Yello - Toy

RecenzjaJakub OślakYelloUniversal Music Polska2016
Yello - Toy

Yello powraca i to pełną parą. Ich nowy album „Toy” momentalnie stał się sensacją wśród fanów, jako że jest to pierwsza płyta w historii zespołu, którą Yello promowało koncertami na żywo!

To niesamowite gdy się nad tym głębiej zastanowić; głos i wąs Dietera Maiera znają wszyscy, a brzmienie jakie wykreował Boris Blank to sampling najwyższej próby. A jednak nigdy dotąd nie pokazywali się na scenie. Obaj od wielu lat słyną z „happeningowych” prowokacji swojej sztuki, której muzyka jest tylko częścią. Być może przełamanie tych koncertowych lodów to tylko część mistycznej koncepcji w którą słuchacz jest bezwolnie wciągany? Pamiętajmy, że na końcu wszystkiego co czyni Yello czai się zabawna puenta i komediowa anarchia, godna braci Marx lub Monty Pythona.

Yello od zawsze byli w swojej niepowadze bardzo poważni. Ich największe przeboje – „Oh Yeah” i „The Race” – to przede wszystkim misternie utkane z sampli elektroniczne mozaiki, niesione w eter na oparach jazzowego szaleństwa i mistyfikacji. To co od zawsze charakteryzowało ich muzykę to artystyczna nieprzewidywalność oraz umowna przebojowość. Podobnie jak The Art of Noise, piosenki Yello to świetne synth-popowe numery do słuchania i podziwiania, tworzące wspólnie enigmatyczne, starannie reżyserowane albumy, gdzie nic nie jest przypadkowe lub dowolne. Na „Toy”, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, mamy do czynienia z pierwiastkiem sceniczności, przedstawienia na żywo, aniżeli instalacji w galerii wokół której snują się znudzeni znawcy.

Na „Toy” znajdziemy zarówno przebojowość, jak i koncepcję, i jeszcze więcej elementów artystycznego dzieła, tudzież prowokacji. Jako słuchacz jestem wciągany w meandra bogatej wyobraźni obu wąsaczy, po których trudno jest poznać kiedy grają dla zgrywy, a kiedy na poważnie. Być może oba te obszary są u Yello nie do odróżnienia, podobnie jak u Sparks; to ucieczka w kreatywne wariactwo, szalony sen na jawie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Oczywiście wszystko pozostaje pod kontrolą; nie mówimy tu o awangardzie, czy sztuce dla sztuki. Dieter Maier jest artystą, ale też biznesmenem. Ale tym lepiej dla słuchaczy, gdyż dzięki temu obcujemy z dziełem przemyślanym, a nie pijackim powidokiem kogoś z przerostem ambicji, ale niedoborem talentu.

Jak każdy album Yello, tak i „Toy” jest zagadką. Trudno jest przeniknąć jego znaczenie i ukryty sens, zakładając, że taki w ogóle istnieje. To bardzo żywa płyta, ze wstępem i kodą, nasączona elementami electro i house, ale też z bardziej nastrojowymi, relaksującymi momentami. Ma w sobie coś ze snu, czegoś co zmienia barwy i wątki minuta po minucie. Nie jest trudno zagubić się w tym albumie, zapomnieć czego lub kogo właściwie słuchamy, aby po chwili ocknąć się pod naporem tego „cohenowskiego” głosu Dietera Maiera. To nie jest album taneczny, jak wielu lubi osądzać cokolwiek, co korzysta z sampli i elektronicznych rytmów. To artyzm i koncepcja, idea oraz wyraz – mamy stawić mu czoła z otwartymi uszami, duszą, ale i poczuciem humoru. To zabawa.

Powiązane materiały

Dziś premiera albumu koncertowego Yellow Horse
News

Dziś premiera albumu koncertowego Yellow Horse

Dziś do sprzedaży trafiła koncertowa płyta strzyżowskiego Yellow Horse nagrana w studiu Radia Rzeszów.

YellowStraps przyjadą nad Wisłę
News

YellowStraps przyjadą nad Wisłę

Belgijska grupa zawita 3 października do warszawskiej Hydrozagadki.

Strzyżowski Yellow Horse na winylu
News

Strzyżowski Yellow Horse na winylu

Grupa Yellow Horse wydała winylową wersję nowego albumu "Till I Die" i uczciła tę premierę klipem do utworu "Fugazi".

Strzyżowski Yellow Horse zaprezentował klip "Till I Die"
News

Strzyżowski Yellow Horse zaprezentował klip "Till I Die"

Grupa Yellow Horse z Podkarpacia zaprezentowała klip do tytułowej kompozycji z nowego albumu "Till I Die".

Strzyżowskie Yellow Horse wyda "Till' I Die"
News

Strzyżowskie Yellow Horse wyda "Till' I Die"

26 kwietnia ukaże się nowy drugi już stacjonujących w podkarpackim Strzyżowie kowbojów z Yellow Horse.

Ognisty singel od podkarpackiego Yellow Horse
News

Ognisty singel od podkarpackiego Yellow Horse

Stacjonująca w Strzyżowie grupa Yellow Horse wydała singel "Burn" anonsujący jej nową drugą już płytę.

Strzyżowski Yellow Horse wydał "Without Your Love"
News

Strzyżowski Yellow Horse wydał "Without Your Love"

"Without Your Love" strzyżowskiej grupy Yellow Horse to rockendrollowa piosenka o miłości utrzymana w klimacie lat 60’/70’.

Nowa płyta Yello za 2 dni
News

Nowa płyta Yello za 2 dni

W piątek do sklepów trafi nowy album szwajcarskiego duetu Yello zatytułowany "Point".

Yello zapowiada nową płytę
News

Yello zapowiada nową płytę

Legendarny szwajcarski duet wydał nowy singel zatytułowany "Waba Duba".

Yellow Horse - Lost Trail
Recenzja

Yellow Horse - Lost Trail

Oto kolejna wakacyjna płyta. Tym razem ruszamy do Ameryki. Można to zrobić (przynajmniej w myślach) razem z płytą zespołu Yellow Horse, czyli bieszczadzkich strażników Teksasu.