Wywiady

Maciej Lipina

2022-05-04

Maciej Lipina wydał album "Anawa 2.0". Jest to remake jedynej płyty legendarnej grupy Anawa nagranej z Andrzejem Zauchą i wydanej w 1973 roku. Z tej okazji kilka pytań zadała Artyście nasza wysłanniczka Jagoda Dobrzyńska.

Rozmowa z: Maciej Lipina

Jagoda Dobrzyńska: Wydałeś nową płytę o tytule "Anawa 2.0". Jest to bardziej oddany hołd w stronę Anawy, czy Andrzeja Zauchy? A może jest to kontynuacja dzieła zespołu, które nie zostało ukończone z powodu emigracji ówczesnego lidera?

Maciej Lipina: To po prostu moja wersja tego album, tych piosenek. Materiał przefiltrowany przez moją wrażliwość muzyczną. Staram się nie myśleć o tym jak o pomniku, tylko jakby to były moje piosenki, napisane dla mnie.

JD: Od konkursu z kompozycjami Jana Kantego Pawluśkiewicza minęło kilka lat, a "Anawa 2.0" ma dopiero teraz premierę. Praca nad płytą trwała tak długo, czy może pomysł o niej pojawił się później?

ML: Pomysł zrodził się już kilka lat temu, ale najwięcej czasu zajęło zdecydowanie się na ostateczny kształt płyty, bo ja chciałem, żeby zaaranżował do dla mnie jakiś zacny, zawodowy aranżer, a sam pan Jan Kanty Pawluśkiewicz i wydawca płyty nakłaniali mnie, żebym to zrobił sam bez niczyjej pomocy, utwierdzali mnie w tym, że podołam. Więc jak zdecydowałem się w końcu na skok na głęboką wodę, to poszło już bardzo sprawnie.

JD: Jeszcze raz poruszę kwestię konkursu, gdyż wybrałeś utwór "Ta wiara". Dlaczego akurat ta kompozycja? Czy jest ona ważna dla Ciebie? "Ta wiara" pojawiła się także w trackliście.

ML: To nie był konkurs tylko koncert z muzyką Pan Jana. To był konkurs, na którym śpiewali różni Krakowscy artyści - m.in.: Grzegorz Turnau, Andrzej Sikorowski i sam pan Jan Kanty Pawluśkiewicz. Ja wybrałem „Ta wiara”, ponieważ krótko przed tym wydarzeniem odkryłem to nagranie na YouTube. I bardzo mi się spodobało to, że piosenka nie przypominała innych, bardziej poetyckich dokonań Anawy, a bardziej muzykę rockowo-hippisowską, co jest mi dużo bliższe. „Ta wiara” znalazła się na tej płycie, bo pierwotnie pochodzi z albumu, którego remake właśnie zrobiliśmy.


JD: Można powiedzieć, że dostałeś "błogosławieństwo" od Pana Pawluśkiewicza co do aranżacji i produkcji krążka. Miałeś konkretną wizję albumu. Jesteś zadowolony z efektu końcowego?

ML: Tak, moim jedynym założeniem było, żeby to było na 100% szczere z mojej strony. Aranżował piosenki tak jakby to były moje piosenki, totalnie po swojemu, bez oglądania się na cokolwiek.

JD: Jak wyglądało układanie spisu piosenek? Ponieważ nie mamy wyłącznie utwory śpiewane w oryginale przez Andrzeja Zauchę, ale także przez Marka Grechutę. Mam na myśli "Dni, których nie znamy".

ML: Cały album to remake „Anawa” 1973 roku, a „Dni, których nie znamy” to tylko bonus.

JD: Która kompozycja z płyty "Anawa 2.0" jest Ci najbliższa?

ML: Myślę, że każda i mało tego, gdyby nie były mi bliskie tak bardzo te pieśni i gdybym nie podziwiał oraz nie utożsamiał się z tymi głębokimi, filozoficznymi tekstami – nie podjąłbym się realizacji tej płyty.

JD: Do dwóch piosenek zaprosiłeś inne głosy - Natalię Grosiak i Piotra "Gutka" Gutkowskiego. Dlaczego akurat tacy goście? Jak wyglądała z nimi współpraca?

ML: Natalię zaprosiłem dlatego, że już wiele razy nasze drogi artystyczne przecinały się w przeszłości, prowadziliśmy wspólnie warsztaty wokalne w „Muzycznej Owczarni”, oboje też byliśmy zapraszani jako goście na koncertach innych artystów. Kiedy pomyślałem, że potrzebuję drugi, najlepiej kobiecy głos, do utworu „Abyś czuł” - od razu pomyślałem o Natalii Grosiak, na szczęście natychmiast się zgodziła i przepięknie zaśpiewała. Jeśli chodzi o Gutka to też poznaliśmy się, kiedy oboje byliśmy zaproszeni jako goście koncertu Abradaba. Wtedy, od razu, z Gutkiem knuliśmy w kulisach, że fajnie by było coś wspólnego stworzyć, więc kiedy zdecydowałem, że „Stwardnieje Ci łza” najlepiej brzmi w pulsie reggae, to telefon do Gutka był już tylko formalnością i tak samo miałem ogromne szczęście, że się zgodził oraz tak wspaniale wpisał się w ten utwór.

JD: Dziekuję za wywiad. 

Foto: Sylvia C.Sosnowska


Rozmawiał: Jagoda Dobrzyńska


End of content

No more pages to load