Adam Bałdych wyda "Endless"

News
Adam Bałdych wyda "Endless"

Adam Bałdych European Quintet zapowiedział na 4 września premierę albumu "Endless".

Na początku swojej kariery Adam Bałdych zachwycał publiczność i krytyków olśniewającą wirtuozerią, błyskawicznie zdobywając opinię jednego z najwybitniejszych skrzypków jazzowych swojego pokolenia. Z czasem jednak jego artystyczna droga zaczęła prowadzić w innym kierunku. Techniczna doskonałość przestała być celem samym w sobie – stała się językiem, za pomocą którego można opowiadać o tym, co niewidzialne, kruche i trudne do nazwania.

„Endless” wyrasta z pytań, które nie domagają się odpowiedzi, lecz uważności. Czym jest prawda? Co pozostaje naprawdę istotne, gdy opada kurz codzienności i milknie zgiełk świata? Co zostaje z człowieka w epoce nieustannego przyspieszenia, zmienności i niepewności? Muzyka Bałdycha nie próbuje tych pytań rozstrzygać. Tworzy raczej przestrzeń, w której można się w nie wsłuchać.

Od kilku lat artysta konsekwentnie rozwija własny, rozpoznawalny język muzyczny – estetykę, którą można nazwać wiolinistyką kontemplacyjną. W jego grze nie ma potrzeby olśniewania. Jest za to czułość wobec pojedynczego dźwięku, cierpliwość wobec czasu i głęboki szacunek dla ciszy. Muzyka łącząca wyrafinowanie muzyki poważnej i nieokiełznanie improwizatora - to wszechświat wyobraźni Bałdycha. Smyczek dotykający struny przypomina gest skupienia. Pauza nie oznacza braku – przeciwnie, staje się miejscem, w którym muzyka oddycha najpełniej. Tutaj cisza nie jest końcem dźwięku, lecz jego najbliższym sojusznikiem.

Do nagrania „Endless” Bałdych zaprosił muzyków o wyrazistych, odrębnych osobowościach: włoskiego bandoneonistę Danielego di Bonaventurę, francuskiego kontrabasistę Michela Benitę oraz szwedzkiego pianistę Jacoba Karlzona. Ich spotkanie nie polega na ścieraniu indywidualności, lecz na uważnym współistnieniu.

Każdy wnosi własny świat doświadczeń i brzmień, a jednak wspólna narracja rodzi się z naturalnością, jakby istniała od zawsze. To muzyka dialogu – pozbawionego dominacji, opartego na słuchaniu, zaufaniu i wzajemnej obecności.

Album został zarejestrowany na żywo w sali koncertowej Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach – miejscu, którego akustyka zdaje się pamiętać każdy dźwięk. Można usłyszeć oddech przestrzeni, ciężar smyczka opadającego na strunę, chwilę zawahania poprzedzającą wejście fortepianu. Muzyka rodzi się tutaj z ciszy i nieustannie do niej powraca, jakby artyści pytali, ile dźwięku naprawdę potrzeba, by poruszyć to, co pozostaje niewidzialne.

Być może dlatego „Endless” nie kończy się wraz z ostatnim wybrzmieniem. Album pozostawia po sobie coś więcej niż pamięć melodii. Pozostawia rezonans. Cichą obecność, która trwa jeszcze długo po zakończeniu słuchania, zapraszając do kolejnych powrotów. Za każdym razem ta sama muzyka odsłania inne światło, inne znaczenia, inną ciszę.

Powiązane materiały