Wywiady

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Rozmowa z: John Stirratt

MM: Zawsze zastanawiałem się, czemu rozwiązaliście Uncle Tupelo i sformowaliście Wilco?

JS: Sądzę, że głównym powodem był fakt, że Jay Farrar (gitarzysta i wokalista Uncle Tupelo – przyp. MM), który był głównym muzycznym partnerem Jeffa Tweedy’ego (gitarzysta, pierwszy basista i wokalista Uncle Tupelo) uznał, że trzeba zakończyć jego działalność. Nie miał po prostu ochoty więcej być w tym zespole. Obaj panowie doszli do porozumienia w tym względzie i na początku w 1994 roku zespół przestał istnieć. I właściwie to wszystko. Jeff chciał ich naprzód. Nie było to łatwe, bo wcześniej grali z Jayem przez jakieś 11 lat. Wszystko jednak wyszło bardzo naturalnie.

MM: Ale przecież pozostali członkowie włącznie z Tobą, wciąż stanowili ten zespół. Mogliście przecież nadal działać pod tym szyldem.

JS: Nie do końca. Po rozwiązaniu Uncle Tupelo, Jeff przyszedł do mnie i do reszty chłopaków, proponując stworzenie nowego zespołu. Poniekąd miał on być przedłużeniem tego, co tworzyliśmy dotychczas, ale też dawał możliwość otwarcia się na nowe rzeczy. Przystaliśmy na to z przyjemnością. Zaczęliśmy grać dalej, ale już z nowym podejściem.

MM: Mimo tego skład Wilco na przestrzeni kolejnych lat się zmieniał. Jeff stał się niejako jego liderem i jednocześnie głównym twórcą repertuaru zespołu. Współpracujecie z nim w jakiś sposób przy pisaniu muzyki?

JS: Tak, zwłaszcza w początkowym okresie działalności Wilco tak było. Zawsze mieliśmy wpływ na to, co Jeff proponował w tym sensie, że muzyka nie była od początku wyłącznie jego autorstwa. Każdy z nas dokładał coś na poszczególnych etapach procesu twórczego. Myślę, że do czasu „Sky Blue Sky” (szósty album Wilco, wydany w 2007 roku – przyp. MM) trwał okres naszej najbardziej zaangażowanej współpracy ze strony wszystkich członków. Później wszystko zaczęło wychodzić od Jeffa. 

MM: Album “Yankee Hotel Foxtrot” wydany 2001 roku, okazał się waszym największym sukcesem komercyjnym, a jednocześnie jest to najbardziej eksperymentalna płyta w dorobku Wilco.

JS: Tak. Uważam, że utwory takie jak "I Am Trying To Break Your Heart" pokazują to najlepiej. To było dla nas zupełnie nowe terytorium twórcze. Uważaliśmy to za swoistą nagrodę, jaką dały nam poprzednie płyty, dzięki którym mogliśmy sobie pozwolić na zmianę brzmienia. Było to interesujące, a jednocześnie bardzo ryzykowne z komercyjnego punktu widzenia. Największą ironią jest fakt, że ta płyta tak dobrze się sprzedała (śmiech).

MM: No właśnie – po tej płycie mogliście zagrać i nagrać praktycznie wszystko. Gdzie zatem zaczynają się muzyczne ograniczenia w świecie Wilco?

JS: No cóż… Myślę, że teraz, kiedy jesteśmy już bardzo dojrzałym zespołem, możemy sobie pozwolić na granie w wielu różnych stylach. Dotąd graliśmy bardzo kombinacyjnie. Jak sam zauważyłeś, skład zespołu zmieniał się na przestrzeni lat, co też nie pozostawało bez wpływu na muzykę. Każdą płytę nagrywał trochę inny zespół, na który składała się inna mieszanka muzyków i osobowości. Dopiero od 2004 roku mamy niezmienny skład, co powoduje, że możemy więcej, ale też musimy się bardziej przykładać do grania.


MM: Wasza ostatnia jak dotąd płyta „Schmilco”, która jest bardzo spokojna i klimatyczna, wydaje się być swoistym hołdem dla The Beatles. Wiem, że to jedna z waszych najważniejszych inspiracji.

JS: Miło, że tak ją odbierasz. The Beatles nigdy nie przestawali zadziwiać i rozwijać się jako muzycy, a przede wszystkim kompozytorzy. Przynajmniej raz w roku wracam do „Białego Albumu”. Nie tylko po, by przypomnieć sobie emocje, jakie towarzyszyły mi, kiedy usłyszałem go po raz pierwszy, ale by nacieszyć się i poznać na nowo te ogromne bogactwo dźwięków, jakie jest zawarte na tych płytach. Zresztą The Beatles nigdy mi się nie znudzą.

MM: A co dzisiaj najbardziej was inspiruje?

JS: Powiem Ci, że najbardziej inspirująca jest chęć i możliwość tworzenia takich dźwięków, jakich wcześniej nie graliśmy. Podstawą pozostają dobre kompozycje. Jesteśmy już na tyle doświadczonymi muzykami, że potrafimy szybko dokonać selekcji i ocenić, co jest dobrą piosenką, czy tematem, a co nie. Zależy nam na tym, by utrwalać taką muzykę, która coś znaczy dla nas i może też nabrać znaczenia dla słuchaczy. Poza tym strasznie nakręcające są koncerty. My lubimy ze sobą grać, nawet jeśli przerwa w trasach trwa 3 lata, tak jak to miało miejsce jeszcze niedawno. Dychotomia wynikająca z grania na żywo i nagrywania w studio jest częścią muzyki. Zupełnie inaczej podchodzi się do niej, kiedy jest nagrywana w studiu, w którym jesteśmy tylko my, a inaczej, gdy wychodzisz z nią do ludzi, dzięki czemu zyskuje ona zupełnie nowy wymiar.

MM: Chciałem jeszcze poruszyć wątek twoich pobocznych projektów. Pierwszym z nich The Autumn Defense, który ostatnią płytę wydał w 2014 roku. Czy ten projekt nadal istnieje?

JS: Oczywiście. Nie gramy zbyt często, ale zespół funkcjonuje. Niebawem zagramy na festiwalu Wilco. Przymierzamy się też do nagrania nowej płyty, którą chcemy zarejestrować w przyszłym roku. The Autumn Defense działa intensywniej, kiedy nie gramy z Wilco i odwrotnie. Dlatego też nie nagrywaliśmy nic w ostatnim czasie, ale wkrótce to się zmieni.

MM: Przed laty nagrałeś także płytę ze swoją siostrą Laurie, zatytułowaną „Laurie & John”. Nie wiem, czy był to jednorazowy popis, czy też gracie z siostrą nadal?

JS: O, jak miło, że o to pytasz.Rozmawiamy o tym od jakiegoś czasu. Laurie też jest zaangażowana w inne projekty muzyczne.Staramy się wypracować metodę współpracy, zwłaszcza że niestety nie mieszkamy blisko siebie…Nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów, by coś nagrać wspólnie, ale kto wie, co się wydarzy...

MM: Kilka lat temu występowaliście w Polsce z Wilco - na Halfway Festival w Białymstoku. Tym razem przyjedziecie na koncert klubowy. Zawsze postrzegałem wasz zespół właśnie jako formację, która najlepiej sprawdza się w graniu klubowym. Wolisz granie w plenerze, czy w klubach?

JS: Obecnie wolę granie w zamkniętych przestrzeniach, jak teatry, hale, czy właśnie kluby. Oczywiście, w plenerze też się odnajdujemy, natomiast zdecydowanie wolimy granie w klubach, zwłaszcza tych większych. To nasze naturalne otoczenie, bo z niego wyrastamy. Dlatego cieszę się na ten pierwszy koncert klubowy w Warszawie, bo gramy podobno w świetnym miejscu.

MM: A co z nową płytą Wilco, której zapowiedzi już się pojawiły?

JS: Jest ukończona. Ukaże się 4 października i będzie zatytułowana "Ode To Joy". Prezentuje ona ciekawy kierunek dla zespołu, ale nie zdradzę na razie nic więcej. Niech to pozostanie niespodzianką.

MM: Dziękuję za rozmowę. 

Foto: Gina Reis


Rozmawiał: Maciej Majewski


Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

Monika Lewczuk

2019-04-30

Monika Lewczuk wydała nowy singel zatytułowany "Z tobą lub bez ciebie". Jest on zapowiedzią nowego albumu Artystki, który ukaże się jeszcze w tym roku. Premiera piosenki była okazją do przeprowadzenia wywiadu z piosenkarką.

Czytaj więcej...

dEUS

2019-04-22

Istniejąca od 30 lat belgijska grupa dEUS jest u progu wiosennej europejskiej trasy koncertowej, w ramach której 2 maja wystąpi w gdańskim klubie B90. Z tej okazji porozmawialiśmy z liderem, wokalistą, autorem tekstów i reżyserem Tomem Barmanem.

Czytaj więcej...

Non Violent Communication

2019-04-16

Non Violent Communication, w skrócie NVC, to projekt muzyków, wywodzących się z grup So Slow i Merkabah. Ktokolwiek zna twórczość owych formacji, nie powinien być zbytnio zaskoczony. Grupa na swoim debiutanckim krążku „Obserwacje” zabiera nas w kosmiczną podróż przepełnioną transem, improwizacją, jazzem i… wolnością. O wielorakiej złożoności otwartej formy, jaką prezentuje NVC, opowiedział mi jeden z jego założycieli – perkusista Arek Lerch.

Czytaj więcej...

Red Box

2019-04-07

W tym roku ukaże się czwarty album brytyjskiej grupy Red Box, który będzie zatytułowany "Chase The Setting Sun". Będzie to jednocześnie pierwsze od 9 lat długogrające wydawnictwo tego zespołu cieszącego się kultową popularnością w Polsce. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził wywiad z liderem Red Box Simonem Toulsonem-Clarkem.

Czytaj więcej...

Agressiva 69

2019-04-01

25 lat po ukazaniu się debiutu grupy Agressiva 69 na kasecie, wytwórnia Requiem Records wznowiła krążek „Deus Ex Machina” na winylu i płycie kompaktowej. Materiał zremasterowano i dodano kilka nowych nagrań. O szczegółach tego przedsięwzięcia opowiedzieli mi członkowie grupy, wokalista Tomasz Grochola i gitarzysta Jacek Tokarczyk.

Czytaj więcej...

MoMo

2019-03-20

Po pięciu latach przerwy projekt MoMo powrócił z nową płytą „Rożowy/Niebieski”. W składzie zaszły zmiany, które miały spory wpływ na zawartość muzyczną nowego krążka. O jej elementach i procesie powstawania opowiedzieli mi główni autorzy – Anna Ołdak i Igor Spolski.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load