Wywiady

Heart & Soul

2013-12-01

Nasza rozmowa z Bodkiem Pezdą i Sławomirem "Dżabim" Leniartem czyli dwoma liderami projektu Heart & Soul, który w połowie listopada opublikował płytę "Heart & Soul Presents Songs Of Joy Division".

Rozmowa z: Bodek Pezda (B) / Sławomir "Dżabi" Leniart (D)

- Album „Heart & Soul Presents Songs Of Joy Division” ukazał się dopiero 3 lata po debiucie Heart & Soul na festiwalu w Węgorzewie. Dlaczego musieliśmy czekać tak długo?

- D: Wersje z koncertu w Węgorzewie były wiernym odwzorowaniem kompozycji Joy Division i różniły się diametralnie od tego, co znalazło się na teraz na płycie. Przez pierwsze 1,5 roku po tych trzech koncertach, które zagraliśmy w 2010 roku, nie mieliśmy ani chęci ani pomysłu, aby dalej coś z tym zrobić. Dopiero po tym czasie zdaliśmy sobie sprawę, że może jednak warto ten temat dalej pociągnąć. I tak w grudniu 2011 roku ukazała się ep-ka z czterema premierowymi kompozycjami Heart & Soul. Natomiast mieliśmy w archiwum sporo podkładów, które wykorzystywaliśmy na wspomnianych koncertach, podczas których graliśmy utwory Joy Division i było nam po prostu szkoda je tak zostawić. I tak zaczęliśmy prace nad tym albumem. Cały materiał nagraliśmy w tym roku.

- B: Partie wokalne Rykardy Parasol nagraliśmy w 2011 roku przy okazji pracy nad wspomnianą już ep-ką.

- Jaki były kryteria doboru wokalistów, którzy zaśpiewali na tym albumie?

- B: Hanię Malarowską z Hanimal poznaliśmy na koncercie Lora Lie. Okazała się być bardzo fajną wokalistką i podczas rozmowy zorientowaliśmy się, że znamy jej Mamę (śmiech). Było to w 2011 roku. Odezwaliśmy się do niej ponownie kilka miesięcy później, gdy już się nie spodziewała, że skontaktujemy się z nią ponownie. Mieliśmy dla niej propozycję zaśpiewania w coverze „Eternal”. Hania poradziła sobie z tym zadaniem ekspresowo.

Belę Komoszyńską poznałem nagrywając jej wokale na pierwszą płytę Sorry Boys. Bardzo ją cenimy jako wokalistkę, więc postanowiliśmy ją zaprosić do współpracy. Dostała od nas trzy piosenki do wyboru. Początkowo miała zaśpiewać „Decades”, ale skoro ten numer zaśpiewała Rykarda, to Bela wykonała „Dead Souls”. Łukasz Lach zaśpiewał między innymi w „A Means To An End” i był to pierwszy utwór zarejestrowany przez Heart & Soul jeszcze w 2010 roku. Cover ten promował tę edycję węgorzewskiego Seven Festiwal, na której wóczas wystąpiliśmy. Więc ten utwór mieliśmy już gotowy od 3 lat.

- D: Z kolei Olleck Bobrov śpiewał wówczas w naszym projekcie 2Cresky, więc jakby z automatu wziął udział w nagraniach Heart & Soul. Ma on bardzo ciekawe brzmienie głosu i niewątpliwie ubarwił ten album.

- B: Tutaj należy dodać, że w porównaniu z występem w Węgorzewie okroiliśmy skład Heart & Soul. Wtedy byli w składzie nasi koledzy z Cool Kids Of Death, była Rebeka. Niestety, ale stwierdziliśmy, że nie damy rady pracować z taką ilością muzyków. Nie mogliśmy mieć w zespole trzech basistów czy dwóch perkusistów. Poza tym pragnęliśmy, aby skład, który nagra album był spójny.

- D: Trzon zespołu stanowimy my dwaj czyli ja i Bodek plus Piotr Pawłowski znany z Made In Poland i The Shipyard, który nagrał wszystkie partie gitary basowej. Poza wspomnianymi już wokalistami i wokalistkami, należy wspomnieć o instrumentalistach, którzy także brali udział w powstawaniu tego albumu czyli: pianistach Pawle Lucewiczu i Michale Lamży, gitarzyście Tomku Dąbrowskim z Sorry Boys, który gra w „Dead Souls”, a także Goranie Miegoniu z The Shipyard i Kiev Office, który gra na gitarze w „Transmission” i "Heart & Soul". Nie można także pominąć perkusisty Łukasza Klausa (CKOD, Clicks, NOT), który miał ogromny wpływ na nowofalowe brzmienie tego albumu.

- Czy Ci zaproszeni wokaliści i wokalistki mieli wpływ na brzmienie utworów?

- D: Tak, jak najbardziej. Jeśli chodzi o stronę muzyczną to była to sprawa moja i Bodka, natomiast każde z nich miało wolną rękę, jeśli chodzi o stronę wokalną. My im absolutnie niczego nie narzucaliśmy. Mało tego, byliśmy zaskoczeni ich inwencją twórczą.

- B: Bela Komoszyńska rozpracowała „Dead Souls” tak, że szczęki nam opadły do samej ziemi. Dorobiła chórki, zaśpiewała w innym interwale. Ewidentnie słychać, że to jest ona. Dała coś od siebie. Podobnie Hania Malarowska. Łukasz Lach zaśpiewał „Heart &Soul” jak Jim Morrison. Nagrał dwie wersje wokali do tego utworu. Musieliśmy dokonać wyboru między lepszą a fajniejszą (śmiech). Z kolei Rykarda Parasol zaśpiewała po amerykańsku, bardzo brudno, w stylu PJ Harvey.

- Dlaczego na „Heart & Soul Presents Songs Of Joy Division” znalazło się zaledwie siedem utworów?

- B: Na koncercie w Węgorzewie zagraliśmy jeszcze covery „Isolation”, „Wilderness” i „Atmosphere”. Pierwszy z nich został nagrany przez Agressivę 69, w której wówczas graliśmy, drugi został zarejestrowany przez Kubę Wandachowicza z CKOD na składankę „Warszawa”, a „Atmosphere” było nagrane przez łódzki NOT. Zrezygnowaliśmy z tych trzech utworów z pełną premedytacją, gdyż absurdem byłoby ich powielanie. Nie chcieliśmy też nagrać kolejnej wersji „Love Will Tear Us Apart”. Krótko mówiąc na tym wydawnictwie znalazły się kompozycje, które po prostu nam pasowały. Nasze wersje są bardziej przestrzenne od oryginałów. My jesteśmy wychowani na muzyce z wytwórni 4AD czy też takich zespołach jak The Cure. I właśnie w stronę tych klimatów poszły nasze wersje. Dla jednych będzie to wada tego albumu a dla innych zaleta. Odwzorowywanie Joy Division w stylu Joy Division byłoby bez sensu.

- D: Uważam, że nie można nagrywać coverów w wersji 1:1. Jaki to ma sens? Właśnie wtedy krytycy i entuzjaści oryginałów mogą mieć bardzo mieszane uczucia, gdyż nie da się po prostu nagrać utworów takiego zespołu jak Joy Division w wersjach takich samych jak w oryginale.

- Nie obawialiście się reakcji fanów Joy Division na ten album?

- D: Szczerze mówiąc, to w ogóle nie braliśmy tego pod uwagę.

- B:  Ale kilku „hejterów” już się ujawniło. Wczoraj na Youtube jeden z nich napisał, że „przekombinowaliśmy”, że jest „patetycznie” i że w naszych coverach nie ma „post-punkowego brudu”. Nawet nie chciało mi się wchodzić w polemikę. Jeśli chce „post-punkowego brudu”, to niech sobie włączy Joy Division. My te utwory nagraliśmy po swojemu. I na chwilę obecną znakomita większość opinii jest pozytywna.

 -D: Mnie się w głowie nie mieści, dlaczego takie inicjatywy są krytykowane. To naprawdę jest polska specjalność. Przecież dzięki tej płycie możemy zainteresować twórczością Joy Division ludzi, którzy do tej pory nie zetknęli się z ich muzyką. Z tego wynika, że wszyscy zagorzali fani Joy Division powinni się cieszyć z tego, że przysparzamy fanów ich ukochanemu zespołowi.

- Planujecie koncertową promocję tej płyty?

- B: Nie wiem, czy jest to możliwe od strony logistycznej. Wiesz, trzeba byłoby zebrać dziewięciu muzyków grających w kilku zespołach.

- Planujecie kontynuację Heart & Soul?

- B: Na chwilę obecną planujemy zakończyć inny nasz projekt muzyczny pod nazwą Capitals. Jest to projekt inspirowany stolicami europejskimi. W skład tego projektu wchodzą: Łukasz Lach, Piotr Pawłowski, ja i Dżabi. Mamy już wybrane stolice. Każdy utwór będzie zainspirowany klimatem danego miasta. Na przykład od strony architektonicznej bądź muzycznej.

- D: Albo kulinarnej. W piosence o Paryżu będę śpiewał w stylistyce a la Serge Gainsbourg przepis na pierogi ruskie. Muzyka będzie nieco pornograficzna (śmiech). Napisałem już do Justyny Kabały, która kiedyś nagrała po francusku świetną partię „mówioną” w coverze „Fade To Grey” nagranym przez Agressivę 69, a jeszcze wcześniej nagrała z Bodkiem cover „Home” Depeche Mode.

- B: A propos Depeche Mode: cieszę się, że nikt nie napisze, recenzując płytę Heart & Soul, że brzmimy jak „Depesze”. Zawsze, gdy coś nagrywałem z Dżabim, pojawiały się porównania do tego zespołu (śmiech). Zawsze, gdy pojawiało się połączenie gitary z instrumentami klawiszowymi, to dla recenzentów musiało to brzmieć jak Depeche Mode.

- Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcie: Dżabi & Bodek / Facebook Heart & Soul


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Czytaj więcej...

So Slow

2019-10-09

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Kroki

2019-09-26

Trio Kroki ma na koncie drugi bardzo pozytywnie przyjęty album zatytułowany "Kontrolowany Chaos". Spotkaliśmy się z wokalistą i cenionym producentem Jakubem Goleniowskim, który opowiedział nam między innymi o procesie powstawania płyty, pisaniu tekstów po polsku i angielsku oraz zmaganiu się z syndromem "drugiej płyty".

Czytaj więcej...

Alma

2019-09-23

Spotkaliśmy się z młodą wschodzącą bułgarską gwiazdą popu Almą. Artystka ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte single "Don't Know" i "Perfect". Podczas pierwszej wizyty w Polsce Alma wystąpiła między innymi na Top of the Pop Sopot Festival 2019.

Czytaj więcej...

undertheskin

2019-09-23

Nasz wysłannik Jakub Oślak spotkał się z Mariuszem "Voidem" Łuniewskim - liderem undertheskin czyli największej polskiej gwiazdy nurtu post-punk. Okazją do przeprowadzenia wywiadu było wydanie drugiego albumu undertheskin "N E G A T I V E", który ukazał się tuż przed tegorocznymi wakacjami i zebrał entuzjastyczne recenzje.

Czytaj więcej...

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Czytaj więcej...

Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load