Anna Calvi

WywiadGrzegorz SzklarekAnna Calvi
Anna Calvi

Brytyjska wokalistka i gitarzystka Anna Calvi wydała znakomitą ep-kę "Is This All There Is" do nagrania której zaprosiła takich gości jak: Iggy Pop, Perfume Genius, Laurie Andreson oraz Matt Berninger (The National). Artystka zgodziła się odpowiedzieć na serię naszych pytań dotyczących nie tylko nowego wydawnictwa.

GS: W ostatnich kilku latach skomponowałaś muzykę do ścieżek dźwiękowych serialu „Peaky Blinders” oraz stworzyłaś piosenkę „Julie” do soundtracku „The Souvenir”. Czy i jak prace nad tymi nagraniami wpłynęły na Twoje podejście do tworzenia muzyki?

AC: Myślę, że zawsze byłam dość wizualna w swoim sposobie tworzenia muzyki. w tym sensie. Gdy komponuję muzykę myślę o tym, czy moja moje dźwięki nadawałyby się do filmu. A więc faktyczne tworzenie muzyki było bardzo naturalne i sprawiło, że jeszcze bardziej poczułam się związana z ideą widzenia obrazów podczas tworzenia muzyki.

GS: A gdybyś mógł wyreżyserować film ze swoją muzyką, jak by on wyglądał?

AC: Myślę, że na pewno byłby to film mający antybohatera i że byłaby to kombinacja czegoś brutalnego, a jednocześnie pięknego. Na pewno musiałoby tam być jakieś zestawienie tych dwóch elementów.

GS: Wydałaś nową EP-kę "Is This All There Is" z czterema utworami. Dlaczego zdecydowałeś się na takie wydawnictwo, a nie pełny album?

AC: Cóż, jest to pierwsze wydawnictwo z trylogii i chyba pierwszy rozdział nowej ery w mojej twórczości. Ta ep-ka w pewnym sensie nadaje ton temu, co będzie bardziej istotnym wydawnictwem. Dlatego taka ep-ka wydaje się być dobrym pierwszym wprowadzeniem.

GS: Na tym albumie zadajesz bardzo ważne pytania i poruszasz ważne kwestie dotyczące tożsamości, samotności. Myślę, że pierwszy utwór z Iggym Popem „God’s Lonely People” to idealne wprowadzenie do tej tematyki.

AC: Tak, to piosenka, która ma być sygnałem do przebudzenia. I myślę, że dlatego wybrałem Iggy'ego, bo jest tak wielką siłą, która budzi cię i sprawia, że czujesz się bardziej żywy. Więc naprawdę nie mogło być nikogo bardziej idealnego do zaśpiewania tej piosenki ze mną niż on.

GS: A dlaczego zdecydowałeś się nagrać dwa covery: "I See A Darkness" Bonnie Prince Billy i „Computer Love” Kraftwerk?

AC: Lubię sobie wyobrażać, że ta EP-ka ma wątek fabularny. Te dwa covery naprawdę do mnie przemówiły, jeśli chodzi o opowiedzenie historii kogoś, kto budzi się i uświadamia sobie, że chce od życia więcej, musi zmierzyć się z samotnością, którą czuje i chce coś z tym zrobić. I tak czułam, że w tej historii te dwie piosenki świetnie pasują do narracji.

GS: Opowiedziałeś mi o Iggym Popie, ale też współpracowałeś na tej ep-ce z Perfume Geniusem, Laurie Anderson i Mattem Berningerem z The National. Dlaczego wybrałeś właśnie tych artystów do współpracy?

AC: Po pierwsze, to jedni z moich ulubionych artystów na świecie, więc czuję się bardzo szczęśliwa, że są na tym albumie. Wszyscy mają bardzo silne osobowości, są bardzo unikalnymi artystami, którzy wytyczają własną drogę, nie martwiąc się, jak ludzie ich postrzegają. W ich sztuce jest coś prawdziwego i silnego. I czuję, że byli idealnymi ludźmi, by wcielić się w postacie z tej EP-ki. Widziałem ich prawie jak aktorów, którzy odgrywali swoje role, by dopełnić historie.

GS: Ostatnio zostałeś rodzicem. Jak to wpłynęło to na tematykę tej ep-ki?

AC: Myślę, że kiedy doświadczasz ogromnej zmiany życiowej, a stanie się rodzicem zdecydowanie jest taką zmianą, to sprawia to, że zaczynasz na nowo oceniać rzeczy, które uważałeś za oczywiste w swoim życiu. I to było dla mnie katalizatorem, by rozejrzeć się i zadać sobie pytania: „czy jestem szczęśliwa z tego, co mnie otacza?” i „czy dobrze się czuje z moim życiem?”. A potem, gdy pojawia się nowe życie i gdy patrzysz w niebo, rodzi to filozoficzne pytanie: „czy to jest wszystko, co istnieje?”. I co to naprawdę oznacza: dać nowe życie? W ten sposób to była ogromna inspiracja dla tego wydawnictwa.

GS: Jesteś w branży muzycznej od wielu, wielu lat. Ciekaw jestem: jakie wyzwania możesz napotkać po tylu latach?

AC: Nie czuję, żeby ilość czasu, który spędziłam na scenie, sprawiał, że wyzwania stojące przede mną były trudniejsze. Na pewno wiem już lepiej, czego chcę, a czego nie i uważam, że ważne jest, by być zainspirowanym i zainteresowanym tym, co robisz. A z wiekiem przychodzi pewność siebie i zmniejsza się potrzeba proszenia i zadowalania innych osób.

GS: Czy jest jakiś projekt muzyczny, którego nie próbowałaś, a chciałbyś zrobić w przyszłości?

AC: Oj, tak. Chciałbym napisać muzykę do baletu. Chciałbym zrobić więcej muzyki do filmów i dla telewizji. Tak, mam jeszcze tyle rzeczy na liście do zrobienia.

GS: Dziękuję za rozmowę.

FOTO: Carlos Clark

Powiązane materiały