Lunatic Soul - Under the Fragmented Sky

RecenzjaJakub OślakLunatic SoulMystic Production2018
Lunatic Soul - Under the Fragmented Sky

Nie zdążyliśmy jeszcze w spokoju nacieszyć się „Fractured”, a tu Lunatic Soul już serwuje nam zupełnie nowy, świetnie brzmiący, opatrzony najlepszą z dotychczasowych okładek krążek.

Nie jest to żadna EP-ka, tudzież mini-album, jak zapowiadały pierwsze symptomy nowego materiału; to regularny album, świetnie odmierzony (36 minut) i dobrze zagospodarowany pod kątem muzyki. Kompozycje powstały właśnie w trakcie nagrywania doskonałego „Fractured”; jednakże, mocno pomyli się ten, kto założy z góry, że mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju kody, uzupełnienia, bonusowego krążka z estetycznie zaaranżowanymi wiórami poprzedniej sesji. Być może Mariusz Duda miał zamiar taki właśnie bonus upublicznić; lecz w trakcie dopracowywania zgromadzonych ścinek taśmy stało się jasne, że nienasycony talent oraz twórczy bakcyl nie pozwoli mu na dzieło niedokończone. Śmiem twierdzić, że wyszedł mu z tego najlepszy album Lunatic Soul.

Wrażenia ze słuchania „Under the Fragmented Sky” można podzielić na dwa etapy. Pierwszy to oswojenie się z różnorodnością obecnych tu kompozycji: od rytmiczno-elektronicznych tkanin podszytych przetworzonym głosem, po frapujące impresje obcego słońca i ciężkiego deszczu. Drugi to zrozumienie, że „Sky” nie jest ani deserem po „Fractured” ani poczekajką przed wypatrywanym nowym albumem Riverside; to kawał rasowej muzyki, która ponownie udowadnia jak daleko sięgają twórcze horyzonty Mariusza. Krążek jest niewątpliwie bardzo atmosferyczny i nastrojowy, nie ma w nim tego ładunku przebojowości co we „Fractured”; o ile ten poprzedni brzmiał jak wyimaginowany koncert Lunatic Soul, to „Sky” jest samotnym spacerem po tych samych pomieszczeniach - na drugi dzień, gdy wszyscy już poszli, przez szparę w drzwiach wpada blady promień słońca, a w powietrzu unosi się aromat wspólnoty i echo wczorajszej muzyki.


Oto spadł deszcz, przerwał ciszę; uśpił mnie i pozwolił zapomnieć... i nie było już strachu. „Sky” jak i cały Lunatic Soul to przeciwległy do Riverside brzeg rzeczonej rzeki. Tu dzieją się rzeczy tożsame, w sposób oczywisty wypływające z tego samego serca; ale jednocześnie zachowujące własne, odrębne imię. Tu Mariuszowi Dudzie wolno więcej i inaczej; w tej kapsule ratunkowej można pozwolić sobie na większą swobodę, niż na dzielonym z resztą załogi pokładzie statku-matki. „Sky” ma w sobie coś z przestrzeni kosmicznej, takiej jaką znamy zarówno z „Rubyconu” Tangerine Dream, jak i „2001: Odyseji Kosmicznej” Kubricka. Pomagają w tym zarówno syntezatory i sekwencery, którymi cała Szkoła Berlińska przecierała obce muzyce szlaki, jak i dobrze dobrane ambientowe dźwięki, przypominające odgłosy aparatury pokładowej. W kosmosie nikt nie usłyszy jak krzyczysz, więc po co krzyczeć. Wystarczy, że na Ziemi deszcz przerwie cisze.

Na sam koniec tej metaforycznej podróży, przychodzi przebudzenie. Finałowy „Untamed”, podobnie jak utwór tytułowy, to dwa najbardziej riversidowe numery na płycie. Smutek i nadzieja, ból i przebudzenie. Jest w nim coś z napisów końcowych, jak i zapowiedzi następnego programu. Aż dziw bierze, że to tylko 36 minut; wrażeń w trakcie słuchania tej płyty wystarczy na znacznie dłużej. To jedna z tych płyt, które zostają w sercu i będą jeszcze długo wołać o należną sobie atencję i skupienie; najlepiej wieczorem, gdy można przerwać ciszę deszczem. Daję słowo, że absolutnie każda kompozycja zasługuje tu na naszą wielokrotną i niepodzielną uwagę, podczas gdy wszystkie razem tworzą zaskakująco spójną, choć różnorodną kombinację. Jest to rzecz inna niż „Fractured”, chociaż z tej samej parafii; jeśli trzeba nam porównań, to najbliżej jej do „Eye of the Soundscape”, gdzie rozum dawał sercu przejąć stery. Mam nadzieję, że Lunatic Soul na tym nie poprzestanie i że wyimaginowany koncert, z sobotniej, sennej fantazji, może stać się ciałem i krwią.

Powiązane materiały

Lunatic Soul wydało przearanżowane „Ardour"
News

Lunatic Soul wydało przearanżowane „Ardour"

Odbyła się premiera nowego singla Lunatic Soul, zatytułowanego „Ardour (Reimagined Version)”. Jest to przearanżowana, zupełnie nowa wersja utworu znanego z albumu „The World Under Unsun”. Jak podkreśla sam autor, utwór to początek nowego rozdziału w jego twórczości.

Lunatic Soul - The World Under Unsun
Recenzja

Lunatic Soul - The World Under Unsun

Niestrudzony w pracy twórczej Mariusz Duda przynosi zupełnie nowy, podwójny album Lunatic Soul, stanowiący zwieńczenie egzystencjalnego cyklu artystycznego tego projektu.

"The New End" od Lunatic Soul
News

"The New End" od Lunatic Soul

Lunatic Soul - solowe wcielenie Mariusz Dudy, kompozytora, wokalisty i basisty znanego m.in. z Riverside - zapowiada nowy, podwójny album „The World Under Unsun”, który ukaże się 31 października. Ukazał się nowy singiel „The New End”.

Lunatic Soul zaprasza na spotkania promocyjne nowej płyty
News

Lunatic Soul zaprasza na spotkania promocyjne nowej płyty

Lunatic Soul - solowe wcielenie Mariusz Dudy, kompozytora, wokalisty i basisty znanego m.in. z Riverside opublikuje swój nowy, podwójny album „The World Under Unsun” 31 października. Z tej okazji Mariusz zaprasza na serię spotkań promocyjnych .

Lunatic Soul prezentuje pierwszą zapowiedź albumu „The World Under Unsun”
News

Lunatic Soul prezentuje pierwszą zapowiedź albumu „The World Under Unsun”

Lunatic Soul - solowe wcielenie Mariusz Dudy, kompozytora, wokalisty i basisty znanego m.in. z Riverside - zapowiada nowy, podwójny album „The World Under Unsun”, który ukaże się 31 października dzięki wytwórni Mystic Production. Dziś ma swoją premierę nowy singiel „The Prophecy”.

Nowy singel Lunatic Soul
News

Nowy singel Lunatic Soul

Po pięciu latach przerwy powraca Lunatic Soul, czyli muzyczne eter ego Mariusza Dudy, znanego z Riverside. Najnowszy singiel Lunatic Soul zatytułowany jest „The World Under Unsun” i jest już dostępny w sieci.

Lunatic Soul
Wywiad

Lunatic Soul

Przerwa w aktywnościach spowodowana lockdownem, zdaje się nie dotykać Mariusza Dudy, który po wydanej już w tym roku płycie „Lockdown Spaces”, powrócił do swego głównego solowego projektu, czyli Lunatic Soul. Właśnie ukazała się siódma płyta zatytułowana „Through Shaded Woods” w ramach wyjątkowego cyklu życia i śmierci, którego obraz zaczyna się dopełniać. O szczegółach tego wydawnictwa i złożoności procesu jaki zachodzi w świecie LS, artysta opowiedział nam w długiej rozmowie.

Lunatic Soul - Through Shaded Woods
Recenzja

Lunatic Soul - Through Shaded Woods

Mariusz Duda wykorzystał czas pandemii na realizację kilku solowych projektów. Jednym z nich jest nowy album Lunatic Soul, który miał premierę 3 dni temu.

Lunatic Soul w 'Fontannie'
News

Lunatic Soul w 'Fontannie'

Kolejny singel z nowej siódmej płyty Lunatic Soul, która ukaże się jutro.

Lunatic Soul w słowiańskich zaświatach
News

Lunatic Soul w słowiańskich zaświatach

„Navvie”- taki tytuł nosi nowy singiel z nadchodzącego albumu Lunatic Soul, zatytułowanego „Through Shaded Woods”.

Pierwsza zapowiedź nowego albumu Lunatic Soul
News

Pierwsza zapowiedź nowego albumu Lunatic Soul

„The Passage” to pierwsza muzyczna odsłona z nadchodzącego albumu Lunatic Soul, zatytułowanego „Through Shaded Woods”. Tym razem Mariusz Duda zabiera nas w muzyczną podróż zainspirowaną skandynawskim i słowiańskim folkiem.

Znamy szczegóły nowej płyty Lunatic Soul
News

Znamy szczegóły nowej płyty Lunatic Soul

13 listopada ukaże się siódma płyta w dorobku projektu Mariusza Dudy - Lunatic Soul.