Wywiady

White Door

2020-05-15

Po 37 latach ukazał się drugi album w dorobku brytyjskiej grupy White Door. W 1983 roku grupa wydała kultowy wśród fanów nurtów new romantic i synth-pop album "Windows" po czym zakończyła działalność. Nasz dziennikarz Jakub Oślak porozmawiał z Harrym Daviesem i Mac'em Austinem na temat między innymi: reaktywacji grupy, nowego albumu "The Great Awakening" oraz wspomnień z lat 80.

Rozmowa z: Mac Austin / Harry Davies

Jakub Oślak: Czy White Door miał być z założenia jednorazowym projektem, skokiem w bok poza Grace? Jaka jest geneza White Door?

Harry Davies: White Door powstał po rozpadzie Grace. Doszło do napięć, które podzieliły zespół, ale Mac Austin i ja chcieliśmy kontynuować pisanie. Kupiłem automat perkusyjny Portastudio i Korg Sigma. Zatrudniliśmy mojego brata Johna, ponieważ miał syntezatory Korg 900PS i Octave Kitten i umiał na nich grać. W ciągu dwóch tygodni nagraliśmy nasz pierwszy singiel, jako White Door, „Way of the World”. Został wydany w Clay Records, a sprzedaż była bardzo zachęcająca, szczególnie w Stanach, a wkrótce potem ukazał się nasz drugi singiel „Kings of the Orient”. Mike Stone, właściciel Clay Records, zasugerował nagranie albumu. Tu pojawia się Andy Richards, były klawiszowiec Strawbs. Szukaliśmy producenta, a Andy szukał zespołu do produkcji.

JO: Co się stało po wydaniu Windows? Czy byliście zadowoleni z jego odbioru? Przez lata stał się jednym z ukrytych skarbów synth-popu i kolekcjonerską rzadkością.

HD: Byliśmy zachwyceni początkowym odbiorem Windows. Wszystkie trzy single „Windows”, „Love Breakdown” i „Jerusalem” otrzymały ogólnokrajową transmisję. Jednak Clay Records była małą wytwórnią z ograniczonymi zasobami i niezdolną do sfinansowania potrzebnej promocji. White Door potrzebowało poważnej wytwórni. W międzyczasie Andy odnosił sukcesy z Frankie Goes do Hollywood i Propagandą z obozu Trevora Horna. Wciąż pisaliśmy, a Andy wyprodukował także „Flame in my Heart” w studiu Strawberry, nasze pierwsze nagranie po Windows. Mike zainteresował nami dużą wytwórnię Magnet Records, ale wrócił z pustymi rękami. Bez umowy, bez gotówki i niestety musiał sprzedać katalog Clay.

Mac Austin: Tak, niestety Mike podpisał już umowę dotyczącą rynku amerykańskiego, a Magnet, choć nas chcieli, żądali praw wydawniczych na cały świat, więc musieli się wycofać.

JO: 37 lat musi być jakąś rekordową luką między dwoma albumami. Więc, co się stało? Dlaczego tak długo - i dlaczego teraz?

HD: Wszyscy byliśmy przygnębieni po rozstaniu z Clay Records, ale nadal składaliśmy piosenki i nagrywaliśmy dema. Kilka miesięcy później Mac spotkał się z naszym basistą z Grace, Davem Rushtonem i oczywiście Grace pojawiła się w rozmowie i skończyło się powrotem i koncertem. Pięć albumów, trzy zmiany w składzie i mnóstwo dobrych czasów, i zbliżamy się do 2020 roku.

MA: Chociaż sprzedaliśmy kilka tysięcy albumów w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii bez umowy nie mieliśmy szans, a ponieważ byliśmy związani amerykańskim kontraktem, nikt nie chciał nic z nami podpisać, więc White Door zwyczajnie nie mógł iść dalej.

JO: Czy w ciągu tych 37 lat zastanawialiście się nad powrotem, ale nie był to właściwy czas, lub nie było dość nowego materiału gotowego do wydania?

HD: White Door zawsze powracał w naszych myślach, był świetnym tematem do rozmowy o „dobrych starych czasach”. Nie byliśmy świadomi, że istnieje rynek dla White Door, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Byliśmy zajęci pisaniem i koncertowaniem z Grace, a w trakcie tych występów udało się zmieścić „Windows” w secie!

MA: Nie mieliśmy pojęcia o naszej bazie fanów w Europie, to naprawdę niesamowite.


JO: No właśnie, czy zaskoczyło was przyjęcie The Great Awakening i fakt, że fani waszej muzyki powitali ten album niemal jako „ponowne przyjście”?

HD: Dopiero gdy Cherry Red wydało Windows na CD w 2009 roku, uświadomiliśmy sobie, że mamy fanów w Europie kontynentalnej. Mniej więcej w tym czasie zacząłem korzystać z mediów społecznościowych i odkryłem, że „Jerusalem” było bardzo popularne na scenie klubowej we Włoszech, a inne utwory z Windows miały ponad 50 000 wyświetleń na YouTube.

JO: Kiedy narodził się pomysł powrotu i nowego albumu - i co sprawiło, że poczuliście, że nadszedł czas?

MA: W 2016 r. Johan przesłał mi wiadomość, że jest wielkim fanem Windows i chciałby nagrać cover jednego utworu. Wysłał mi próbkę swoich piosenek i byłem zdumiony, jak bliskie było to brzmienie do White Door, więc powiedziałem, że chcielibyśmy, aby nagrał nasze piosenki. W ciągu następnych sześciu miesięcy odbyliśmy wiele rozmów i zostałem poproszony o zaśpiewanie utworu „Heaven Opened” na nowym albumie zespołu Johana, Daily Planet. Następnie Johan zapytał, czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad stworzeniem nowego albumu White Door. Powiedziałem, że nie, ale słysząc, że nasz zespół ma swoją niszową renomę w Europie, postanowiliśmy spróbować. I oto mamy naprawdę dobry album i wielką przyjaźń; sama radość!

JO: No właśnie, czy pojawienie się Johana Baeckströma było kluczowym czynnikiem przy nagrywaniu The Great Awakening - czy też słuchamy pomysłów, które powstały wcześnie, ale zostały odłożone na półkę?

MA: Cóż, szczerze mówiąc, album nie powstałby, gdyby nie Johan, co byłoby wielką szkodą. Johan jest świetnym motywatorem do pisania, grania, jest dobrym doradcą, a jego umiejętności techniczne są znakomite, ale dla mnie jego największą zaletą jest jego osobowość, wrażliwość i zachowanie. Mieliśmy kilka starych demo piosenek, które zrobiliśmy wiele lat temu, ale naprawdę chcieliśmy napisać zupełnie nowy materiał na ten album, na który Johan mógłby mieć wpływ. Na przykład „Angel of Tomorrow” jest napisany przez Johana i jego kolegę z zespołu z Daily Planet, Jarmo Ollila. Zatem, chociaż jest kilka starszych piosenek, większość albumu pochodzi z ostatnich czterech lat, szukaliśmy nowych inspiracji – no i znaleźliśmy.


JO: Co sądzicie o powracającym zainteresowaniu brzmieniem lat 80.? Jesteśmy świadkami nie tylko renesansu muzyki syntezatorowej, ale wszystkiego, co dotyczy lat 80., w tym kaset.

HD: Myślę, że w czasach niepewności ludzie sięgają do nostalgii. Poczucie znajomości daje komfort, gdy świat wydaje się przerażającym miejscem. Jestem pewien, że „Stranger Things” pobudziło odrodzenie lat 80, szczególnie dla tych, którzy nie byli tam za pierwszym razem. Jeśli chodzi o kasety, to dla mnie zagadka!

JO: Jak się czujecie w dziwnych czasach, w których narodziło się The Great Awakening? Czy uważasz, że globalne niepokoje społeczne związane z Covid-19 wpłynęły na decyzje związane z nowym albumem?

HD: Nasza decyzja o użyciu tytułu The Great Awakening została podjęta, zanim dowiedzieliśmy się o Covid-19, chociaż liryczna treść bardzo do niej pasuje. Dopiero w lutym tego roku zdaliśmy sobie sprawę, jak ważne jest to, jak ludzie czują się na całym świecie. Planeta Ziemia zdawała się oddychać ponownie bez naszej destrukcyjnej aktywności, ponieważ byliśmy świadkami świata, jako żywego organizmu.

JO: Jakie pokładacie nadzieje w The Great Awakening oraz odrodzeniu White Door? Czy w tym momencie rozważacie jakieś „kolejne ruchy”? Więcej albumów, występy na żywo?

HD: Myślę, że wszyscy czujemy potrzebę grania na żywo, kiedy już to będzie bezpieczne, i mam nadzieję, że pojawi się też kolejny album.

MA: Po Covid-19 nastąpi nowy początek dla świata i mam nadzieję, że White Door będą jego częścią.

JO: Dziękuję wam za rozmowę, życzę zdrowia i powodzenia! 

Album "The Great Awakening" na Bandcamp: https://whitedoor.bandcamp.com/ 

 


Rozmawiał: Jakub Oślak


End of content

No more pages to load