Wywiady

Coals

2022-03-28

Duet Coals nie próżnuje. Po ostatniej płycie „docusoap” tym razem wydał ep-kę „Rewal”, na której postawił na silną reprezentację singlową i jeszcze bardziej piosenkowe podejście. I choć Katarzyna Kowalczyk i Łukasz Rozmysłowski już pracują nad nowym materiałem, mnie opowiedzieli o przede wszystkim o szczegółach i niuansach „Rewalu”.

Rozmowa z: Katarzyna Kowalczyk / Łukasz Rozmysłowski

MM: Po świetnie przyjętym „docusoap” sprzed dwóch lat uraczyliście nas ep-ką „Rewal” wydaną początkowo jedynie cyfrowo i poprzedzoną 3 singlami. Czemu tak?

KK: W dniu premiery ep-ki odpaliliśmy też preorder nośników fizycznych i przez jakiś czas były dostępne.

ŁR: Chcieliśmy początkowo, aby płyty były dostępne równocześnie z premierą cyfrową, bo planowaliśmy winyle. Okazało się jednak, że w przypadku takiego nakładu jak nasz, nie jest to możliwe.

KK: Natomiast sama ep-ka i poprzedzenie jej 3 singlami wynikało z tego, że w przypadku tego wydawnictwa chcieliśmy podejść bardziej piosenkowo do tematu. Chodziło o to, by „Rewal” był bardziej zbiorem piosenek/singli. Poza tym obecnie rynek wymaga dość częstej aktywności i regularnego wydawania. Nas to akurat pobudza twórczo, a nadmierne zwlekanie z wydawaniem muzyki wydaje nam się bez sensu.

ŁR: Początkowo miała być po prostu ep-ka po polsku, ale później zaczęliśmy się wkręcać w świat polskiego rapu i zdaliśmy sobie sprawę, że dziś najlepiej sprzedają się single. Stąd też taki plan, by przed wydaniem „Rewalu” pojawiło się właśnie więcej singli.

MM: Próbowałem znaleźć wspólny mianownik dla tych utworów i wyszła mi opowieść o wakacyjnym imprezowaniu w różnych aspektach.

KK: Tak, te utwory mają przenieść słuchacza do jakiegoś spokojnego, najlepiej właśnie wakacyjnego miejsca, co zresztą słychać także w tekstach tych piosenek. Staraliśmy się, aby brzmieniowo ten materiał również był spójny, ale Coals od początku jest dość eklektycznym tworem (śmiech). Ten materiał mieliśmy wydać pierwotnie już jesienią ubiegłego roku, ale z powodu mojej choroby wszystko przesunęło się w czasie.

MM: Sam tytuł płyty też sugeruje wakacyjny klimat. Nawiązując do utworu „Lawa”, zastanawiam się jednak, gdzie w Rewalu jest metro?

ŁR: (śmiech) W Rewalu jest bardzo długa ścieżka dla spacerowiczów i mnóstwo hulajnóg na wynajem.

KK: Tytułprzyszedł nam do głowy po trasie, którą mieliśmy w tamtym roku po północy Polski. Akurat zatrzymaliśmy się także w Rewalu i bardzo mi spodobała mi się nazwa tej miejscowości. Stwierdziłam, że świetnie będzie pasowała na tytuł tej ep-ki.

ŁR: Myśleliśmy też nad innymi miastami nadmorskimi, ale Rewal wygrał (śmiech).


MM: Wydaje mi się, że w tekstach przemyciłaś także sporo… ‘dolegliwości’.

ŁR: Jeśli masz na myśli ‘migrenowy dreszcz’ to jest raczej moja dolegliwość. Natomiast wszystkie, które pojawiają się w tekstach na płycie, są jak najbardziej prawdziwe.

KK: Tak, sugerowałam się w tym wypadku Łukaszem, bo chciałam, aby w tekstach znalazły się wątki, które dotyczą nas obojga (śmiech). Nie miewam ostatnio migren, a Łukasz niestety tak…

ŁR: Już mi na szczęście przeszło, ale rzeczywiście miałem taki etap, że dopadały mnie dość często.

MM: A jak zdefiniowalibyście ‘facebookowy sen’?
KK:
Chodzi o zasypianie z telefonem w ręce. Miałam też taki moment uzależnienia od social mediów, że śniły mi się różne interakcje na TikToku, Instagramie, posty na Facebooku, czy przesuwanie jakichś wyimaginowanych wiadomości. Myślę, że to znak naszych czasów, na który bardzo trzeba uważać. Dlatego zdarza mi się robić sobie konkretne przerwy od social mediów.

MM: A czy któreś z was miało telefon Motorola?

ŁR: Jak byłem młodszy, to marzyłem, żeby mieć taki telefon! Widziałem wypasioną reklamę takiego Motoroli z klapką i bardzo chciałem taki posiadać (śmiech).

MM: Oglądając klip do „Lawy”, mam wrażenie, że ten utwór łączy się także z innym kawałkiem na ep-ce - „Omamy”.

KK: Tak, ten klip sprawia takie wrażenie, ponieważ kilka sekwencji w nim się powtarza.

ŁR: Pamiętam, że był scenariusz, że Kasia miała być zamknięta w jakiejś pętli czasu.

MM: Wyszły 3 klipy do wspomnianych singli. Czy pojawi się jeszcze do któregoś z utworów z „Rewala”?

KK: Nie, myślę, że teraz już to nie ma sensu. Od maja, czyli już po trasie będą się już pojawiały raczej zupełnie nowe rzeczy. To już będzie pełnowymiarowy album, ale znów poprzedzimy go singlami.

MM: Szykujecie trasę?

KK: Tak, od kwietnia zacznie się już intensywne granie, a potem dojdą pewnie letnie festiwale.

MM: Dziękuję za rozmowę. 


Rozmawiał: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load