Wywiady

Lunatic Soul

2020-11-20

Przerwa w aktywnościach spowodowana lockdownem, zdaje się nie dotykać Mariusza Dudy, który po wydanej już w tym roku płycie „Lockdown Spaces”, powrócił do swego głównego solowego projektu, czyli Lunatic Soul. Właśnie ukazała się siódma płyta zatytułowana „Through Shaded Woods” w ramach wyjątkowego cyklu życia i śmierci, którego obraz zaczyna się dopełniać. O szczegółach tego wydawnictwa i złożoności procesu jaki zachodzi w świecie LS, artysta opowiedział nam w długiej rozmowie.

Rozmowa z: Mariusz Duda

MM: „Through Shaded Woods” to nasze lęki, traumy i koszmary. Abstrahując od pandemii, z jakich traum i lęków wychodzi obecnie Mariusz Duda?

MD: Mariusz Duda odkąd pamięta, zawsze miał jakieś koszmary i lęki. W swojej twórczości wielokrotnie się z tymi traumami zmierzał. I czasami tworzył płyty, które te stany odzwierciedlały idealnie, jak np. „Walking on a Flashlight Beam” albo „Lockdown Spaces”. A czasami takie, gdzie mógł nagrać coś mniej czarnego i mrocznego jak chociażby „Love, Fear And The Time Machine” Riverside albo właśnie „Through Shaded Woods”. Lunatic Soul to jest generalnie temat związany z lękami, depresją, śmiercią, różnymi mrocznymi historiami. „Through Shaded Woods” to jednak płyta o ponownych narodzinach, o daniu sobie drugiej szansy, a więc należy do tej pozytywnej sfery.

MM: Pytam w tym kontekście, że w Lunatic Soul zawsze jest bohater, który coś przechodzi, mierzy się z jakimś światem… A czy w tym wypadku jest on jeszcze bardziej Tobą, Twoim alter-ego?

MD: Na każdej płycie jesttrochę rzeczy wymyślonych, ale i sporo moich prywatnych terapii. Takie uzewnętrznianie się, powiedzenie czegoś na głos, pomaga. Większość i tak nie czyta tekstów więc nic na tym nie tracę (śmiech). Na nowym Lunatiku kontynuujemy fabułę z LS1 i LS2. Lunatic Soul ma swoją historię, którą nazwałem „The Circle Of Life And Death”. Są płyty po stronie życia i płyty po stronie śmierci. Ta historia ma już nawet swój wygląd graficzny, a na nowej płycie po raz pierwszy diagram z płytami umieszczony został w szacie graficznej. Mało tego – śpiewam o nim w „Summoning Dance”. Generalnie moja twórczość w ostatnich latach z reguły związana była z odradzaniem się, czy próbą przetrwania. Tak było w przypadku płyt „Fractured”, czy „Wasteland” Riverside. Wydaje mi się, że teraz nastąpiła jakaś kulminacja mojej walki o odnalezienie światła. Jeśli chodzi o wychodzenie z mroku doszedłem już do swojego Olimpu.

MM: A mnie przyszło do głowy, że „Through Shaded Woods” jest  -wbrew wspomnianemu diagramowi - trochę rozwinięciem „Wasteland” i ostatecznie przepracowujesz’ śmierć Piotra Grudzińskiego?

MD: Nie. „Wasteland” był finałem, wystarczy już tej żałoby. Jeśli chodzi o ‘Grudnia’ są tylko miłe wspomnienia. Na nowej płycie Lunatic Soul mówię bardziej o tym, że owszem - mamy różne traumy, niekoniecznie żałobne, i jeśli chcemy zmienić coś w swoim życiu - musimy działać, zrobić pierwszy krok, wejść do przysłowiowego „mrocznego lasu”, a nie tylko się mu przyglądać. Sam też trochę się w tym roku zmieniłem. Miałem dosyć schematów. Wydawanych na zmianę płyt Riverside i Lunatic Soul. Dlatego na początku 2020 najpierw wypuściłem solowe piosenki, a następnie nagrałem elektroniczne i nie do końca najmilsze w odsłuchu „Lockdown Spaces”. Generalnie należę do tych, którzy co poniedziałek zaczynają nowe życie. Nowe plany, nowe pomysły. Budzę się pierwszego dnia tygodnia i postanawiam, że zrobię milion rzeczy. Między 10:00, a 18:00 wykonuję największą ilość telefonów i wysyłam największą ilość maili, rozpisuje sobie plany i rozklejam kartki na ścianach. We wtorek jeszcze płynę na fali a w środę już zaczyna schodzić ze mnie powietrze (śmiech). Myślę, że bieżący rok jest właśnie takim poniedziałkiem, co znalazło też swoje odzwierciedlenie w tekstach. „Through Shaded Woods” skomponowane było w 2019, ale teksty powstały dopiero w lockdownie. I tak sobie właśnie „poniedziałkowo” walczę o to, żeby nie być cały czas postrzegany przez pryzmat Riverside. Bo nie chcę być kojarzony i wrzucany tylko do worka z napisem Pink Floyd. Nie chcę być kojarzony tylko jako muzyk zespołu progresywnego.

MM: Mnie się wydaje, że jesteś muzykiem progresywnym w pełniejszym znaczeniu, a ostatnie Twoje płyty, łącznie ze wspomnianym „Lockdown Spaces” o tym świadczą. 

MD: Dziękuję bardzo. Myślę, że na tym się nie skończy i takie dziwne płyty jak „Lockdown Spaces” będę jeszcze nagrywał nie raz.

MM: Przechodząc już do płyty: czemu do „Navvie” nie ma tekstu? Mnie się wydawało, że w początkowej części zdaje śpiewasz: dying sign

MD: No tak, skoro Lunatic to musiało być „dying” (śmiech). W „Navvie” nie ma tekstu, ponieważ za bardzo spodobała mi się wersja, którą zaśpiewałem na demo. Ja generalnie lubię takie zabawy beztekstowe. Praktykuję je od lat zarówno w Lunaticu jak i Riverside, np. w „After”.  LS pozbawiony był już tekstu np. na pierwszej płycie w drugiej części „Out On A Limb”. Tam też śpiewałem jakieś dziwne słowa. Bardzo chciałem teraz wrócić do takiego klimatu, zwłaszcza, że „Through Shaded Woods” jest powiązane bezpośrednio z czarno-białą historią zawartą na LS1 i LS2.


MM: „The Passage” inicjuje niejako wejście do lasu. Przez bohatera przemawia obawa, a może brak wiary. No i ta gonitwa w drugiej części utworu.

MD: Tak, to początek drogi. Bierzemy wiedźmiński miecz na ramię i idziemy w mroki poucinać łby leśnym potworom. Bez tego się nie da zmienić czegokolwiek. Jest trochę lęku przed nieznanym, niepewności, ale idziemy mimo wszystko. Jeśli chcemy coś zmienić, nie możemy stać w miejscu. Lunatic Soul też się zmienił. Wcześniej był postrzegany jako projekt poboczny, od „Walking on a Flashlight Beam” stał się coraz pewniejszy siebie. Wcześniej był też skupiony wokół małych instrumentów typu kalimba, ukulele, mikrokorg. Żeby było intymnie, żeby nie wchodzić w paradę głównemu zespołowi. Na nowej płycie postawiłem już jednak na cały arsenał gitar, basów, klawiszy, przeszkadzajek, wszystkich instrumentów, które udało mi się zebrać na przestrzeni lat. Podszedłem do tego trochę tak, jak Mike Oldfield, nagrywający „Dzwony rurowe”.  Chciałem nagrać duży album. Z podejściem jak do albumów Riverside. Poza tym wcześniej w Lunatic Soul było więcej utworów eksperymentalnych z jakimiś pogłosami, efektami, plamami dźwiękowymi, a tutaj cała płyta powstała na gitarze akustycznej i mogę ją spokojnie zagrać na żywo, nawet przy ognisku (śmiech).

MM: Na Spotify umieściłeś listę utworów artystów, którzy na przestrzeni lat byli inspiracją dla Lunatic Soul. Można na niej znaleźć Dead Can Dance, Clannad, Petera Gabriela, Vangelis, Radiohead, czy Hedningardę. Słuchając „Through Shaded Woods” pomyślałem o jeszcze jednym zespole, ale już bardziej współczesnym – o Wardrunie.

MD: No i nic dziwnego. Dzisiaj myślisz mroczny nordycki folk - myślisz Wardruna. Pięknie im się kariera rozwija. Ale ani Wardruna ani Heilung nie inspirowały mnie przy tym albumie. Wiedziałem o ich istnieniu, ale nie słuchałem ich. Umieściłem ich przekornie w notce promocyjnej, żeby ludzie nie myśleli sobie, że nagrywam coś w stylu Kapeli ze Wsi Warszawa. Lunatic Soul miał jednak brzmieć jak Lunatic Soul. Dlatego też nie używałem na tej płycie instrumentów folkowych tylko rockowe. A playlista „Lunatic Soul inspirations” obejmuje moje inspiracje do powiedzmy 2014 roku. Pojawiają się tam różne zespoły, które ukształtowały tę część mojej muzycznej osobowości. Nie ma tam Wardruny, Heilunga, ani nowej płyty Myrkur. Nie ma Danheima. To są zespoły, które odkryłem dopiero niedawno, kiedy zorientowałem się jak bardzo interesujący jest ten gatunek muzyczny. Przy tworzeniu „Through Shaded Woods” - owszem słuchałem dużo muzyki folkowej, ale raczej tej z gry „Wiedźmin III” lub „Skyrim”, bo non stop wtedy w to grałem.

MM: W „Summoning Dance” odnosisz się do tego w tekście do wspomnianego diagramu. Ten ostatni fragment tekstu – ten rapbrzmi jak głos wewnętrzny.

MD: To kwintesencja albumu -„Kazali ci stać w miejscu, a Ty zawsze chciałeś tańczyć." Wiele osób postrzega nas inaczej, patrzy przez swoje pryzmaty, czyta z nas jedynie nagłówki, ocenia po okładce. Oczywiście są tacy, którzy mają to gdzieś i po prostu robią swoje, ale są też tacy, którzy bardzo się przejmują tym, jak są postrzegani przez otoczenie. Często jest to związane z ich pracą. Tekst „Summoning Dance” to jednak przede wszystkim kontynuacja historii z dwóch pierwszych Lunaticów. Bohater poruszający się po zaświatach dostaje możliwość powrotu do życia i ma dwie opcje do wyboru. Będzie pamiętał swoje poprzednie życie i wszystkie swoje doświadczenia, ale też wszystkie dotychczasowe osiągnięcia za życia zostaną przez jego bliskich i generalnie świat zapomniane. Lub odwrotnie – zapomni o wszystkim, co było wcześniej, ale tutaj świat wciąż będzie miał go w pamięci. To jest to „Remember/Forget” z „Transition II”. O tym, co wybrał bohater, dowiadujemy się z utworu „Gravestone Hill”, który mówi o starym, zapomnianym grobowcu. Bohater wybrał więc zapomnienie przez świat, ale rodząc się na nowo pamięta swoje poprzednie życie. Niestety wszystko. Te złe rzeczy też, takie jak np. sposób w jaki umarł. Do tego nawiązuje tekst do „Oblivion”. Bohater dochodzi do wniosku, że najlepiej byłoby, gdyby jednak zapomniał o tym, co było i zaczął od nowa z czystą kartą.

MM: No i mamy „The Fountain”. Rozumiem, że traktujemy to jako ‘źródło?

MD: Jest taka książka „The Fountainhead” autorstwa Ayn Rand, która należy do moich ulubionych. Jest również film Darrena Aronofskiego pod tytułem „The Fountain”. Oba te dzieła są tłumaczone jako „Źródło”. Tutaj mamy wielki finał, światłość nad światłościami, wielki finał przezwyciężenia mroku.

MM: Znowu brzmisz w nim jak Morten Harket z A-ha, a czemu to solo fortepianowe nagrywałeś w Quality Studio?

MD: Myślę, że przede wszystkim brzmię jak Mariusz Duda, tylko trochę bardziej niż zwykle interpretuję tekst (śmiech). To solo fortepianowe jest grane na prawdziwym fortepianie. Bardzo pięknego Steinwaya udało mi się znaleźć właśnie w Quality Studio.

MM: Powraca temat występów na żywo. W przypadku Lunatic Soul, to może być coraz trudniejsze, bo musiałbyś jakoś przedstawić każdy z dotychczasowych światów?

MD: Jeśli zrobię playlistę w stylu „The Best of Lunatic Soul”, to może się okazać, że znajdą się na niej utwory, które fajnie byłoby zagrać na żywo, więc kto wie, czy po zakończeniu tego całego cyklu, nie zbiorę 10 osób i nie zagramy kilku koncertów podsumowujących całą działalność Lunatic Soul? Natomiast wydaje mi się, że prędzej to Mariusz Duda wystąpi solo ze swoimi piosenkami, gdzie będzie mógł wykonać  zarówno utwory Lunatic Soul jak i Riverside. To mogłoby być całkiem ciekawe zespolenie wszystkich moich muzycznych światów. Wcześniej nie zastanawiałem się, czy będę utwory Lunatic Soul grał na żywo – ważne były brzmienia, które dobrze brzmią w studio. A teraz cały album nagrałem na gitarze akustycznej. Może podświadomie do czegoś się szykuję?

MM: Ósma płyta Lunatic Soul?

MD: To będzie prequel „Walking on a Flashlight Beam”, więc będzie mówiła o czymś, co sprawi, że bohater zamknie się w czterech ścianach. Być może o chaosie dnia codziennego? Niewykluczone, że będzie to również ostatnia płyta w tym cyklu. Tym razem będzie się znajdowała po stronie życia, więc paradoksalnie nie będzie już tak zielono jak na „Through Shaded Woods”. Ale nie mówmy o przyszłych planach. Na razie miejmy rozświetlanie mroku i na tym się koncentrujmy. Zwłaszcza, że dzisiejszych czasach potrzebujemy tego bardziej niż kiedykolwiek.

Foto: Radek Zawadzki


Rozmawiał: Maciej Majewski


Wojtek Mazolewski

2022-01-23

Wojtek Mazolewski wydał solową płytę "Yugen", która powstała jako jego "reakcja obronna" na pandemię. O okolicznościach powstania tego albumu, jego związku z japońską kulturą oraz dziejach pewnej gitary porozmawialiśmy z Wojtkiem w siedzibie Agory czyli wydawcy "Yugen".

Czytaj więcej...

Matt Dusk

2022-01-20

Popularny w naszym kraju kanadyjski piosenkarz Matt Dusk wydał pod koniec ubiegłego roku album “Sinatra with Matt Dusk Vol. 2", na którym ponownie zaprosił do współpracy znakomitych polskich wykonawców, by wspólnie przywołać muzyczną historię Mistrza – Franka Sinatry. Z tej okazji Matt Dusk zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Czytaj więcej...

Future Islands

2022-01-18

Amerykańska grupa Future Islands wystąpi 2 marca w warszawskim klubie Palladium. Nasz wysłannik Jakub Oslak porozmawiał z tej okazji z wokalistą Samuelem Herringiem i perkusistą Michaelem Lowrym.

Czytaj więcej...

The Slow Show

2022-01-11

Brytyjski zespół The Slow Show wystąpi 18 lutego w warszawskim klubie Hydrozagadka. Grupa jest często porównywana do The National — przede wszystkim za sprawą charakterystycznego barytonu wokalisty Roba Goodwina, który udzielił wywiadu naszemu wysłannikowi Jakubowi Oślakowi.

Czytaj więcej...

Jude

2022-01-10

Łódzka formacja Jude ani myśli przestać działać na własnych, wysoce odrębnych zasadach. Album "Broken Pillar” nie tylko stanowi kolejny punkt na drodze i artystycznej ekspresji, ale jak zwykle daje dość uniwersalny ogląd na rzeczywistość, podany mocno, krytycznie i bardzo niezależnie. O płycie, ale i o bycie artystycznym Jude wpisanym nierozerwalnie w łódzki krajobraz opowiedział mi jego spiritus movens – Wiktor Skok.

Czytaj więcej...

Mariusz Duda

2022-01-04

Pod koniec listopada ukazał się album "Interior Drawings" Mariusza Dudy zamykający trylogię jego solowych wydawnictw rozpoczętą w czerwcu 2020 roku krążkiem "Lockdown Spaces". Premiera nowej płyty była idealnym pretekstem do przeprowadzenia wywiadu z Artystą co uczynił nasz wysłannik Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Novika

2021-12-08

Novika to jedna z najważniejszych postaci ostatnich dwóch dekad na polskiej scenie elektronicznej. W tym roku minęło 20 lat od wydania jej pierwszego singla "T.Time" nagranego ze Smolikiem. Z tej okazji ukazała się płyta "Novika 2.0" na której polscy artyści opracowali swoje wersje utworów Noviki. Między innymi o kulisach powstania tej płyty porozmawialiśmy z Noviką.

Czytaj więcej...

Anna Jurksztowicz

2021-12-07

W tym roku mija 35 lat od premiery debiutanckiej płyty Anny Jurksztowicz "Dziękuję, Nie tańczę". Z tej okazji Artystka wykonała materiał z tej płyty w wersji live z zespołem i wydała go na płycie "Dziękuję Nie Tańczę/21/Live". Z tej okazji Pani Anna odpowiedziała na kilka naszych pytań, w których zdradziła między innymi dlaczego album z 1986 roku ma status tzw. 'płyty kultowej'.

Czytaj więcej...

Grzegorz Kupczyk

2021-12-06

Jeden z najważniejszych wokalistów w historii polskiej sceny metalowej i hardrockowej (CETI, ex-Turbo) Grzegorz Kupczyk obchodzi w tym roku 40-lecie pracy artystycznej. Z tej okazji ukazała się płyta "40 Lat Na Scenie" o której porozmawialiśmy z Artystą.

Czytaj więcej...

Counting Crows

2021-11-26

Amerykańska grupa Counting Crows przyjedzie w przyszłym roku do warszawskiego klubu Stodoła i będzie to jej drugi koncert w naszym kraju. Po raz pierwszy zaprezentowała się w 2007 roku na chorzowskim Stadionie Śląskim jako gość The Police. Nasz wysłannik Jakub Oslak miał okazję porozmawiać z liderem zespołu Adamem Duritzem.

Czytaj więcej...

Klaudia Szafrańska

2021-11-25

Wokalistka Klaudia Szafrańska znana z duetu XXANAXX pracuje nad debiutancką solową płytą. Jej zapowiedzią są trzy single, które ukazały się w ostatnich kilku miesiącach. Artystka zgodziła się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Czytaj więcej...

Urszula

2021-11-24

Bieżący rok jest dla Urszuli bardzo pracowity. Ukazały się nowe wersje jej dwóch albumów "Biała Droga" i "Supernova", reedycja płyty "Urszula & Jumbo", a także, co najistotniejsze, jej nowy album studyjny "Teraz Ja". O tym właśnie porozmawialiśmy z Artystką.

Czytaj więcej...

Weronika Szymańska

2021-11-21

Wokalistka, autorka muzyki i tekstów Weronika Szymańska ma na koncie trzy single wydane w ramach projektu My Name Is New wytwórni Kayax. Artystka brała także dwukrotnie udział w programie The Voice of Poland. O tych właśnie wydarzeniach porozmawialiśmy z Weroniką.

Czytaj więcej...

Marek Dyjak

2021-11-19

Płytą-podziękowaniam zatytułowaną „Na wzgórzu rozpaczy”, Marek Dyjak kończy rzekomo swoją przygodę z nagrywaniem muzyki. Czy rzeczywiście? I co dziś jest dla niego najważniejsze? O tym między innymi artysta opowiedział nam w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Budyń

2021-11-16

Jacek 'Budyń' Szymkiewicz jako jeden z nielicznych artystów opowiedział mi o 'pozytywniejszej' stronie pandemii. Na ile rzeczywiście okazała się ona dobrym doświadczeniem i na ile znajduje to swoje odbicie na jego najnowszej płycie "Ukryte do wiadomości"? Wszystko w poniższym zapisie.

Czytaj więcej...

RGG

2021-11-15

Jazzowe trio RGG obchodzi w tym roku dwudziestolecie działalności. Kontrabasista Maciej Garbowski, perkusista Krzysztof Gradziuk i pianista Łukasz Ojdana nie myślą jednak o jakichkolwiek podsumowaniach, bo są skupienie w dużej mierze na promocji swojej ostatniej płyty „Mysterious Monuments On The Moon”. Udało mi się jednak namówić ostatniego z nich na skromne podsumowanie i rozmowę na temat bieżących działań zespołu.

Czytaj więcej...

Joanna Dark

2021-11-09

„Osiecka/Przybora – Ale Jazz!” to nowy album Joanny Dark będący wyborem trzynastu piosenek z tekstami geniuszy słowa – Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, które po raz pierwszy w tym wyborze zostały zaaranżowane w wersji jazzowej. Utwory wykonane zostały przez Joannę Dark, w towarzystwie rewelacyjnych instrumentalistów w składzie Filip Wojciechowski (piano), Paweł Pańta (kontrabas), Krzysztof Szmańda (instrumenty perkusyjne), Jerzy Małek (trąbka). Joanna Dark opowiedziała nam o kulisach powstania tego albumu.

Czytaj więcej...

ATLVNTA

2021-11-01

Poznaliśmy ich blisko dekadę temu jako indie-folkowy duet Lilly Hates Roses. Formuła muzyczna tamtej formacji jednak się wyczerpała. Dziś Kasia Golomska i Kamil Durski działają pod szyldem ATLVNTA, który jest dla nim nowym otwarciem, nie tylko muzycznym. Właśnie ukazał się ich pełnowymiarowy imienny debiut, o którym szczegółowo opowiedzieli mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Efterklang

2021-10-26

Duńska grupa Efterklang wydała nowy album "Windflowers" i w ramach promocji tej płyty zawita ponownie do Polski. Zespół zagra 27 października w Teatrze Nowym w Łodzi oraz 28 października w Sali Koncertowej Radia Wrocław. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak zadał kilka pytań Rasmusowi Stolbergowi.

Czytaj więcej...

Smash Into Pieces

2021-10-25

Szwedzki kwartet Smash Into Pieces niedawno wydał kontynuację płyty „Arkadia”. „A New Horizon” to jeszcze bardziej złożona opowieść o bycie krainy, której cechy możemy odnaleźć na naszej własnej planecie. Grupa promuje album także teledyskami, które tworzy do każdego z utworów na płycie, a w przyszłym roku wystąpi także w Polsce. O szczegółach i zawartości nowego dzieła zespołu, opowiedział mi jego wokalista i tekściarz, Chris Adam Hedman Sörbye

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load