OLY. wróciła po latach

NewsNo Lekko
OLY. wróciła po latach

OLY., czyli Aleksandra Komsta, wraca z premierowym utworem „Incredibly Soft Spoons”. To jej pierwszy nowy singiel od lat i zarazem otwarcie kolejnego etapu twórczości - spokojne, delikatne, ale niosące w sobie ciężar doświadczenia, które nie znika od razu.

Ta piosenka nie brzmi jak głośny powrót. Bardziej jak moment, w którym po długiej ciszy ktoś znów próbuje odezwać się własnym głosem.

Punktem wyjścia jest przeprowadzka, opuszczenie znanego miejsca i stan zawieszenia, który przychodzi wtedy, gdy rzeczywistość zmienia swój kształt szybciej niż człowiek jest gotów to przyjąć. „Incredibly Soft Spoons” wyrasta z prywatnego obrazu: pustego mieszkania, śladów po przedmiotach, które kiedyś porządkowały codzienność, i tytułowych łyżek z Matrixa - nadal istniejących, ale zaskakująco miękkich, jakby już zaczynały tracić swoją pewność. To drobna metafora, ale dokładnie z takich detali OLY. od zawsze budowała swój język.

Jeśli mam zacząć nowe życie i znaleźć w nim jakiś nowy sens, nie mogę od razu przeskoczyć do stwierdzenia, że łyżki nie ma - mówi OLY. - Wyobraziłam sobie więc własne spotkanie z dzieckiem-mnichem. Dom pełen łyżek. Kiedy dotknęłam jednej z nich, okazało się, że jest absolutnie miękka.

Za tą historią stoi również długi okres milczenia. Po wielu przeprowadzkach artystka przez pewien czas nie potrafiła śpiewać ani myśleć o powrocie do pisania. Muzyka, która wcześniej nadawała sens codzienności, stała się czymś odległym. Dopiero po kilku latach, kolejnych zmianach miejsca i próbie uporządkowania własnego archiwum, pojawił się impuls do ponownego nagrywania.

Ważną rolę odegrało spotkanie z Kamilem Durskim (Lilly Hates Roses, Atlanta), który zaprosił ją do studia. Pierwsze sesje miały swobodny charakter: gitara i głos rejestrowane jednocześnie, bez myślenia o produkcyjnym efekcie. Ten sposób pracy słychać w „Incredibly Soft Spoons” - utworze opartym na obecności, oddechu i zaufaniu do niedoskonałego momentu.

OLY. zadebiutowała w 2015 roku albumem „Home” w których akustyczna, intymna wrażliwość spotykała się z bogatszym brzmieniem opartym m.in. na sekcji rytmicznej, starych gitarach, małym pianinie, wiolonczeli, głosach, dźwiękach otoczenia i subtelnej elektronice. Już wtedy jej piosenki miały w sobie coś z krótkich opowiadań. Równolegle do muzyki Aleksandra Komsta rozwijała praktykę artystyczną obejmującą tekst, dźwięk i obraz. Studiowała Artistic Research na Royal Academy of Arts w Hadze, koncentrując się na relacjach między słowem, dźwiękiem i formami wizualnymi. Te doświadczenia nie funkcjonują obok jej piosenek - przenikają do nich, poszerzając sposób, w jaki opowiada o pamięci, miejscu i zmianie.

Powiązane materiały