Wywiady

Rita Pax

2022-05-18

Grupa Rita Pax nagrała nowy album "Piękno - Tribute To Breakout", na którym znalazły się jej interpretacje kompozycji z trzech pierwszych płyt grupy Breakout. O pomyśle na ten album oraz kulisach pracy na tymi piosenkami porozmawialiśmy z muzykami Rity Pax: Pauliną Przybysz, Kasią Piszek, Pawłem Zalewskim, Piotrem Zalewskim oraz Jerzym Markuszewskim.

Rozmowa z: Rita Pax

- Rita Pax po raz pierwszy zaprezentowała materiał Breakout podczas Męskiego Grania 2019. Co było impulsem do nagrania tych piosenek z myślą o albumie?

Piotr: Myślę, że głównie pozytywna zabawa przy ich przygotowywaniu, a potem świetny odbiór na koncercie. Pomyśleliśmy, że trzeba to nagrać, bo szkoda by było, żeby był to tylko jeden koncert.

Paulina: Przede wszystkim ten projekt był impulsem do naszego spotkania i myślę, że wspólna intensywna praca spowodowała głód jeszcze większej ilości wspólnej pracy, co z kolei zaowocowało mocnym wgryzieniem się w piosenki w czasie pandemii. Wtedy i tak nie rozpraszały nas zajętości koncertowe, jedynie uzgadnianie kto jest zdrowy i może wpaść do studia.

- Na Waszej płycie znalazły się Wasze interpretacje kompozycji z trzech pierwszych płyt grupy Breakout. Dlaczego zdecydowaliście się na taki właśnie wybór, a nie, na przykład, nagranie kompozycji z jednej płyty? Według jakiego klucza wybraliście piosenki?

Kasia : Na początku mieliśmy plan, żeby nagrać piosenki tylko z albumu “Na drugim brzegu tęczy” aczkolwiek dość szybko okazało się, że chcemy włączyć inne bo okazywały się wdzięcznym materiałem do reinterpretacji. Tak było między innymi z piosenką “Piękno” czy “Dziwny weekend”, której mantryczna interpretacja powstała jako jedna z ostatnich. Klucz doboru utworów też nie jest też dla nas niczym zaskakującym bo najważniejsze okazywało się czy mamy na dany utwór pomysł i czy możemy coś nowego zaproponować.

Paulina : ja słuchając utworów zawsze zaczynam czuć pożądanie żeby je śpiewać albo też go nie czuję i wtedy nie brnę w temat. To trochę jak z poznawaniem ludzi..

- Na „Pięknie” znalazły się trzy utwory z albumu „Blues” z 1971 roku: „Oni Zaraz Przyjdą Tu”, „Pomaluj moje sny” oraz „Kiedy byłem małym chłopcem”. Na gitarze w tych kompozycjach i na tamtej płycie zagrał Dariusz Kozakiewicz. Nie myśleliście o zaproszeniu go gościnnie do zagrania w choć jednej z tych piosenek?

Piotr: Ja osobiście Darka uwielbiam, uważam go za jednego z najlepszych polskich gitarzystów w historii, jednak on już swoją wersję tych piosenek nagrał, chcieliśmy pokazać te kompozycje z trochę innej strony. Ale myślę, że mógłby się kiedyś pojawić na koncercie, przemyślimy to.

Paulina : Byłaby to świetna okazja do wysłuchania anegdot o zespole z pierwszej ręki.

Paweł: Ostatnio miałem przyjemność poznać Darka i jeżeli wyraziłby chęć, to myślę że to świetny pomysł. Przekażę mu niebawem płytę i bardzo jestem ciekaw jego recenzji.

- Twórczość Breakoutu jest kamieniem milowym w historii polskiej muzyki, natomiast pomimo to wydaje się, że poza takimi klasykami jak: „Gdybyś kochał, Hej”, „Oni zaraz przyjdą tu”, „Kiedy byłem małym chłopcem” czy „Poszłabym za Tobą”, jest ona jako całość nieznana wśród szerszej publiczności. Czy myśląc o nagraniu „Piękna” przyświecała Wam także myśl o walorze poznawczym Waszej płyty?

Piotr: Na pewno tak, dla nas są to utwory i płyty, które kojarzymy z dzieciństwa, potem przewijały się przez nasze życie. Jednak myślę, że po tylu latach sporo ludzi, szczególnie młodszych,  może po prostu nie znać tego zespołu. Chcielibyśmy, żeby za naszą sprawą go poznali, bo zdecydowanie warto.

Paulina : Każdy z nas jest nagrywającym artystą-muzykiem i zdaje sobie sprawę, jak łatwo za sprawą kilku hitów wrzucić różne perełki do worka z napisem “nieznane”. Myślę, że odkrywanie tych właśnie trochę mniej znanych, ale totalnie wciągających nas kawałków to właśnie element tej misji z cyklu „a tribute to..”.

Paweł: wiele znanych zespołów, nawet zagranicznych ma też w swoich dorobkach utwory mniej znane, mniej przebojowe. Zawsze sprawiało mi przyjemność wyszukiwanie takich perełek i uważam, że warto po latach przypominać i takie piosenki.


- Ogromnym walorem tego albumu jest to, że utwory Breakoutu nasyciliście „rita paxowym” pierwiastkiem, co słychać chociażby znakomicie w „Gdybyś kochał, hej”, „Dzień zwęgla się” czy „Kiedy byłem małym chłopcem”. Dzięki temu ten album brzmi nowocześnie i jak regularna płyta Rita Pax. Czy od początku planowaliście pójść w takim „nowoczesnym” kierunku czy też wyszło to naturalnie w trakcie pracy nad albumem?

Jurek: Wyszło to naturalnie, pracujemy w taki sposób, aby muzyka dawała nam satysfakcję i dobrze nam się razem grało. Wiele pomysłów powstaje spontanicznie, wzajemnie się inspirujemy i to jest część tej “paxowości”. Jeśli chodzi o brzmienie jest to wynik naszych upodobań muzycznych, które są dość obszerne. Nie zamierzaliśmy ich w żaden sposób hamować, a wręcz dać im upust. W przypadku tego materiału wyjątkowo najpierw zagraliśmy te piosenki na koncercie, a dopiero później zarejestrowaliśmy je na płycie z niewielkimi modyfikacjami.

Paulina: Ja czuję, że sam fakt naszej kompilacji sprawia, że ten materiał nie miał szans być jednogatunkowy, musiał przejść przez wiele scenografii jak Thom Yorke w klipie „Daydreaming”. Sami byliśmy za każdym razem ciekawi gdzie wyjdziemy. Rejestrowaliśmy sobie nasze wersje z próby na dyktafony i ja sobie słuchałam tego po kilku dniach tak żeby zapomnieć co wyszło i to było ekstra, poznawać piosenki na nowo. Potem nadchodzi moment studyjny, gdzie nieograniczona opcja nawarstwiania rzeczy bardzo kusi.

- Z jakimi wyzwaniami musieliście się zmierzyć podczas pracy nad tym albumem jeśli chodzi o „przełożenie” muzyki Breakout na język Rity Pax?

Piotr: Myślę, że kluczowe było znalezienie utworów, które nas zainspirują. Większość piosenek grupy jest oparta na zwykłym bluesie, staraliśmy się wybrać te, które się czymś wyróżniały, a nie tylko znane szlagiery.

Paweł: Nawiązując do odpowiedzi Piotra - w paru przypadkach odeszliśmy od typowego bluesowego przebiegu harmonicznego na rzecz bardziej urozmaiconego podkładu.

- W trzech kompozycjach gościnny udział wzięli: Wojciech Waglewski, Łukasz Lach oraz Igor Nikiforow. Dlaczego Wasz wybór padł akurat na tych artystów i czy oni mieli swój wkład twórczy w powstanie tych trzech piosenek?

Piotr: Wyglądało to niezwykle demokratycznie: zrobiliśmy listę naszych ulubionych wokalistów na polskiej scenie i urządziliśmy głosowanie. Potem przyporządkowaliśmy zwycięzców do pasujących, wg. nas, utworów.

Paulina : Z pewnością sama ich obecności, charyzma, barwy i charaktery, prowadzenie frazy, solówki są wkładem twórczym.

- Album jest zatytułowany „Piękno”, tak jak najlepsza - moim zdaniem - kompozycja na tej płycie. Czy ten utwór ma dla Was szczególne znaczenie?

Kasia : Dla mnie również, jest w niej coś niepokojącego ale i jakiś rodzaj spokoju i akceptacji. W zasadzie od początku czułam też, że jest w niej miejsce na eksperymenty z brzmieniami orkiestrowymi.

Paulina : To był chyba pierwszy utwór który już na próbach dał nam jakiś ogrom satysfakcji w tym aranżacyjnym transie. Trochę medytacyjny o mantrowy wymiar.

- Czy „Piękno” to taki jednorazowy projekt Rity Pax czy też planujcie coś podobnego w przyszłości?

Jurek: Póki co nie planujemy, chcemy teraz oprócz grania koncertów “Breakoutowych”, pracować nad kolejnym autorskim materiałem. “Piękno” to duża dawka inspiracji, więc myślę, że starczy nam na jakiś czas. Aczkolwiek jak pokazał ten album jesteśmy otwarci i chętni do działania.

Kasia : Na płycie zostawiamy swój autorski ślad w postaci piosenki “Stare Dusze” co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że czas na „ritopaxowy” longplay z własnymi kompozycjami. Ale nie możemy się również doczekać koncertów z piosenkami z “Piękna”. Jesteśmy głodni grania ! (śmiech)

Paweł: Zgadzam się, że następny na pewno będzie nasz autorski album, ale nieustannie namawiam koleżanki i kolegów z zespołu do zgłębienia twórczości Czerwonych Gitar lub Trubadurów, póki co z marnym skutkiem (śmiech).

- Dziękuję za wywiad.

Foto: Universal Music Polska


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load