Ptakova

WywiadGrzegorz SzklarekPtakova
Ptakova

Natalia Ptak czyli Ptakova wydała debiutancki album tuż przed "trzydziestką". W wywiadzie z nami opowiedziała między innymi o powstaniu płyty "Suma Wszystkich Dźwięków".

- Pierwsza rzecz, na którą zwróciłem uwagę na tej płycie to intrygująca okładka, której znaczenia lub przesłania nie potrafię jednak rozgryźć. Możesz pomóc w rozwikłaniu tej zagadki?

- Bardzo ważna jest dla mnie łączność z naturą. Odgrywała ona znaczącą rolę przy powstawaniu tej płyty i pomagała odetchnąć, gdy głowa pełna była zbędnych myśli. Zależało mi, aby zawrzeć to w oprawie graficznej Sumy wszystkich dźwięków. Stąd właśnie księżyc, kamienie, mech czy światło dzienne. Zresztą, album w warstwie muzycznej zawiera sporo inspiracji etnicznymi brzmieniami, dźwiękami natury, afrykańskimi plemionami, a do tego – w trosce o naszą planetę – został wydany w ekologicznym opakowaniu. Działam w zgodzie ze sobą i chciałam, żeby odbiorcy mogli zobaczyć tę moją naturalną, codzienną odsłonę. Cieszę się również ogromnie, że osoby, z którymi pracowałam nad zdjęciami do tej płyty, od razu zrozumiały mój tok myślenia i pomogły w ukazaniu światu mojego wnętrza. Mam tu na myśli Wiktora Franko, który zrobił zdjęcia, Karolinę Wojciechowską odpowiedzialną za grafikę, Jakuba Solę z GreenBells, bez którego nie byłoby całej tej zieleni oraz Dominika Szatkowskiego, dobrze znającego moje naturalne upodobania makijażowe. Ta okładka to po prostu ja, w całej okazałości i codzienności.

- Jak należy rozszyfrować tytuł płyty „Suma Wszystkich Dźwięków”?

- To mój pamiętnik, zbiór przeżyć i najróżniejszych doświadczeń. Przez ostatnie kilka lat skrupulatnie zbierałam – czy to w głowie, czy to w notatniku i dyktafonie – swoje obserwacje, refleksje i emocje. Wszystko to doprowadziło do stworzenia kilkunastu historii zawartych na płycie. Potrzebowałam jedynie odpowiedniego miejsca, czasu i ludzi, którzy pomogliby mi przenieść głowę i serce na krążek.

- Gdy rozmawialiśmy na początku 2019 roku, miałaś nadzieję, że album powstanie do końca tamtego roku. Płytę dostaliśmy dopiero po ponad 1,5 roku od tej deklaracji. Biorę poprawkę na COVID-19, ale czy nie masz wrażenia, że cały ten proces powstawania i wydawania trwał za długo?

- Być może. Z drugiej strony wiem, że gdyby nastąpiło to wcześniej, ta płyta mogłaby brzmieć i wyglądać kompletnie inaczej. Nie wiem czy lepiej, czy gorzej, ale ja nie wierzę w przypadki. Wielokrotnie czułam w sobie potężną presję, aby skończyć ten proces szybciej i wreszcie zadebiutować długogrającym krążkiem. Teraz wiem, że wcześniej nie byłabym na takie rzeczy gotowa. Dopiero końcówka zeszłego roku uświadomiła mi, którą drogę chcę obrać i w jaki sposób nią podążać. Mogłabym przeprosić Was wszystkich za tak długie wyczekiwanie na ten album, ale czuję się z tym pogodzona i spokojna, że dzięki tak długiej pracy zrobiłam to tak, jak chciałam.

- Pomimo tego, że czas powstawania tej płyty był tak wydłużony, brzmi ona zaskakująco spójnie. Jak wyglądał proces tworzenia tego materiału? Czy te piosenki były sukcesywnie komponowane i nagrywane czy też najpierw zebraliście pomysły na muzykę, a później weszliście do studia i nagraliście te utwory hurtowo?

- Proces przebiegał bardzo naturalnie. Wpadałam do studia Marka Dziedzica i tworzyliśmy, nagrywaliśmy utwory na bieżąco. Czasem coś powstawało na miejscu, czasem pracowaliśmy zdalnie, a czasem musieliśmy zjeść zupę i pomyśleć, czy wcześniejsze kilka godzin pracy nad jednym szkicem w ogóle ma sens. Nie planowaliśmy w szczególny sposób tych działań. Zdarzało się, że jednego dnia Marek wysłał mi pomysł na jakiś numer, a następnego biegłam do niego w podskokach, by jak najszybciej to zarejestrować. Bywało też tak, że podchodziliśmy do piosenki kilkanaście razy, a i tak ostatecznie całkiem z niej zrezygnowaliśmy, bo nie podobały nam się żadne refreny, które do niej stworzyliśmy. Myślę, że obojgu nam wiele rzeczy wychodziło spontanicznie i pod wpływem krążącej energii. Praca nad płytą to bardzo ciekawy i trudny miejscami proces. Nie jest to już jednorazowa przygoda z singlem, a złożony i długi tryb aktywności. Trzeba być uważnym, wnikliwym, wcielać się w różne postaci i do tego uczyć się asertywności oraz kompromisów jednocześnie.


- Producentem i autorem muzyki na tej płycie jest Marek Dziedzic. Jak wyglądała Wasza współpraca na polu kompozytorsko-produkcyjnym i jaki był Twój udział w powstawaniu muzyki?

- Jak wspomniałam już wyżej – pracowaliśmy wspólnie, na zasadzie wymiany energii i pomysłów. Czasami Marek wysyłał mi swoje muzyczne szkice na maila, a ja siadałam w domu do tekstów i linii melodycznych; czasami ja miałam jakąś propozycję i próbowaliśmy przełożyć ją na dźwięki. Panna Cotta na przykład powstała w wyniku wspólnego jamowania z gitarą akustyczną, a w A gdybym Marek rozłożył mnie na łopatki, praktycznie w całości tworząc muzę i linię melodyczną.

- Wśród 13 kompozycji, które trafiły na „Sumę Wszystkich Dźwięków” nie ma trzech singli „Wiatr”, „Czar” i „Ratunku”. Dlaczego?

- Myślę, że przede wszystkim dlatego, że te trzy single stworzyły dla mnie – jak już teraz wiem i czuję – doskonałą bazę poszukiwawczą. Długo zastanawiałam się nad własnym kierunkiem muzycznym. Każdy z wymienionych przez Ciebie utworów był krokiem prowadzącym mnie do Sumy wszystkich dźwięków i każdemu zawdzięczam piękną lekcję oraz nowe doświadczenia. Gdy stworzyliśmy z Markiem Dziedzicem pierwszy wspólny utwór Kastaniety wiedziałam, że to jest moja droga do debiutanckiego albumu.

- W dotychczasowym dorobku masz na koncie kilka ‘featuringów’ - z Mioushem i Pioną. Tym bardziej jestem zdziwiony, że na tej płycie nie słyszymy żadnego gościa ‘wokalnego’….

- Może właśnie dlatego, że mam na swoim koncie wiele featuringów, z których jestem szerzej znana i kojarzona, pragnęłam zrobić album, który będzie tylko mój i pokaże to, co gra w duszy Ptakovej, a nie innym artystom.

- Ważnym elementem tego albumu są świetne teksty piosenek. W naszej rozmowie z lutego 2019 roku stwierdziłaś, że chciałabyś w przyszłości „poeksperymentować z różnymi autorami tekstów piosenek”. Jak się ten eksperyment skończył? Na tej płycie jesteś autorką lub współautorką wszystkich tekstów….

- No i poeksperymentowałam! Jest przecież niesamowity Jacek Szymkiewicz, z którym pracowałam nad prawie wszystkimi utworami. Prawie, bo Bez nas, które znajduje się na płycie pod numerem trzynastym, wyprodukował Kuba Karaś, a tekst napisała zdolna Kasia Lins.

- Jaka była rola Jacka Szymkiewicza czyli Budynia z Pogodna w pisaniu tekstów na tę płytę? Widnieje on jako autor tekstów, a jednocześnie w info prasowym można przeczytać, że teksty napisałaś „pod jego czujnym okiem”.

- W pewnym momencie, gdy mieliśmy już praktycznie gotowy materiał na płytę, uznaliśmy zgodnie z Markiem i wytwórnią, że tekstom, które napisałam brakuje nieco wyrazistości i kolorytu. A i ja sama czułam jakiś wewnętrzny niedosyt. Zaprosiliśmy więc do współpracy Jacka Szymkiewicza, aby pomógł mi okiełznać tę liryczną przestrzeń. Współpraca z nim przypominała trochę najlepszej rangi warsztaty songwriterskie. Wiele się nauczyłam, dostałam mnóstwo wskazówek i takiej ludzkiej dobroci, wsparcia oraz ciepła. To niesamowite, ale naprawdę proces twórczy nad tą płytą był dla mnie jedną z najwspanialszych przygód i lekcji, w dodatku z tak cudownymi ludźmi. Jestem za to bardzo wdzięczna.

- Płyta się ukazała, możliwości promocyjne w postaci koncertów są na razie zerowe. Może jest to czas na zbieranie kolejnej „sumy dźwięków”?

- Coś w tym jest, bo czuję już, jak spływa ze mnie cała fala emocji po premierze i mogę powoli oddychać nową energią. Może to dobry znak, by zacząć rozmyślać o nowym albumie? Nie poprzestając przy tym oczywiście na działaniach promujących Sumę i nie odpuszczając przygotowań do koncertów – co to to nie!

- Dziękuję za wywiad. 

Powiązane materiały

Ptakova zaśpiewała po polsku
News

Ptakova zaśpiewała po polsku

Premiera nowego albumu Ptakovej już jesienią, a tymczasem do sieci trafił właśnie jej trzeci singiel „Brakujesz Mi”. To pierwszy polski utwór w ramach nowego projektu.

ptakova - wesoła dziewczyna z często smutnym sercem
Recenzja

ptakova - wesoła dziewczyna z często smutnym sercem

ptakova na swoim drugim, pełnoprawnym wydawnictwie „wesoła dziewczyna z często smutnym sercem”, zagląda jeszcze bardziej w głąb siebie - tym razem częściej za pomocą języka angielskiego.

ptakova
Wywiad

ptakova

„wesoła dziewczyna z sercem często smutnym” to tytuł nowego albumu ptakova. KIm jest tytułowa dziewczyna? Dlaczego artystka sama podjęła się produkcji tej płyty? Na te i inne pytania ptakova odpowiedziała w naszym wywiadzie.

Ptakova odsłoniła kolejną kartę
News

Ptakova odsłoniła kolejną kartę

Do sieci trafił nowy utwór Ptakovej. „Sometimes” to drugi singiel zapowiadający nadchodzące wydawnictwo artystki, które ukaże się jesienią tego roku.

ptakova pyta o egzystencję
News

ptakova pyta o egzystencję

ptakova po długiej przerwie prezentuje nowy singiel. „time” to pierwszy utwór zapowiadający drugi bardzo osobisty album artystki.

'Filozoficzny Kamień' Ptakovej w wersji live
News

'Filozoficzny Kamień' Ptakovej w wersji live

„Filozoficzny kamień” to tytuł najnowszego singla Ptakovej. Utwór pochodzi z debiutanckiego album artystki zatytułowanego „Suma wszystkich dźwięków”. Ptakova wykonała utwór na żywo, z zespołem, podczas specjalnie zaaranżowanej live sesji.

Ptakova - Suma Wszystkich Dźwięków
Recenzja

Ptakova - Suma Wszystkich Dźwięków

Natalia Ptak działająca pod pseudonimem Ptakova w wieku 29 lat wydała debiutancki album. Artystka na dorobku korzystała przy tym z pomocy tych, którzy ten dorobek mają niemały: producent muzyczny Marek Dziedzic, pomagający w tworzeniu tekstów Jacek Szymkiewicz, czyli Budyń z Pogodno. Swoje trzy grosze dołożył też Kuba Karaś czyli jedna z najjaśniejszych młodych gwiazd polskiej sceny alternatywnej.

Ptakova zapowiada premierę debiutanckiej płyty
News

Ptakova zapowiada premierę debiutanckiej płyty

Album "Suma Wszystkich Dźwięków" ukaże się 6 listopada.

Ptakova okazała serce
News

Ptakova okazała serce

"Corazon" to tytuł kolejnego singla Ptakovej zapowiadającego jej debiutancką płytę.

Ptakova kooperuje z Kubą Karasiem
News

Ptakova kooperuje z Kubą Karasiem

Ptakova uwielbia muzyczne eksperymenty. Dlatego do współpracy nad nowym utworem postanowiła zaprosić Kubę Karasia z The Dumplings. Wspólnie stworzyli muzykę do „Bez nas”, a Kuba dodatkowo wyprodukował utwór.

Ptakova w nowym teledysku
News

Ptakova w nowym teledysku

"Kastaniety" to tytuł nowego singla Ptakovej.

Ptakova: "Ratunku" z sali prób
News

Ptakova: "Ratunku" z sali prób

Ptakova i jej live session prosto z sali prób. Posłuchaj „Ratunku” w nowej wersji.