Wywiady

NUN

2015-03-06

Wywiadu udzielili nam Magda Kaos i Olaf Sharx z duetu NUN, jednej z największych gwiazd rodzimego electropopu.

Rozmowa z: Magdalena Kaos / Olaf Sharx

- W sieci pojawiły się cztery nowe kompozycje NUN. Czy są one zapowiedzią nowej płyty?

Olaf: I tak i nie. Utwory te to tylko po części nowy materiał. Piosenki na naszą najnowszą płytę powstawały na przestrzeni długiego czasu, więc te utwory, które w tej chwili można odsłuchać w necie, stanowią przekrój dzięki któremu chcemy oddać charakter tego co działo się z nami w ostatnich kilku latach. Niektóre z nich są świeże, inne są stosunkowo starsze, takie które ewoluowały razem z nami. Ze względu na fakt, iż minęło już trochę czasu od wydania naszej ostatniej płyty, materiału uzbierało się również sporo. Co prawda wydawaliśmy po drodze różnego rodzaju single, było też wznowienie płyty „Sunlight”, na których znajdowały się nowe utwory, ale kompilacji nowych całkowicie nie prezentowanych utworów od momentu naszej debiutanckiej płyty wydanej w roku 2006, jeszcze nie było. Dlatego też kawałki których można posłuchać teraz w necie zapowiadają nową płytę, ale bardziej metaforycznie niż dosłownie. Zapowiadają one bowiem klimat, jaki chcielibyśmy zaproponować słuchaczom na naszym kolejnym krążku i pokazują, w którym kierunku ewoluował zespół NUN przez ostatnie lata.

- Nowe kompozycje są utrzymane w różnych stylistykach: electro, electroclash, pop, dance. Z czego to wynika i czy oznacza to, że nie jesteście zdecydowani, który kierunek obrać?

Olaf: Odpowiedź na to pytanie łączy się bezpośrednio z poprzednim pytaniem.  Różnorodność stylistyczna, którą można spotkać w naszej obecnej twórczości wynika głównie z tego, że utwory powstawały w odstępach czasu i pod wpływem różnorakich inspiracji. Nie znaczy to, że są niespójne ponieważ wszystkie łączą pewne elementy typowe tylko i wyłącznie dla NUN. Każdy kto zna zespół i kiedykolwiek słuchał płyty „Sunlight” więcej niż dwa razy jest w stanie rozpoznać typowe dla nas brzmienie, ale stylistyka jak i używane narzędzia są rzeczywiście dosyć zróżnicowane. Głównym powodem jest to, że dla nas tak naprawdę ograniczenia stylistyczne nie istnieją. Na pierwszej płycie postanowiliśmy być bardziej spójni gatunkowo ze względu na to, że wówczas  najsilniejszą inspirację dla nas stanowiły nurty electro clash i synth pop. Z takiego połączenia uzyskaliśmy mieszankę, która zaistniała na płycie „Sunlight”. To, że chcieliśmy wtedy opisać głównie te doświadczenia muzyczne nie zmienia faktu, że dużo wcześniej, zanim powstał zespół NUN obydwoje graliśmy w bandach rockowych oraz wielu różnych innych formacjach.

Magdalena: Nigdy nie ograniczaliśmy się co do stylistyki, wiec tym bardziej na przestrzeni ostatnich kilku lat zdecydowaliśmy się eksperymentować więcej i bawić się z różnymi gatunkami muzycznymi, a co za tym idzie, jako kompozytorzy nie ograniczać się tylko do elektroniki opartej na electro popie. W zamian zdecydowaliśmy się na odważny krok mający na celu sprowokowanie eksplozji gatunkowej w naszej twórczości, co z resztą bardzo mocno odzwierciedla różnorodność tego czego słuchamy na co dzień. Z naszego punktu widzenia różnorodność gatunkowa nie oznacza tego, że artysta nie potrafi zadeklarować w jakim kierunku chce się rozwijać. To bardziej odpowiedź na pytanie, czy masz dużo do powiedzenia i w jakiej formie chcesz to wyrazić. Zawód artysty polega na tym ze nic nie musisz, w związku z tym nie musisz również wybierać. Od zawsze ogromną inspiracją dla nas był David Bowie – muzyczny kameleon, aktor, malarz i poeta. Człowiek renesansu. Taka właśnie idea wolności wypowiedzi przyświecała nam przy wyborze utworów i ich oprawy stylistycznej. To pewnego rodzaju bunt przeciw gatunkom lub akceptacja ich wszystkich jednocześnie, co jest dla nas jednym i tym samym jak przeciwstawne ale uzupełniające się energie Ying i Yang.

- Od wydania Waszej debiutanckiej płyty minęło już 9 lat. W tym czasie zmieniały się mody muzyczne, technologie, metody pracy w studio nagraniowym. W jaki sposób te zmiany odcisnęły się na Waszej twórczości?

Magdalena: Tuż po wydaniu „Sunlight” bardzo dużo koncertowaliśmy, wydawaliśmy single, składanki i uczestniczyliśmy w projektach innych artystów, jak również sami eksperymentowaliśmy z nowym brzmieniem w naszym pobocznym projekcie Killer Star. Co do zmian mody, technologii czy pracy w studiu – z naszego punktu widzenia największa rewolucja zaszła pod koniec lat 90., kiedy powstał NUN. Wtedy właśnie z zespołu gitarowego przerzuciliśmy się na elektronikę. Pamiętam nasz pierwszy występ w 1998 roku na przeglądzie zespołów muzycznych we Wrocławiu, gdzie jako jedyny zespół wystąpiliśmy z komputerem, gramofonem i kilkoma zabawkami elektronicznymi, które teraz już pewnie spokojnie mogłyby być eksponatami muzealnym. Wszyscy patrzyli na nas jak na kosmitów i chyba nikt poza jurorem – Lipą Lipnickim (z którym po naszym występie długo i miło rozmawialiśmy o berlińskiej scenie elektronicznej ) nie rozumiał co my tak na prawdę robimy. Od tamtej pory niewiele tak na prawdę się zmieniło.

Olaf: To prawda, nowe wersje hardware czy software, modyfikacje kultowych instrumentów łatwość w dostępie do narzędzi to jedno, ale największym krokiem był dostęp do narzędzi produkcyjnych który uzyskaliśmy pod koniec lat 90-tych. Wcześniej niewyobrażalnym było produkowanie muzyki w domu. Trzeba było iść do studia i modlić się o producenta, który zrozumie twój zamysł. Po tej ewolucji technologicznej każdy uzyskał dostęp do możliwości kiedyś dostępnych tylko profesjonalistom i dzięki temu narodził się m.in. electroclash, który z jednej strony nawiązywał do neoromantyzmu z lat 80., a z drugie poruszał się po zimnym technicznym brzmieniu Kraftwerk. Z naszej perspektywy od tamtej pory tylko rozwija się pewne pomysły i tendencje, wiele z tych pomysłów, które próbowaliśmy forsować wiele lat temu i byliśmy brani za bluźnierców, teraz funkcjonuje jako standard, ale od tamtej pory jakiegoś ogromnego skoku jeszcze nie było. Nastąpi z pewnością już wkrótce, bo jest bardzo potrzebny, ale my się nie obawiamy, bo ze zmianami czujemy się jak ryba w wodzie.

- W Internecie praktycznie brak jest informacji o tym, co działo się z NUN po 2010 roku.  Ja też straciłem Was w pewnym momencie z pola widzenia i byłem przekonany, że przestaliście działać…

Magdalena: NUN nigdy nie został zamknięty. Nigdzie nie znajdziesz informacji o tym, że zespół kończy działalność - bo nigdy jej nie zakończył. Po ostatnim koncercie z Apoptygmą Berzerk w 2010 roku zaczęły się moje kłopoty zdrowotne, z którymi dopiero ostatnio udało mi się uporać na tyle, żeby móc wrócić do czynnej aktywności scenicznej. Oczywiście w okresie 2010 – 2014 również komponowaliśmy i pisaliśmy sporo tekstów, ale z oczywistych względów koncerty były absolutnie niemożliwe. Dla nas jednak ta lokomotywa nigdy się nie zatrzymała. To, że nie można było tego zaobserwować w mediach, nie oznacza ze to się nie działo. To, co prezentujemy teraz zarówno muzycznie jak i scenicznie, musi różnić się od tego co ostatnio prezentowaliśmy sobą 4 lata temu. Rozwój i ewolucja są wpisane w NUN. To, co się zmieniło diametralnie to na pewno to, że mamy teraz inne podejście do siebie samych i do tego czego oczekujemy od siebie muzycznie. Jesteśmy bardziej odważni w wyrażaniu siebie i nie obawiamy się już niespójności stylistycznej czy łączenia gatunków, które z punktu widzenia tradycyjnej elektroniki nie dadzą się połączyć. Nie ma już dla nas granic w tym co robimy i jesteśmy w stanie jeszcze odważnie sięgać po to, co nam się podoba.

Olaf: Jedocześnie lata 2006-2010 to czas naszej bardzo dużej aktywności koncertowej w całej Europie, na różnych scenach, z różnymi wykonawcami prezentującymi bardzo różne gatunki muzyczne. Dzięki temu również nasze koncerty nabrały zupełnie innej jakości. Każdy, kto miał okazje zobaczyć nas w styczniu tego roku w Warszawie przed De/Vision wie, że to już nie ten sam NUN co kiedyś. Mamy nie tylko wsparcie sekcji rytmicznej w postaci gitary basowej (niedługo dołączy do nas perkusista), ale również inaczej czujemy się z tym co robimy na scenie. Czerpiemy z tego więcej radości i dodaje nam to o wiele więcej energii niż kiedyś, co zdecydowanie przekłada się na interakcję z publicznością i odbiór tego, co robimy na żywo.

- W info prasowym o NUN, które powstało wiele lat temu, można przeczytać takie zdanie: „NUN zamierza poszukiwać nowych kierunków w muzyce, czerpiąc inspiracje z klasycznych form”. Czy podtrzymujecie to pragnienie poszukiwania nowości? Teraz raczej już ciężko znaleźć coś świeżego i odkrywczego.

Olaf: Jest ciężko znaleźć tego typu rzeczy w mainstreamie lub pozorowanej alternatywie, które są we wszystkich dostępnych mediach i opanowały rynek. Muzyka stała się produktem nie innym od żywności czy proszku do prania, więc słuchaczowi daje się pozorowany wybór pomiędzy gatunkami , który jednak tak na prawdę jest w 100 % kontrolowany. Jest cała masa bandów, których nie mogę obejrzeć na YouTube ponieważ „to nie moja strefa geograficzna„. Wielki Brat patrzy i nie pozwoli żebyśmy zaglądali gdzie nie trzeba i kupowali coś co nie daje mu profitów. Ale nie oznacza to, że się nie da. Do tej pory można wyszukać takie cudne nieznane nikomu perełki,  że aż serce rośnie słuchając. Jednak prawda jest taka, że trzeba bardziej się wysilić i być bardziej zdeterminowanym do poszukiwań.

Magdalena: Artystycznie czy życiowo wyznajemy taka zasadę, ze jeśli twierdzisz, że nie możesz, to znaczy ze nie chcesz. Jeśli natomiast uważasz, że musisz to tak naprawdę chcesz. Życie to ciągłe wybory, których dokonujemy sami, nikt za nas tego nie robi. To my wyrażamy zgodę na to, aby trawić chłam lub podejmujemy wysiłek, żeby poszukać dobrej jakości strawy w sklepie ze zdrową żywnością. To samo jest ze sztuką. To my sami wybieramy czym pozwalamy się karmić i czy wybieramy bezpieczne lenistwo czy niebezpieczne wybory. NUN zawsze ryzykuje, takie jest nasze założenie zespołowe. Nie boimy się próbować tego, co innym nie przejdzie przez gardło. Często te same osoby, które krytykowały nasze ryzykowne wybory kopiują je wiele lat później, bo z biegiem czasu ich konformistyczna natura pozwala dopiero na zaakceptowanie idei powielonej już przez kilka osób, chociaż  nie byli jej w stanie zaakceptować w momencie jej narodzin. Instynkt stada – nic złego w życiu, w sztuce – samo zło.

- Jak wygląda proces twórczy w NUN? W jaki sposób tworzycie nowe utwory?

Olaf: Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Niektóre kompozycje powstają w oparciu o tekst, który pisze Magdalena, to jednak jest rzadkością. Często opieramy się na pracy z jakimś ciekawym brzemieniem czy linią i oprawiamy ją tak długo, aż nadamy jej kształt ostateczny i dopiero wtedy Magda dostaje tekst. W takich sytuacja pomysły, które dopadają nas w nieraz bardzo dziwnych okolicznościach zapisujemy wstępnie na wszelkich możliwych nośnikach – np. na telefonie, jeśli jesteśmy gdzieś poza studiem. Później dopiero przenosimy taki nieobrobiony pomysł na program. Są również takie sytuacje, w których nasze zaprzyjaźnione sztaby producenckie z całej Europy współpracują z nami nad jakimś utworem, ale wtedy jest to już bardziej strategiczne przedsięwzięcie. Współpraca z często bardzo zajętymi producentami na odległość wymaga dużej synchronizacji i samodyscypliny. Czasami udaje się spotkać na kila dni w studiu tak jak to w był w Berlinie ze Steve`n`King czy z Thomasem Goldem, ale ze względu na szybkość raczej polegamy na pracy zdalnej. Na szczęście do tej pory wszystkim nam świetnie się udaje i jesteśmy zadowoleni.

- Magda, skąd czerpiesz inspiracje do tekstów piosenek?

Magdalena: Spędzam dość dużo czasu podróżując i słuchając muzyki. Lubię też poprzebywać w samotności tylko ze sobą i ze swoimi myślami i wbrew pozorom potrafię się całkowicie wyłączyć wszędzie, nawet w środkach masowej komunikacji. W wyniku takiego zagłębiania się często również w wyniku przemyśleń nad przeczytana książka, obejrzanym filmem czy w wyniku prostej obserwacji doznaje czasem takich małych olśnień, które bardzo szybko zapisuję – gdziekolwiek. Czasem przybierają formę wierszy, czasem nadają się na tekst, a czasem staja się również obrazami – bo bardzo lubię wyrażać się poprzez tą formę. Te najbardziej dzikie i nieopisane w słowach wyrażam tańcem – co prawda już od wielu lat nie tańczę zawodowo, ale nadal uważam dzień bez tańca za stracony. Tylko te idee, które są na tyle przejrzyste i giętkie, żeby stanowić materiał na tekst lądują w piosenkach. Czasem są bardzo lekkie i zwiewne jak „You Boy”, czasem ciężkie i oleiste jak np. „Only One”, który opowiada o ułudzie dualizmu. Nie zależy to ode mnie. Jestem raczej naczyniem przez które przepływają energie. To, co akurat przepływa przekuwam w sztukę.

- Jak oceniacie obecną scenę electro/synthpop w naszym kraju i na jakiej pozycji lokujecie tam NUN?

Magdalena: Ani jako artyści ani jako ludzie – nie oceniamy. Sam fakt, że taka scena istnieje w naszym kraju, to już jest coś. Co do ilości czy zawartości merytorycznej owej sceny – tyle opinii, ile osób. Co jednak da się zaobserwować od samego początku jej istnienia to fakt, że zdecydowanie więcej osób chce taka muzykę grać niż jej słuchać.

Olaf: Jeśli chodzi o nasze miejsce na polskiej scenie elektronicznej – nie jest to pytanie na które mogę jednoznacznie odpowiedzieć. Nigdy nie byliśmy pełnoprawnymi członkami tej sceny – płytę wydaliśmy w Szwecji, koncerty graliśmy w Europie, dopiero później sukces przyszedł również w Polsce. Nie mam żadnego zdania na ten temat. Tak po prostu jest. My jesteśmy zawsze trochę poza nawiasem wszystkiego i każdy kto będzie chciał nas szufladkować albo popełni błąd albo będzie się musiał poddać. Jesteśmy obywatelami nieskończonej ilości wszechświatów i jesteśmy częścią wszystkiego i niczego jednocześnie.. 

Nowe utwory NUN usłyszeć można TUTAJ

Zapraszamy także do polubienia naszej strony na Facebooku: www.facebook.com/nunelectro


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Hugo Race (Hugo Race & The True Spirit)

2015-08-08

Nasz wywiad z australijskim wokalistą, gitarzystą, autorem tekstów i kompozytorem Hugo Race'm. Był muzykiem Nick Cave & The Bad Seeds w połowie lat 80., a Henry Rollins nazwał go "największym skarbem narodowym Australii". W maju tego roku wydał nowy, znakomity album pod szyldem Hugo Race & The True Spirit.

Czytaj więcej...

Piotr "Mały" Sonnenberg (Vincent)

2015-07-27

Wrocławski Vincent po latach niebytu powrócił do aktywnej działalności fonograficznej (płyta „Aura”) i koncertowej. Z tej okazji z wokalistą zespołu, Piotrem „Małym” Sonnenbergiem porozmawiał nasz wysłannik Maciej Majewski.

Czytaj więcej...

Kamil Durski (Lilly Hates Roses)

2015-07-23

Nowa płyta duetu Lilly Hates Roses zatytułowana "Mokotów" ukazała się w czerwcu. Z tej okazji udzielił nam wywiadu Kamil Durski, który wraz z Kasią Golomską tworzy zespół.

Czytaj więcej...

William Doyle (East India Youth)

2015-07-19

William Doyle aka East India Youth to jeden z najbardziej cenionych, młodych brytyjskich twórców muzyki elektronicznej. Wydał niedawno drugi album zatytułowany "Culture of Volume" dla znanej wytwórni XL Recordings. Z tej okazji zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Czytaj więcej...

Medeah (Artrosis)

2015-07-02

Grupa Artrosis świętuje w tym roku swoje dwudziestolecie. Na dodatek właśnie ukazała się nowa, ósma studyjna płyta zespołu zatytułowana „Odi Et Amo”. O jej zawartości i o tym, jak miewa się Artrosis po dwudziestu latach działalności miałem okazję porozmawiać z Magdą „Medeah” Stupkiewicz – wokalistką grupy od samego początku jej istnienia.

Czytaj więcej...

Bartosz Słatyński

2015-06-24

Bartosz Słatyński w ubiegłej dekadzie był wokalistą dwóch uznanych, śląskich zespołów: Avalanche i Penny Lane. Po kilku latach ciszy powrócił z debiutanckim albumem solowym zatytułowanym "Mały ktoś".

Czytaj więcej...

Tom Hunting (Exodus)

2015-06-19

Perkusista Tom Hunting to bardzo sympatyczny i dość spokojny rozmówca. Przeczy temu ogromna energia, jaką raczy nas podczas koncertów Exodus, którego z małymi przerwami jest członkiem od samego początku istnienia grupy. O tym, co dzieje się w zespole obecnie, o jego ostatniej płycie oraz o wspomnieniach z przeszłości, opowiedział mi podczas krótkiej, acz treściwej rozmowy tuż przed koncertem grupy, który odbył się 15 czerwca w warszawskim klubie „Proxima”.

Czytaj więcej...

Andrzej Nowak / Stefan Machel (TSA)

2015-06-02

Wznowienie ostatniej płyty „Proceder” i przyszłość zespołu TSA były głównymi tematami rozmowy ze Stefanem Machelem i Andrzejem Nowakiem, gitarzystami grupy.

Czytaj więcej...

Daniel Stachniuk (Myly Ludzie)

2015-05-31

Lider grupy Myly Ludzie, Daniel Stachniuk to człowiek bardzo konkretny, ale i obdarzony poczuciem humoru. Zespół wydał właśnie nową płytę „18 R’N’R”, a ja miałem okazję z nim na ten temat porozmawiać.

Czytaj więcej...

Zbigniew Wodecki

2015-05-22

Niespełna 2 lata temu Mitch & Mitch połączyli siły ze Zbigniewem Wodeckim i na OFF-Festivalu wykonali w całości repertuar z debiutanckiej płyty Pana Zbigniewa, wydanej w 1976 roku. Pomysł „zażarł” na tyle, że muzycy postanowili zarejestrować jedno z tych wykonań podczas koncertu w Studiu im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Właśnie ukazało się wydawnictwo dokumentujące to wydarzenie, zatytułowane Zbigniew Wodecki with Mitch&Mitch Orchestra and Choir "1976: A Space Odyssey". O pomyśle, samej płycie i jej koncertowej realizacji miałem okazję porozmawiać z jej głównym autorem, a przede wszystkim legendą polskiej muzyki, Zbigniewem Wodeckim.

Czytaj więcej...

ONE

2015-05-13

One to zespół założony przez osiemnastoletniego adepta sztuki gitarowej Adama Malickiego. Jest autorem muzyki i tekstów. Na najnowszej płycie zespołu, zatytułowanej „Świat Świętych Krów” wspierają go znakomici muzycy m.in. Paul Gilbert, czy Jeff Bowders. 5 maja w warszawskim „Hard Rock Cafe” grupa zagrała promocyjny koncert. Chwilę wcześniej miałem okazję porozmawiać z jej członkami. Poniżej zapis rozmowy z Adamem Malickim, Agnieszką Wachowską i perkusistą Jeffem Bowdersem (Shakira, Joe Satriani, Puddle Of Mud)

Czytaj więcej...

Kamil Wicik / Leszek Gnoiński

2015-05-06

Historia płockiej grupy Farben Lehre jest dość zawiła. Właśnie ukazała się książka „Farben Lehre. Bez pokory” opisująca losy zespołu. Z tej okazji miałem okazję porozmawiać z autorem i współautorem tego dzieła – Kamilem Wicikiem i Leszkiem Gnoińskim.

Czytaj więcej...

Mr.Pollack

2015-04-30

Grupa Mr.Pollack wydała właśnie nowy album zatytułowany "Black Hawk". Z tej okazji nasz wysłannik Patrycjusz Pasik spotkał się z muzykami grupy w warszawskim hotelu Mercure.

Czytaj więcej...

Łukasz Klaus (Girl & Nervous Guy)

2015-04-29

Girl & Nervous Guy to nowy projekt muzyków związanych dotąd z takimi grupami jak Cool Kids of Death, Oszibarack, czy NOT. Właśnie ukazała się jego debiutancka płyta, zatytułowana „Shake The Tree”. Na tę okoliczność miałem okazję porozmawiać z perkusistą grupy – Łukaszem Klausem.

Czytaj więcej...

marsheaux

2015-04-07

20 czerwca do Warszawy przyjedzie grecki duet electro-popowy marsheaux, by zaprezentować na żywo materiał z ostatniej płyty "A Broken Frame". Jest to wydawnictwo zawierające nowe interpretacje piosenek z albumu Depeche Mode pod tym samym tytułem wydanego w 1982 roku. Z tej okazji wywiadu udzieliły nam Marianthi Melitsi i Sophie Sarigiannidou.

Czytaj więcej...

Piotr Woźniak

2015-04-03

Nasz wywiad z uznanym wokalistą, gitarzystą, aranżerem i kompozytorem Piotrem Woźniakiem przeprowadzony z okazji zbliżającej się premiery jego nowego albumu "Tata Adama" (premiera: 20 kwietnia).

Czytaj więcej...

John Mamann

2015-03-30

Z krótką wizytą do Warszawy zawitał uznany francuski wokalista, muzyk i producent John Mamann. Ma on na koncie współpracę między innymi z takimi gwiazdami francuskiej muzyki jak: David Halliday, Shaka Ponk, Natasha St-Pier. John Mamann ma również na koncie trzy albumy studyjne. Na ostatnim z nich znalazł się jego największy przebój "Love Life". John Mamann udzielił nam krótkiego wywiadu.

Czytaj więcej...

Jungle

2015-03-07

Duet Jungle czyli jeden z najciekawszych nowych zespołów na brytyjskiej scenie muzycznej ostatnich kilku lat przyjedzie 21 i 22 marca do Warszawy i Krakowa. Z tej okazji porozmawialiśmy z J. - jednym z dwóch założycieli i liderów Jungle.

Czytaj więcej...

NUN

2015-03-06

Wywiadu udzielili nam Magda Kaos i Olaf Sharx z duetu NUN, jednej z największych gwiazd rodzimego electropopu.

Czytaj więcej...

DwaA

2015-03-02

Na nasze pytania odpowiedziała Agata Wyszyńska z grupy DwaA, które przygotowuje się do wydania debiutanckiego albumu.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load