Wywiady

Parov Stelar

2022-05-23

Parov Stelar najwyraźniej wyswobodził się już z traumy pandemicznej, bo jego najnowszy album „Moonlight Love Affair” tętni energią, światłem i radością. O tym, co spowodowało tę zmianę oraz o innych bardzo ciekawych aspektach dotyczących swojej twórczości, opowiedział mi w poniższej rozmowie, a już jesienią ponownie zagra w naszym kraju.

Rozmowa z: Parov Stelar

MM: Co robiłeś w trakcie lockdownu?

PS: (śmiech) Przez pierwszy tydzień czułem się dość depresyjnie. Przez resztę czasu głównie malowałem i tworzyłem muzykę. Na szczęście mam studio oraz atelier w moim domu, więc nie musiałem nigdzie wychodzić. Poza tym mam ogród, więc spędzałem w nim dużo czasu.

MM: Pytam, ponieważ troche straciłem rachubę, jeśli chodzi o twoją dyskografię - “Moonlight Love Affair” to twój 16 albo 17 album?

PS: Oj, tak wiele płyt chyba nie nagrałem. To chyba mój 9 album. Ale chyba wiem, co masz na myśli, bo moja dyskografia jest dość wymieszana - niektóre płyty nagrałem w trio, a niektóre z całym zespołem, a jeszcze inne solo. „Moonlight Love Affair” nagrałem sam.

MM: Czy powstał w okresie pandemii?

PS: Niezupełnie.Toraczej trylogia „Voodoo Sonic”, która wyszła jeszcze w 2020 roku jest wydawnictwem ‘pandemicznym’. To zresztą słychać w tamtych nagraniach, bo to dość mroczny i melancholijny materiał. Na „Moonlight Love Affair” odzyskałem pozytywny nastrój. Tytułowy romans to dość energetyczne zjawisko (śmiech). Powoduje bardzo różne, interesujące emocje. Od razu uprzedzę możliwe kolejne pytanie – wdałem się w romans z życiem i zamierzam czerpać z niego garściami. 2 lata temu się rozwiodłem, co też pozwoliło mi wyciągnąć pewne wnioski, zwłaszcza, że było to dość dziwny czas w moim życiu, bo rozwód nałożył się na lockdown. Bycie samemu nie jest niczym nowym dla mnie, natomiast w tym wypadku było wynikiem tych dwóch czynników. Stąd wspomniany wcześniej „Voodoo Sonic”. Nad „Moonlight Love Affair” zacząłem pracować rok temu. Byłem wówczas mocno zmotywowany do działania – malowałem na przemian z tworzeniem nowej muzyki. W ten sposób wróciła mi chęć do życia. To zatem jednocześnie radosny album, ale będący wynikiem dość intymnej refleksji.

MM: Widziałem twoje obrazy. Czy malowanie jest dla ciebie uzupełnieniem twórczej działalności muzycznej?

PS: Nie. Muzyka i malarstwo są jak rodzeństwo. Zacząłem malować dużo wcześniej nim zająłem się muzyką. To było jeszcze, gdy mieszkałem w Berlinie. Muzyka przyszła później. Nigdy też nie chciałem być DJ-ejem, zawsze bardziej interesowało mnie produkowanie muzyki.

MM: NaMoonlight Love Affair” pojawiło się kilku gości. Począwszy od Maniego Hoffmana. Znalazłem informację, że to francuski wokalista, mający jakieś powiązania z Australią.

PS: To ciekawe, co mówisz, bo Mani rzeczywiście jest Francuzem, ale mieszka na Majorce (śmiech). Poznaliśmy się przez przypadek. Bardzo często poznaje muzyków przez kogoś innego. Ktoś zna kogoś, kto zna jeszcze kogoś innego. I tak też było w tym przypadku. Ktoś mi powiedział, że jest taki gość, który świetnie śpiewa. Spotkaliśmy się i od razu złapaliśmy nić porozumienia. To zabawny i jednocześnie dziwny gość. Miał kilka dużych hitów jakieś 20 lat temu, nagranych razem z The Supermen Lovers. My nagraliśmy razem dwie piosenki „Better Believe” i „Black Bird”. Mani jest profesjonalistą. Zna świetnie branżę i jest wystarczająco zwariowany, by wciąż w niej funkcjonować (śmiech).

MM: A jak było Vallemarie? Wiem, że nie zawsze jest łatwo znaleźć odpowiednią wokalistkę do danego utworu.

PS: Myślę, że przede wszystkim nie ma sensu szukanie wokalistek na siłę. Ja mam to szczęście, że wokaliści właściwie sami mnie znajdują i tak też było z Vallemarie. Zawsze gdy mam gotowy podkład muzyczny i zastanawiam się, kto mógłby w nim zaśpiewać, dostaję pełno propozycji. Mam w czym, a raczej w kim wybierać. Jest sporo wokalistów, którzy potrafią śpiewać poprawnie warsztatowo, natomiast mnie chodzi o coś więcej. O ekspresję, która płynie z wnętrza, z duszy i serca. Tego nie słychać, ale się to czuje. Vallemarie właśnie taka jest – ona śpiewa z głębi siebie i dlatego musiałem „Candy Girl” odrobinę dostosować do jej wokalu.


MM: Nie mogę nie zapytać o udział The Russian Gentlemen Club – nie obawiałeś się umieszczać „AKH Odessa” na płycie w obliczu bieżących wydarzeń?

PS: Absolutnie nie!Utwór "AKH Odessa" z udziałem The Russian Gentlemen Club pojawił się kilka dni przed atakiem Rosji na Ukrainę. Początkowo nie obawiałem się zbytnio jego odbioru, bo nagraliśmy go ponad rok temu, kiedy sytuacja, owszem - była napięta, ale nie aż tak zła jak teraz. Nie muszę Ci chyba mówić, ile gówna w social mediach wylali na mnie ludzie, którzy zobaczyli obok siebie zbitkę słów 'Odessa' i 'Russian'... Jednak tłumaczenie im tego w mediach społecznościowych nie ma sensu, bo na starcie jesteś na straconej pozycji... A najśmieszniejsze jest to, że The Russian Gentlemen Club to zespół mojego przyjaciela Georgija, gdzie oprócz niego jest jeden gość z Ukrainy i dwóch z Mołdawii! Wracając do utworu – to tradycyjna pieśń ukraińska, która powstała zdaje się w latach 30. ubiegłego wieku. Kiedy miałem koncert wiosną ubiegłego roku w Odessie, Georgij zasugerował, żebym zagrał ją na żywo. Zgodziłem się z pewną ostrożnością – to tradycyjna pieśń, więc musiałem ją przearanżować, by pasowało do mojego setu. Zagrałem ją i ludzie oszaleli ze szczęścia! Dwa tygodnie później grałem koncert w Moskwie i też postanowiłem zagrać ten utwór, bo byłem ciekaw reakcji.

MM: Ryzykownie.

PS: Oczywiście, jeśli jesteś artystą, musisz ryzykować. Reakcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania – cały klub śpiewał razem! Pomyślałem – o to chodzi w muzyce – ma łączyć! Mam w dupie politykę, liczą się ludzie. Zdecydowaliśmy się nagrać ten utwór The Russian Gentlemen Club i umieścić go na płycie. Tak się niefortunnie złożyło, że pojawi się w momencie inwazji Rosji na Ukrainę… Wtedy przez myśl mi przyszło, jak Rosjanie zareagują na ten utwór i czy to od nich nie dostanie mi się najbardziej - w końcu to pieśń ku chwale Ukrainy. Okazało się natomiast, że Ukraińcy piszą obecnie Odessa przez jedno ‘s’, a Rosjanie przez dwa. To szczegóły, o których wcześniej nie wiedziałem, bo Georgij dał mi oryginalny tekst! Dziś świat potrafi się zmienić w ciągu dwóch dni. Nie mogę też powiedzieć, że wszyscy Rosjanie są źli, bo grałem wielokrotnie w ich kraju i przyjęli mnie wspaniale. Oczywiście tak samo jest w przypadku Ukrainy. Zależy mi jednak, by być ponad podziałami politycznymi. Chcę łączyć ludzi, zwłaszcza w tym okropnym czasie.

MM: A czy wszyscy goście, którzy pojawili się na płycie nagrywali  w twoim studio, czy przesyłali ci swoje partię np. Internetem?

PS: Prawie wszystkich udało mi się zaprosić do siebie do domu i nagrywać w moim studio. Jedynie Anduze dograł swoje partie i posłał mi je siecią, ponieważ mieszka w Atenach. Paradoksem jest to, że to wokalista mojego zespołu, więc tym bardziej nie powinno być problemu z nagraniem bezpośrednim. Spotkamy się jednak głównie na koncertach. Zresztą muszę przyznać, że akurat lockdown nie wpłynął w żaden sposób na mój zespół. Nikt nie odszedł, nikt nic nie zmienił. Przearanżowaliśmy cały zestaw koncertowy, który będziemy grać na trasie. Daliśmy sobie dużo czasu na przygotowanie tej produkcji także pod kątem designu i oświetlenia. W końcu jeśli nie teraz, to kiedy? Na trasie już nie będziemy mieli dużego pola manewru pod tym względem.

MM: Wiem, że pracujesz też nad swoim drugim projektem Stelartronic, który jest bardziej elektroniczny. Zdaje się, że po tych kilku singlach, które dotąd się pojawiły, szykujesz wreszcie całą płytę?

PS: Dokładnie.Ten projekt to moje alter ego. Być może wcześniej go trochę zaniedbałem, dlatego teraz poświęcam mu więcej czasu.

MM: No właśnie, a gdzie dzisiaj jest ci bliżej? Do jazzu, czy do muzyki elektronicznej?

PS: Nie wiem, czy jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. To jak pytanie o to, czy wolę pizzę, czy stek. Czasem mam ochotę na jedno, a czasem na drugie – oba dania uwielbiam tak samo. Z muzyką jest tak samo. Wychowałem się na muzyce elektronicznej, która zawsze była podstawą mojej twórczości. Moje serce jest naznaczone takimi brzmieniami. Ale gdy na przykład siedzę wieczorem przy pełni księżyca przy skrzynce piwa, to nie mam ochoty słuchać ciężkiej elektronicznej muzyki, tylko płynącego jazzu. Wszystko zatem zależy od sytuacji, w której się znajduje i od nastroju, który mam.

MM: Na pewno słyszysz zatem, jak zmieniła się muzyka elektroniczna na przestrzeni lat. Pojawiły się nowe narzędzia, brzmienia i sposoby jej produkcji. Jak je oceniasz?

PS: Zawsze szukam nowych rozwiązań dla mojej muzyki i zawsze jestem ciekaw, co się pojawi. Zresztą wystarczy spojrzeć na twórczość Herbiego Hanckocka, który udowodnił, że nie ma sensu rozdzielać jazzu od elektroniki. Dlatego staram się tego nie robić, bo myślę, że Herbie po prostu by mnie wyśmiał (śmiech). Natomiast to, co naprawdę mnie denerwuje we współczesnej elektronice to fakt, że każdy chce, by jego muzyka była głośna. Brakuje zupełnie dynamiki w piosenkach, przez co jakość, a zarazem wartość brzmienia spada. Dla moich uszu to zbyt wycieńczające. Dlatego szanuje bardzo to, co zrobili Daft Punk na swojej ostatniej płycie, którzy zwolnili tempo bitów, by uwypuklić melodie. Nagrali po prostu analogową dyskotekową płytę, która jest zajebista! Młodzi twórcy zupełnie tego nie rozumieją. Wolą postawić na technologię, niż na jakiekolwiek życie w muzyce. A muzyka musi oddychać.

MM: Dziękuję za rozmowę. 

Parov Stelar - Warszawa, Torwar, 21.11.2022. Info: https://bit.ly/3lvwQcp 

Foto: oficjalny profil FB Parov Stelar


Rozmawiał: Maciej Majewski


Editors

2022-09-29

Grupa Editors nie tylko poszerzyła skład, ale i zmieniła swój styl muzyczny. Udział Blanck Massa skierował poczynania grupy w stronę muzyki elektronicznej i tanecznej. Nowy album zatytułowany „EBM”, otwiera przed zespołem możliwości, o których chyba wcześniej nie myśleli zbyt poważnie. Perkusista Editors, Ed Lay jest pełen nadziei, a przede wszystkim zaskakującego entuzjazmu w związku z nową płytą. O swoich odczuciach względem „EBM” opowiedział nam w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Sigur Rós

2022-09-28

Sigur Rós powracają nie tylko z koncertami, ale i z nową muzyką. Grupa wystąpi już 24 października w warszawskiej hali EXPO XXI. Jak mówi basista zespołu Georg "Goggi" Hólm, na nową muzykę w pełni trzeba będzie trochę poczekać, ale na koncercie usłyszymy już jej fragmenty. Podczas długiej rozmowy opowiedział mi jednak, co działo się w ciągu ostatnich 10 lat, kiedy to aktywność Sigur Rós nie była zbyt intesywna.

Czytaj więcej...

Maciej Tubis

2022-09-16

Po latach nagrań w większych składach pianista Maciej Tubis zdecydował się na pełnoprawny album solowy. I choć wziął na warsztat kompozycje Krzysztofa Komedy, rozwinął je właściwie we własne, autorskie utwory. O podejściu do twórczości Komedy i zawartości albumu opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Superorganism

2022-09-06

W lipcu ukazała się ich druga płyta „World Wide Pop”, ich fanem jest Elton John, a już za kilka dni ponownie wystąpią w Polsce. Superorganism przeciera szlaki na światowej scenie coraz śmielej. O różnych poczynaniach grupy w ostatnim czasie opowiedział mi jeden z jej założycieli - Tucan Michaels.

Czytaj więcej...

Sabina Karwala

2022-09-04

Sabina Karwala wydała nowy album "Bluemental", który jest następcą jej debiutanckiej płyty "Lepidoptera" z 2019 roku. Nowy materiał powstał w okresie pandemii i w naszym wywiadzie z Artystką możecie między innymi przeczytać o tym, jak to wpłynęło na proces powstawania albumu.

Czytaj więcej...

Rare Americans

2022-08-31

Kanadyjska grupa Rare Americans powstała w 2018 roku podczas wyjazdu na Karaiby dwóch braci Jareda i Jamesa Priestnerów. Od tego czasu zespół wydał cztery płyty, zagrał trasy po Ameryce Północnej i Europie (w tym koncert w warszawskiej Hydrozagadce 9 czerwca tego roku) i zdobywają status jednego z najbardziej kreatywnych zespołów na współczesnej scenie indie. Mieliśmy przyjemność porozmawiać z Jamesem Priestnerem, który opowiedział nam o wielu aspektach działalności Rare Americans.

Czytaj więcej...

Czerń

2022-08-25

Na pełnowymiarowe „Zgliszcza” trzeba było trochę poczekać, ale już ep-ka zatytułowana po prostu „Czerń”, powstała w ekspresowym tempie. Tuż przed jej premierą miałem przyjemność przepytać gitarzystów zespołu: Janka Fronczaka oraz tego, który do Czerni dołączył całkiem niedawno – Piotra Sałatę.

Czytaj więcej...

Counting Crows

2022-08-23

Kariera amerykańskiej formacji Counting Crows trwa już ponad 3 dekady. Zespół ma na koncie 8 płyt studyjnych i setki zagranych koncertów. Ma status formacji znanej, ale nie zawsze w pełni szanowanej. O tym, a także m.in. o niuansach amerykańskiego przemysłu fonograficznego, opowiedział mi w bardzo długiej rozmowie lider grupy, Adam Duritz. A już 18 września grupa wystąpi na jedynym koncercie w warszawskiej „Stodole”.

Czytaj więcej...

Ygor Przebindowski

2022-07-29

Kompozytor Ygor Przebindowski nagrał album "Powidoki/Portrety - Miron Białoszewski" jako hołd dla słynnego poety i prozaika, którego setna rocznica urodzin przypada w tym roku. Porozmawialiśmy z Artystą o procesie powstawania tego znakomitego albumu.

Czytaj więcej...

Patrycja Kosiarkieiwcz

2022-07-22

Patrycja Kosiarkiewicz opublikowała dwupłytowe wydawnictwo zawierające pierwsze wydanie CD albumu „Ogólnie chodzi o to” z 2020 roku oraz całkowicie premierową EP-kę „Hulaj dusza”. Artystka udzieliła nam wywiadu, w którym opowiedziała między innymi o tych dwóch wydawnictwach

Czytaj więcej...

Broad Peak

2022-07-20

Trzy lata po "Zimowym morzu" Broad Peak – solowy projekt Patrycji Hefczyńskiej – wraca z nowym materiałem zatytułowanym "Dywizje wilków". Terytorium, po którym porusza się artystka to nadal minimalistyczne zaaranżowane kompozycje, pełne akustycznych dźwięków, często podbarwione dyskretną elektroniką, posiłkujące się umiejętnie wplecionym w całość field recordingiem, silnie łączącym się z niezwykle istotnymi w tym wypadku tekstami. Patrycja udzieliła nam wywiadu, w którym opowiedziała o kulisach powstania tego wydawnictwa.

Czytaj więcej...

MaJLo

2022-07-07

Trójmiejski wokalista, producent i kompozytor MaJLo wydał nowe wydawnictwo studyjne, którym tym razem nie jest album, a ep-ka "It Might Be Real". Wydawnictwo to ma szczególne bardzo osobiste znaczenie, o czym artysta opowiedział nam podczas wywiadu.

Czytaj więcej...

alt-J

2022-06-24

Brytyjskie trio alt-J promuje swój ostatni album „The Dream”. Trasa koncertowa obejmuje także nasz kraj, gdzie zespół wystąpi 17 lipca (Warszawa, Centrum EXPO XXI). Perkusista grupy Thom Sonny Green uchodzi ponoć za introwertyka i bardzo nieśmiałą osobę. Zupełnie nie miałem takich odczuć w trakcie rozmowy z nim, której zapis znajduje się poniżej.

Czytaj więcej...

Martin Lange

2022-06-14

Duet Martin Lange tworzą dwaj uznani producenci: Michał Lange i Marcin Makowiec. Po latach współpracy z czołówką polskiej sceny muzycznej (Kasia Lins, Rosalie, Michał Szpak) obaj panowie postanowili nagrać na własny rachunek debiutancki album zatytułowany "Kontrasty". O procesie powstawania tej płyty porozmawialiśmy z oboma muzykami w siedzibie wydawcy - Universal Music Polska.

Czytaj więcej...

Alice Cooper

2022-06-13

Jest obecny na światowej scenie od ponad 50 lat. Pionier horror rocka i niekwestionowana ikona całego rockandrollowego nurtu. Człowiek, z którym w tej branży liczą się zdaje się wszyscy. Już za kilka dni po prawie 10 latach ponownie wystąpi w Dolinie Charlotty. W poniższej długiej rozmowie przytoczył mnóstwo anegdot ze świata rocka, opowiedział o swojej pasji malarskiej i golfowej oraz kilku muzycznych ciekawostkach. Oto on we własnej osobie – Alice Cooper!

Czytaj więcej...

Polskie Znaki

2022-05-28

Projekt Polskie Znaki został założony przez Radka Łukasiewicza (ex-Pustki, Bisz/Radex), Jarka Ważnego (ex-Kult, El Doopa) i Janusza Zdunka (Marienburg, 4Syfon, Kult). Muzycy wzięli na warsztat ludowe teksty i pieśni związane ze śmiercią oraz odchodzeniem i nagrali swoje interpretacje z udziałem zaproszonych gości. O powstaniu tego zespołu i kulisach stworzenia płyty "Rzeczy Ostatnie" porozmawialismy z Radkiem Łukasiewiczem.

Czytaj więcej...

Parov Stelar

2022-05-23

Parov Stelar najwyraźniej wyswobodził się już z traumy pandemicznej, bo jego najnowszy album „Moonlight Love Affair” tętni energią, światłem i radością. O tym, co spowodowało tę zmianę oraz o innych bardzo ciekawych aspektach dotyczących swojej twórczości, opowiedział mi w poniższej rozmowie, a już jesienią ponownie zagra w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Rita Pax

2022-05-18

Grupa Rita Pax nagrała nowy album "Piękno - Tribute To Breakout", na którym znalazły się jej interpretacje kompozycji z trzech pierwszych płyt grupy Breakout. O pomyśle na ten album oraz kulisach pracy na tymi piosenkami porozmawialiśmy z muzykami Rity Pax: Pauliną Przybysz, Kasią Piszek, Pawłem Zalewskim, Piotrem Zalewskim oraz Jerzym Markuszewskim.

Czytaj więcej...

Archive

2022-05-17

Grupa Archive zakończyła jubileuszową trasę koncertową z okazji 25-lecia na progu pandemii. Zespół odcięty od możliwości wspólnego działania, powoli zaczął tworzyć nowy materiał, który z czasem rozrósł się do blisko dwugodzinnego albumu. "Call to Arms and Angels" to nie tylko bodaj najbardziej epickie dzieło grupy, ale także najbardziej złożone. To projekt do tego stopnia wyjątkowy, że zespół postanowił zrealizować przy okazji film dokumentalny, poświęcony procesowi tworzenia nowej płyty. Obraz zrealizowany w dużej mierze kamerą Super 8, okazał się jednak czymś więcej w dorobku grupy. O tym dość sporym przedsięwzięciu opowiedział mi jeden z założycieli Archive - Darius Keeler

Czytaj więcej...

Luxtorpeda

2022-05-09

Nowa płyta Luxtorpedy powstała jeszcze w okresie pandemicznym. Był to zresztą znaczący czas dla zespołu, który początkowo planował nagranie ep-ki. W konsekwencji ukazała się cała płyta zatytułowana „Omega” utrzymana w brzmieniach mocnych i szybkich, nawiązujących do grupy Flapjack. O jej niuansach opowiedział mi głównodowodzący zespołu, Robert ‘Litza’ Friedrich.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load