Recenzje

Artrosis - Odi et Amo
Zielonogórska formacja Artrosis nową płytą zafundowała swoim fanom nostalgiczną wycieczkę do drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych.

Lindemann - Skills In Pills
Debiutancki album projektu Lindemann stworzonego przez wokalistę grupy Rammstein Tilla Lindemanna i szwedzkiego producenta oraz muzyka grup Pain i Hypocrisy Petera Tägtgrena.

Lady Pank - Lady Pank - Akustycznie
Kolejna znakomita płyta koncertowa w dorobku Lady Pank.

Snoop Dogg - Bush
Snoop do spółki z Pharrellem nagrał idealną imprezową płytę na nadchodzące lato.

Leftfield - Alternative Light Source
Leftfield powrócił po 16 latach przerwy ze świetną, nową płytą, którą śmiało można postawić na półce obok legendarnego już debiutu "Leftism" sprzed 20 lat.

Muse - Drones
„Najlepszy Zespół Świata” na swoim siódmym albumie zabiera nas w mroczną podróż po świecie wyniszczających wszystko dronów. Muzycznie jednak niewiele się zmieniło.

Paradise Lost - The Plague Within
Paradise Lost spojrzeli wstecz i nagrali album, który przypadnie do gustu zwłaszcza tym z fanów, którzy lubią pierwsze dokonania zespołu.

Florence + The Machine - How Big, How Blue, How Beautiful
Florence Welch kontynuuje swoją drogę artystycznej rusałki. Na nowej płycie swojego zespołu zatytułowanej „How Big, How Blue, How Beautiful” postawiła na kulturalny przepych, nie odchodząc zbytnio od swoich dotychczasowych dokonań.

Hugo Race & The True Spirit - The Spirit
"Największy skarb narodowy Australii" przywrócił do życia projekt The True Spirit i nagrał jedną z najlepszych płyt w swojej ponad 30-letniej karierze.

Simply Red - Big Love
Przez 8 lat od wydania ostatniego albumu studyjnego, zdążyliśmy się stęsknić za Simply Red. Mick Hucknall i jego koledzy wydali znakomitą płytę, która wynagradza z nawiązką lata oczekiwania.

The Darkness - Last of Our Kind
Bracia Hawkinsowie po licznych perturbacjach w składzie i nie tylko, powrócili z nowym, czwartym krążkiem swojej formacji.

Zbigniew Wodecki with Mitch&Mitch Orchestra&Choir - 1976: A Space Odyssey
2 lata temu Mitch&Mitch zagrali pamiętny koncert ze Zbigniewem Wodeckim na OFF-Festivalu, przypominając materiał z debiutanckiej płyty Pana Zbigniewa. Na całe szczęście nie był to jedyny występ z tym materiałem i co najważniejsze – ten wyjątkowy pomysł wreszcie został uwieczniony.
