Wywiady

Isle of Love

2016-07-25

Isle Of Love powstał dość niezobowiązująco z inicjatywy wokalisty Adama Słomińskiego i gitarzysty, czy raczej multiinstrumentalisty Tomka „Ragaboya” Osieckiego. Kilka tygodni temu ukazała się natomiast debiutancka płyta zespołu zatytułowana po prosto „Isle Of Love”. W międzyczasie zaś do zespołu dołączył Marcin Żabiełowicz, znany z grupy Hey. O procesie powstania muzyki, która znalazła się na płycie, jak również o bieżących działaniach zespołu, opowiedzieli naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu wszyscy jego członkowie.

Rozmowa z: Isle of Love

MM: W jakich okolicznościach powstało Isle Of Love?

AS: Zaczęło się od tego, że spotkaliśmy się z Tomkiem w Warszawie pod koniec 2014 roku i wówczas padła luźna propozycja z jego strony, czy nie spróbowalibyśmy podziałać wspólnie. Tak, aby sprawdzić, czy łączy nas coś muzycznie, czy nie. Okazało się, że całkiem fajnie nam się współpracuje. I tak z biegiem czasu zaczęło powstawać coraz więcej utworów. Pomyśleliśmy, że może warto by podejść do tego nieco poważniej i zrobić z tego projekt lub płytę.

MM: Tomku, wiem, że Ty zbierałaś utwory od dłuższego czasu…

TO: W taki sam sposób zbierał je Adam. I gdy się spotkaliśmy, on pokazał mi swoją pulę utworów, a ja swoją. Wybraliśmy z tego te pomysły, które były dla nas najbardziej inspirujące. Odbywało się to w pełnej tajemnicy i na luzie, co też warto podkreślić. Nie chcieliśmy bowiem robić tego tak, jak to robi wiele nowych, dopiero zaczynających zespołów, które wrzucają mikrofon na Facebooka z napisem „dzieje się”. Stwierdziliśmy, że ujawnimy cokolwiek dopiero w momencie, kiedy faktycznie coś z tego wyjdzie. I praktycznie od października do lutego ubiegłego roku nikt poza naszymi rodzinami nie wiedział, że coś się dzieje.

MM: W ubiegłym roku wypuściliście demówkę, a teraz ten materiał ukazał się już w większym nakładzie z pewnymi kosmetycznymi zmianami.

AS: Tak, zmiany nie są jakieś drastyczne. Jedna zwrotka w utworze „Dom jest”, który jest singlem, została skrócona. Czuliśmy po prostu, że dla słuchaczy będzie to lepiej brzmiało w ten sposób. Dorzuciliśmy do tego dwa teledyski, które znajdują się na płycie i poza nieznacznie zmienioną szatą graficzną w zasadzie jest to gotowy produkt, taki jak pierwotnie wydaliśmy w ubiegłym roku.

MM: Nie chcieliście dodać do tego więcej utworów, by to wydawnictwo jednak różniło się zawartością od tego demo?

TO: My do końca nie wiedzieliśmy, co się z tym stanie. W lutym objawiliśmy demówkę światu, a na przełomie marca i kwietnia zaprosiliśmy do współpracy Marcina, pojawiło się bardzo dużo różnych nowych koncepcji. Myśleliśmy o poszerzeniu składu, zaczęły powstawać nowe utwory, a w listopadzie pojawił się nawet pomysł, że żeby ten materiał nagrać od nowa. Doszliśmy jednak do wniosku, że te utwory są unikalnym zapisem chwili narodzin czegoś fajnego i ciekawego.  W tamtym czasie nasze utwory znalazły się też w serialu „Aż Po Sufit” i wówczas jeszcze szerzej dotarły do słuchaczy.

MM: A jak to się stało, że utwory trafiły do serialu?

MŻ: Marcin Macuk, z którym współpracuję, ma firmę, która zajmuje się umieszczaniem polskich utworów w polskich produkcjach. Dzięki jego uprzejmości trzy nasze piosenki znalazły się w serialu „Aż Po Sufit”.

TO: Marcin stwierdził, że chce pokazać nowe, młode polskie zespoły, które nie są znane szerszej publiczności i być może dać szansę pokazania się, co w naszym przypadku się sprawdziło.

MM: Marcin, dołączyłeś do zespołu, kiedy materiał już był gotowy. Jak zapatrywałeś się na tę muzykę?

MŻ: Nie dołączyłem do zespołu dzięki znajomościom towarzyskim, bo pierwsza była muzyka. Posłuchałem tego i stwierdziłem, że jest to fajne i ma bardzo duży potencjał, więc fajnie byłoby w czymś takim uczestniczyć i dołożyć do tego swoje trzy grosze.

MM: Miałeś pomysł na to, jak ten materiał wzbogacić?

MŻ: Nie ukrywam, że byłem orędownikiem nagrania tego materiału od nowa, bym też mógł nasikać na ten ogródek (śmiech). Niestety nie starczyło na to czasu.

MM: Czy zatem fakt, że ten materiał ukazał się ponad rok później spowodowany był kwestią znalezienia wydawcy?

AS: Właściwie tak. Poszukiwaliśmy tego wydawcy dość długo i mieliśmy w związku z tym rozmaite perypetie. Podobnie jak z próbą znalezienia pełnego składu. Gdyby ten skład się dopełnił, to być może też inaczej by się to potoczyło. Zależy nam na tym, by w tym zespole byli ludzi, którym naprawdę zależy na tym projekcie, którzy w niego wierzą i chcą się zaangażować na 100%. W końcu doszliśmy do wniosku, że na razie we trójkę będziemy to kontynuować. Po tym, jak piosenki pojawiły się w serialu, zdaliśmy sobie sprawę, że chcemy, by funkcjonowały one właśnie w takiej formie i że warto właśnie w taki sposób je pokazać. Zależało nam na czasie, ponieważ ta promocja bardzo to rozdmuchała i baliśmy się, że to zgaśnie, przepadnie, a mieliśmy świadomość, że prędko taka sytuacja może się nie powtórzyć.

MM: Rozumiem zatem, że basista Filip Jurczyszyn i perkusista Wojtek Sobura, którzy również zagrali na płycie mają status sidemanów?

TO: Tak, stwierdziliśmy z Adamem, że jeśli piosenka obroni nam się tylko w formie wokal i gitarę, to robimy ją z pełnym instrumentarium. Oczywiście od początku wiedzieliśmy, że chcemy wzbogacić warstwę muzyczną, ale zostawaliśmy kwestię sekcji rytmicznej aż do momentu samego nagrywania. W tamtym czasie grałem z Marcinem i z grupą Hey trasę unplugged i poznałem Wojtka, który zauroczył mnie nie tylko osobowością, ale także warsztatem. To było zabawne, bo postrzegałem go przez pryzmat tych instrumentów, które obsługiwał podczas tych koncertów, nie zdając sobie sprawy, jakim jest świetnym i intuicyjnym perkusistą. I jak to bywa w trasie, naturalnie rozmowa wyszła w busie i Wojtek stwierdził, że gdybym kiedyś coś robił, to on się w to włączy. A Filip został zaproponowany przez Wojtka. Poprosiliśmy ich, by dograli sekcję rytmiczną, zdając się na nich całkowicie. Daliśmy im pełną dowolność pod tym względem. Wojtek zaskoczył nas maksymalnie. Nagrali z nami ten materiał i na tym się skończyło.

MM: Czy to znaczy, że Isle Of Love nadal będzie triem, czy będziecie jednak szukali sekcji rytmicznej?

AS: Byłoby niezwykle miło, gdyby udało nam się wyklarować cały zespół, byśmy mogli występować w pełnym składzie. To bardzo trudne, bo jest wielu wspaniałych muzyków, ale jak wiadomo każdy jest gdzieś tam bardziej zajęty. Nie każdemu też może odpowiadać to, co robimy.

TO: W pewnym momencie stanęliśmy też przed dylematem „być albo nie być”. Czy grać w formie tria, czy nie grać w ogóle. Wiedzieliśmy, że jest fajny materiał i wtedy zasugerowałem, żebyśmy zaczęli grać we trzech, co jak na razie się sprawdza.

MM: Słuchając tej płyty, odniosłem wrażenie, że utwory z tekstami członków waszych rodzin lub innych osób z zewnątrz w połączeniu z waszą warstwą instrumentalną brzmią najlepiej. Jak doszło do tego, że to właśnie członkowie naszych rodzin?

AS: Z jednej strony wynikało to z tego pojawił się tekst do utworu „Tam Gdzie Cyprysy”, który kiedyś napisał mój tata z przeznaczeniem do sztuki teatralnej i poprosił mnie, bym stworzył muzykę do tego. Potem Tomek usłyszał ten utwór i stwierdził, że bardzo mu to odpowiada, więc włączyliśmy go do naszego repertuaru. Podobnie było z piosenką „Pomiędzy Snami”, do której o tekst po prostu poprosiliśmy mojego tatę.

TO: Jeśli chodzi o tekst do utworu „Czuwanie” autorstwa Meli Koteluk, to jest to piosenka, która została z czasów, kiedy komponowałem z nią materiał, a która została trochę „osierocona”. Spodobała się natomiast Adamowi, więc postanowiliśmy ją wykorzystać. „Song Of Silence” napisała natomiast moja żona Aneta. W ogóle zauważyłem, że energia, która zaczęła powstawać podczas tworzenia „Isle Of Love” udzieliła się nie tylko nam, ale także naszym bliskim. I po dniu, kiedy wieczorem przyniosłem do domu ten utwór nagrany na próbie, gdzie Adam jeszcze improwizował wokalnie, następnego dnia rano moja żona dała mi tekst, kompletnie mnie zaskakując.

MM: Powiedzieliście, że powstają nowe utwory. Czy to znaczy, że wasze rodziny także w nich partycypują?

AS: Myślę, że najważniejszą rzeczą jest to, żeby utwory, które tworzymy były naprawdę dobre. Jeżeli dojdzie do tego, że ktoś z naszej rodziny będzie brał w tym udział i wyjdzie z tego coś pięknego, to dlaczego nie?

MM: Skojarzeń muzycznych też tutaj odnajduję sporo. Np. „Dom Jest” kojarzy mi się – nomen omen – rytmicznie z „Muką” Heya. Natomiast Twój głos, Adamie dość mocno chwilami przypomina Dawida Podsiadło.

AS: To bardzo miłe i zaskakujące porównanie. Dziękuję.

MM: Bardzo natomiast zaskoczył mnie utwór „Eni”, który płytę kończy. W tym dość ciepłym zestawie ten akurat wręcz wbija w ziemię…

AS: Ten utwór powstał zaraz na początku, kiedy zacząłem się spotykać z moją Anią. I napisałem go dla Ani stąd „Eni” (śmiech). Powstał bardzo szybko i emocjonalnie, bo w ciągu godziny. Nigdy nie sądziłem, że gdzieś zostanie wykorzystany, więc tym bardziej się cieszę, że znalazł się na naszej płycie.

MM: A kto odpowiada za realizację teledysku „Dom Jest”?

AS: Za realizację odpowiadam ja. Pierwszy teledysk powstał też zupełnie spontanicznie do „Song Of Silence”. Była to taka mała historyjka. Chłopakom spodobał się ten pomysł, więc postanowiliśmy go kontynuować. Na pewno były większe oczekiwania w stosunku do tego teledysku, niż do pierwszego klipu (śmiech). Trochę się tego obawiałem, ale myślę, że udało ukazać tę prostotę, która jest w nim zawarta.

MM: Można już mówić, że powstaje druga płyta Isle Of Love?

MŻ: Na to jest jeszcze za wcześnie. Owszem, próbujemy nowe rzeczy, ale daleko im jeszcze do ostatecznego szlifu.

TO: Na razie gramy na żywo dwa utwory, które nie znalazły się na płycie.

MM: Zagraliście 22 lipca w warszawskim „Tarantino. Eat, Drink & Dance”. Czy jest szansa na większą ilość koncertów?

MŻ: Nie ma co ukrywać, że na razie koncerty organizujemy w dużej mierze sami.Nie jest to proste, bo nie działamy tylko w Isle Of Love.

TO: Będziemy się też koncentrowali na tym, by poszerzyć skład, bo bardzo byśmy chcieli, by na żywo na muzyka zabrzmiała w pełnym instrumentarium i jesteśmy bardzo ciekawi, jak to wyjdzie. Będziemy też cały czas ogrywać te piosenki, bo cały czas czujemy, że ludzie ich nie znają. A reakcje na koncertach są niezwykle cenne.

MM: Dziękuję Wam za rozmowę. 


Rozmawiał: Maciej Majewski


Last Blush

2017-05-15

Warszawski duet Last Blush opublikował pod koniec kwietnia nową ep-kę, która jest przedsmakiem debiutanckiej płyty mającej się ukazać jesienią tego roku. Z tej okazji porozmawialiśmy z wokalistką Dorotą Morawską i muzycznym mózgiem zespołu Adamem Nowakiem

Czytaj więcej...

Agnes Obel

2017-04-28

Kilka miesięcy temu Agnes Obel zaskoczyła swoją nową płytą, zatytułowaną „Citizen Of Glass” , na której starała się stworzyć wyjątkowe, „szklane” brzmienia. Głównie przy użyciu trautonium – wyjątkowego instrumentu klawiszowego z lat 20. ubiegłego wieku. Pod koniec maja artystka ponownie odwiedzi nasz kraj. Nam opowiedziała o różnych aspektach tworzenia „Citizen Of Glass” z osobistej perspektywy.

Czytaj więcej...

Controlled Collapse

2017-04-26

Mroczni electro-industrialowcy z Controlled Collapse powrócili właśnie ze swoją czwartą i jak na razie najlepszą płytą „Post Traumatic Stress Disorder”. O okolicznościach jej powstania opowiedzieli mi perkusistka Paulina Lewek i lider grupy Wojtek Król.

Czytaj więcej...

Zeal & Ardor

2017-04-25

Zeal & Ardor to wyjątkowy projekt Manuela Gagneuxa – Szwajcara, mieszkającego m.in. w Nowym Jorku. Zapraszamy do lektury wywiadu przeprowadzonego przez Macieja Majewskiego.

Czytaj więcej...

Clutch

2017-04-15

Amerykański Clutch, zaskoczony przyjęciem przez polską publiczność ubiegłorocznym koncertem na OFF Festivalu, ponownie odwiedzi nasz kraj – 7 czerwca grupa wystąpi w katowickim Mega Clubie. Nasz wysłannik Maciej Majewski miał przyjemność rozmawiać z perkusistą zespołu Jeanem-Paulem Gasterem, który okazał się interesującym rozmówcą.

Czytaj więcej...

Sleaford Mods

2017-04-11

Brytyjski duet Sleaford Mods wciąż hołduje zasadzie: prostymi środkami do celu. Ich najnowszy album „English Tapas” oprócz okołopunkowego charakteru, przynosi też jak zwykle sporo istotnych treści, poruszających kwestie społeczne i polityczne. Rozmowa, którą odbyłem z wokalistą grupy, Jasonem Williamsonem, uświadomiła mi, że nie ma on najlepszego zdania o bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

Czytaj więcej...

Hidden By Ivy

2017-04-07

Hidden By Ivy są rzadkim przykładem sytuacji, kiedy twórcza praca odbywa się drogą korespondencyjną i przynosi tak zdumiewające efekty. Druga płyta duetu „Beyond” ponownie przenosi do świata silnie nasyconych emocji, utkanych z pięknych dźwięków rodem z lat 80. O tym, jak przebiegał proces tworzenia tego, a także poprzedniego materiału opowiedziała naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu połowa duetu – autor tekstów i wokalista grupy Rafał Tomaszczuk.

Czytaj więcej...

Miuosh

2017-03-18

Miuosh nie próżnuje. Po rewelacyjnej współpracy z Jimkiem, Andrzejem Smolikiem i projektem „Panowie z Katowic”, wraca z nową solową płytą, zatytułowaną przekornie „POP.”. O tym, co kryje się za zawartością tego krążka, opowiedział nam sam zainteresowany.

Czytaj więcej...

DJ Hiro Szyma (DAS MOON)

2017-03-16

Z płyty na płytę warszawski Das Moon rozwija swoje umiejętności twórcze, poszerzając spektrum muzyczne i eksperymentalne. Najnowszy trzeci już album grupy zatytułowany „Dead” zaskakuje jednak przede wszystkim nośnością i formą, której pozazdrościć mogą nawet twórcy piosenek popowych. O kulisach jej powstawania i zawartości porozmawialiśmy z Grzegorzem Szymą (DJ Hiro Szyma), członkiem Das Moon.

Czytaj więcej...

Piotr Banach

2017-03-12

W ubiegłym roku grupa Indios Bravos zawiesiła tymczasowo działalność po blisko 20 latach funkcjonowania. Pretekstem do rozmowy z Piotrem Banachem było jednak nie tylko wydanie z okazji 10 rocznicy płyty „Mental Revolution” na winylu (wydawca: Manufaktura Legenda), ale także bogata działalność artysty w innych projektach.

Czytaj więcej...

Blonde Redhead

2017-02-26

Amerykańska grupa Blonde Redhead wystąpi 16 marca w warszawskim klubie Proxima. Będzie to drugi koncert tego zespołu w naszym kraju. Z tej okazji wywiadu udzielił nam gitarzysta i wokalista Amedeo Pace.

Czytaj więcej...

Buslav

2017-02-22

Busłav, czyli Tomek Busławski po wielu latach sesyjnej działalności wreszcie wydał album pod własnym szyldem. Płyta zatytułowana po prostu „Buslav” to jedna z najciekawszych polskich produkcji ubiegłego roku w dziedzinie akustycznego popu. Maciej Majewski spotkał się z artystą w dniu premiery klipu do teledysku „Tysiąc”.

Czytaj więcej...

Mirza Ramic (Arms And Sleepers)

2017-02-14

Duet Arms And Sleepers wydał właśnie swoje najnowsze dzieło – siódmy studyjny album zatytułowany „Life Is Everywhere”. O procesie twórczym, kulisach powstawania tego materiału, a także o trudnej sytuacji imigrantów, opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu stanowiący połowę grupy pochodzący z Bośni, a mieszkający od ponad 20 lat w Stanach, Mirza Ramic.

Czytaj więcej...

Halina Mlynkova

2017-02-10

Halina Mlynkova opowiedziała nam między innymi o kulisach powstania jej najnowszego albumu "Życia Mi Mało".

Czytaj więcej...

Janusz Zdunek

2017-02-08

Znamy go przede wszystkim jako muzyka Kultu, natomiast na bieżąco działa też w innych projektach. Właśnie ukazała się jego nowa płyta „Numery”. Rozmawiamy z Januszem Zdunkiem.

Czytaj więcej...

Adam Wolski (Golden Life)

2017-01-23

W najbliższy piątek 27 stycznia ukaże się pierwsza od 8 lat płyta grupy Golden Life zatytułowana "7". Z tej okazji wywiadu udzielił nam jej wokalista Adam Wolski.

Czytaj więcej...

Zacier

2017-01-17

Krótko przed X edycją Zacieraliów nasz wysłannik Maciej Majewski spotkał się z ich pomysłodawcą, czyli Mirkiem „Zacierem” Jędrasem. Tematem rozmowy w dużej mierze była jednak nowa płyta Zaciera, zatytułowana „Podróże w czasie, czyli park, rower i wiewiórki”, która miała swoją premierę właśnie podczas jubileuszowej edycji Zacieraliów.

Czytaj więcej...

DROP.

2017-01-06

Grupa DROP. wreszcie wydała pełnoprawny debiut długogrający zatytułowany „#Generacja Fejm”. Zwycięzcy konkusów JP Artists Festiwal oraz Warsaw Drum Festival przygotowali materiał osadzony w klimatach muzyki rockowej rodem z lat 90. O zawartości debiutanckiej płyty opowiedzieli naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu gitarzysta i główny autor materiału Rafał Ulicki oraz drugi „wiosłowy” grupy Adam Zielewski.

Czytaj więcej...

John 'Eddie' Edwards (The Vibrators)

2017-01-04

30 stycznia w warszawskim klubie Pogłos wystąpi jeden z klasycznych brytyjskich zespołów punk rockowych The Vibrators. Z tej okazji krótkiego wywiadu udzielił nam perkusista John 'Eddie' Edwards - współzałożyciel zespołu oraz jedyny muzyk z oryginalnego składu grający obecnie w The Vibrators.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2016-12-20

Trzecią płytą zatytułowaną „Roma”, grupa Sorry Boys ugruntowuje swoją pozycję na polskiej scenie, ale także poszerza spectrum artystyczne pod wieloma względami. Szczegółowo o złożoności i wieloznaczności nowego albumu opowiedzieli nam wokalistka, autorka tekstów Bela Komoszyńska oraz gitarzysta Tomasz Dąbrowski.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load