się pod koniec stycznia, a kilka dni później zespół ruszył w europejską trasę koncertową. Zaś 3 kwietnia ponownie wystąpili na deskach warszawskiego klubu „Niebo”. Kilka godzin przed koncertem miałem przyjemność porozmawiać z wokalistą Sivertem Høyemem, basistą Frode Jacobsenem i perkusistą Jonem Lauvlandem Pettersenem, którzy nie tylko opowiedzieli mi o procesie powstawania nowej płyty, ale przytoczyli również kilka anegdot i ciekawostek z wbrew pozorom całkiem bogatej historii grupy.

Czytaj więcej...

FORMY Planet

2022-03-30

Trójmiejski zespół FORMY Planet można uznać za "supergrupę", gdyż w jej skład wchodzą cenieni muzycy działający w tamtejszych znanych składach (The Shipyard, Mordy, Bielizna, Blenders). Liderem zespołu jest zaś działający na polskiej scenie od 40 lat Piotr Pawłowski - basista Made In Poland, The Shipyard i Dance Like Dynamite. Grupa wydała właśnie debiutancką płytę "Kosmos Jest Wszędzie" i był to doskonały powód by zadać kilka pytań Piotrowi Pawłowskiemu. Album ukazał się w cenionej oficynie Antena Krzyku.

Czytaj więcej...

White Lies

2022-03-29

Grupa White Lies przygotowuje się do już 19 (!!!) koncertu w naszym kraju, który odbędzie się 4 maja w warszawskiej Progresji. Będzie to występ na trasie promującej nowy album "As I Try Not To Fall Apart". O powrocie do koncertowania, nagrywaniu nowej płyty i wspomnieniach z występów na Ukrainie z perkusistą White Lies Jackiem Lawrencem-Brownem rozmawiał Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load